Cytaty o czytaniu

Czytanie mało a dokładnie jest właściwe wielkim głowom.


Niektórzy czytający te słowa mogą się stać pierwszymi nieśmiertelnymi. Skoro choroby wieku starczego, podobnie jak sam proces umierania, mają wkrótce zniknąć pod naporem armii naukowców, to już nie chodzi o to, czy nastąpi przełom w dążeniach do nieśmiertelności (...), tylko jak dożyć tej chwili.

Rita Aero (początek książki.)

Można powiedzieć, że liczba tych, którzy korzystają z książek po to, aby wyprodukować następne książki, wzrasta szybciej niż liczba tych, którzy książki lubią czytać i basta.


To naprawdę czytają moje wiersze?


Czytanie gazety zastępuje nowoczesnemu człowiekowi poranną modlitwę.


Thietmar nie znał Germanii i zapewne nic nie wiedział o Tacycie. Ale Thietmar był synem Kościoła, a więc wnukiem Rzymu. Z rzymskim historykiem, którego dzieł nie czytał, łączyła go matryca kulturowego dziedzictwa.


Czytanie jest wychodzeniem naprzeciw temu, co ma się wydarzyć, chociaż nikt jeszcze nie wie, co to będzie…


Umysł zatrudniony czytaniem samych romansów, podobnie jest słaby, jak dzieci na rękach noszone, jak żołądek samymi łakociami karmiony.


Wino pije się z przyjaciółmi, wiersze czyta się przed znawcami.


Przyznaję, że za każdym razem po wejściu do nowego hotelowego pokoju jestem podekscytowany! Najpierw wchodzę do łazienki i załatwiam się, czytam menu i myślę sobie, czym sobie to, co wydalam zastąpię. Nie wiem czemu, ale muszę w ten sposób „przywitać” każdy pokój.


Żeby czytać, trzeba być otwartym i gotowym na spoglądanie na świat z różnych perspektyw. Tymczasem teraz stawia się na indywidualizm, a zainteresowanie innymi traktowane jest jak perwersja.


Prywatność to jeden z największych wynalazków cywilizacji. Mamy prawo do swoich tajemnic. Do swoich klęsk i bólów, nie tylko sukcesów. Mamy prawo do swej bylejakości. Mamy prawo coś zawalić, mamy prawo do niezgody obywatelskiej. Mamy prawo czytać „niemoralne” książki. Mamy prawo zapalić w swoim domu papierosa.


A co jeśli to ja?
Może mnie nie rozpoznałeś?
A co jeśli to ja?
Dźwigam sens, którego łakniesz?
Zagłusza mnie znów miejski gwar, czytaj z ust…
A co jeśli to mnie wyglądałeś?


Nie, nie, nie
Nie to nie
Mówię nie gdy myślę nie
Czemu więc
Czytasz nie
Jakby nie było tak?


Lektura listów Grzegorza Wielkiego budzi bardzo głęboki szacunek dla mądrości, sprawiedliwości, łagodności, tolerancji, energii tego papieża.


Czytając Idy marcowe, natknąłem się na złowrogie zdanie przypisane przez autora Juliuszowi Cezarowi. „To niemożliwe ażeby w końcu nie stać się tym, za kogo inni cię mają.”


(...) dzisiejszą Rosję lepiej opisuje psychodeliczny Dostojewski ze swoim „Idiotą” niż epicki Tołstoj. Obydwaj piszą o rosyjskim podlewanym wódką smutku, ale piszą o nim zupełnie inaczej.(...) Dostojewski popełniałby dzisiaj samobójstwo każdego dnia, a Tołstoja, gdyby był współczesnym pisarzem, nikt by nie czytał. (''O smutku'')


Jest to moim zdaniem jedna z najlepszych książek Łysiaka. Oczywiście, popularność Autora, powodzenie jego książek, nie pozostają bez wpływu na kształtowanie opinii o tym, co czytamy, no, ale skoro wszyscy ulegamy Jego czarowi, to nie ma problemu. W książce tej Łysiak maluje słowem zupełnie nowe obrazy i używa wielu technik pisarskich, ale może dzięki temu każdy tu znajdzie coś dla siebie.


Jak wysoko podniósł się w tobie wskaźnik płaczu?
Do pępka? Do piersi? Do gardła?
Nie musisz się rozbierać i pokazywać.
Czytamy to nawzajem w swoich oczach
jak na zegarach kontrolnych.


Przyjacielu, jeśli nawet boli cię moja szczerość, nie porzucaj czytania. Czym, jeśli nie szczerością, mam się bronić przeciw twojemu oskarżającemu myśleniu.


'''Andy''': Ta panna Robertson powinna uczyć podstaw! Czytania, pisania, liczenia i zwiadów!
'''Ora''': Tego ostatniego nie uczą w szkole.
'''Andy''': Przecież to najważniejsze!


Nie czytaj żadnych książek historycznych, a tylko biografie, gdyż tam znajdziesz życie, nie teorie.


Margarito Duarte ukończył tylko szkołę podstawową ale literackie skłonności umożliwiły mu zdobycie wykształcenia dzięki namiętnemu czytaniu każdego druku, jaki mu się tylko napatoczył.


Czytasz jakąś książkę po raz pierwszy, poznajesz nowego przyjaciela; czytasz ją po raz drugi, spotykasz starego.


(…) przy ograniczonej bowiem liczbie godzin niesposób jest wszystkie księgi natchnione przejść tą ścisłą metodą egzegetyczną, a jednak one wszystkie zawierają słowo Boże i wszystkie muszą być znane. To też zaraz od pierwszych dni pobytu w seminarjum trzeba czytaniu Pisma św. poświęcić codzień chwilkę czasu i zwyczaj ten zachować aż do śmierci.


Czytać, czytać i jeszcze raz czytać. To hasło każdego dnia. Musimy krzewić wartości prowadzące do wytworzenia nowego człowieka, nowego mężczyzny i nowej kobiety, którzy staną się podstawą socjalistycznej ojczyzny. To będzie nasz zbiorowy czyn budujący socjalizm.


– Jesteś dziś taki wesoły – zauważyłam. – Nigdy cię jeszcze takim nie widziałam.
– Chyba tak ma być, prawda? – Znów się uśmiechnął. – Pierwsza miłość odurza, upaja i takie tam. To niesamowite, jak wielka jest różnica pomiędzy czytaniem o czymś, oglądaniem o tym filmów, a doświadczaniem tego czegoś w prawdziwym życiu, nie uważasz?


Robiłem to, uprawiałem magię, czytałem biblię satanistyczną. Śpiewałem o pogańskich rzeczach, które wszyscy teraz uważają za takie fajne. Teraz raczej powiedziałbym: „Popatrz, przeżyłem to. Te rzeczy spowodowały, że pogrążyłem się w nałogu. Ale teraz wiem, że jest rozwiązanie, inny sposób na życie”.


Ona podała mi dłoń i ja dla niej klęknę
Ja dla niej padnę
Ani słowa ze strony ludzi i ja to odgadłem
Mnóstwo słów o tobie:
Mówione, pisane, czytane i tak się nie dowiem
Bo tajemnica owiane jest to:
Dobro czy zło
Białe lekkie babie lato…
Czarne lepkie babie lato…


Prezydent Bush został ogłoszony najzdrowszym prezydentem w historii. To dlatego, że dużo czasu spędza na ćwiczeniach. Patrzcie, jego poprzednicy marnowali czas na czytaniu.


Zapewne, owo krążenie wokół książki, czytanie o niej, zanim zacznie czytać się ją samą, należy do przyjemności rozpoczynania nowej powieści, chociaż jak wszystkie wstępne rozkosze ma ona swój optymalny czas trwania, jeśli ma służyć pobudzeniu przyjemności bardziej treściwej, jaką jest odbycie aktu, to znaczy lektura książki.


Któż by Klopstocka nie wychwalał?
Ale czy każdy czyta? – Nie!
Miast pochlebstw lepiej jest się starać
I czytać, gdy zrozumieć chcesz.


Żadna lektura i inteligentne rozumowanie nie zastąpi bezpośredniego doświadczenia.


'''Mąż:''' Halinko, wiesz co to jest? Czytałem wszystko o manipulacji emocjami…
'''Żona:''' Czytałeś też wszystko o podróżowaniu, a byłeś tylko w Obornikach Śląskich.


Przy lekturze książki ks. Chrostowskiego ''Kościół, Żydzi, Polska'' często miałem wrażenie, iż żyjemy z autorem w dwóch różnych światach, a może nawet należymy do różnych Kościołów.


Tacy ludzie jak ty i Daniłow, wykształceni, mądrzy, są potrzebni Rosji. Tylko dzięki wam możemy wygrać. A ja? Głupek ze wsi, który nie umie czytać i pierwszy raz w życiu trzyma w ręce karabin!

Wróg u bram (do Tani samokrytycznie.)

(…) tracił dużo czasu, rysując regularne węzły sznurów, w których można było śledzić wątek bięgnąc z jednego końca do drugiego, aż zamykało się koło. Trudny i piękny tego rodzaju rysunek został odbity w miedziorycie, a w jego środku czyta się słowa: ''Leonardus Vinci Academia''.


W miarę jak czytał,zakochiwałam się w nim tak, jakbym zapadała w sen: najpierw powoli, a potem nagle i całkowicie.


Kiedy czytam wspomnienia Amerykanów z lat 50., dziwi mnie ich ówczesny strach przed Związkiem Radzieckim. My zupełnie nie odczuwaliśmy powszechnego strachu przed Ameryką, a w szkole nie straszono nas wojną. Atmosfera po śmierci Stalina była przesiąknięta oficjalnym radzieckim pacyfizmem.


Już za długo czytano klasyczne książki. Anarchia dwudziestego wieku powinna mieć swoje własne oblicze uzyskane teraz dostępnymi środkami.


Faraday zaczął jako uczeń introligatorski. Zamiast jednak oprawiać książki naukowe, czytał je i stał się wielkim przyrodnikiem. Geniusz nie da się pokonać. Gdyby Faraday wstąpił do terminu u rzeźnika, może nie stałby się słynnym fizykiem, ale na pewno byłby wielkim lekarzem.


Uważam, że telewizja jest bardzo pouczająca. Za każdym razem, kiedy ktoś włącza telewizor, ja wychodzę do innego pokoju i czytam dobrą książkę.


Zgoda z Dziadkiem
Znakomita
Ja codziennie o nim piszę –
On nie czyta.


Ostatni Imperator jest znacznie pobłażliwszy wobec szlachty niż wobec skaa. Postrzega ich jako dzieci swoich dawno nieżyjących przyjaciół i sojuszników, tych samych, którzy podobno pomogli mu pokonać Głębię. Od czasu do czasu wybacza takie przewinienia jak czytanie niepewnych tekstów czy wybijanie członków rodziny.


Właściwie byłam analfabetką. Kiedy dorastałam, o moim problemie nigdy się nie rozmawiało, ale kiedy wyszłam za mąż i zobaczyłam, że inni ludzie mówią, czytają i rozumieją różne rzeczy lepiej ode mnie, zrozumiałam, jak jestem upośledzona.


Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła.


Nie wiem, dlaczego rozmowa z kobietą jest łatwiejsza i bardziej normalna. Nie potrafię tego zrozumieć. Nie rozumiem. Gdybym z jakąś kobietą chciała porozmawiać na temat tak ważnej rzeczy jak nasz ślub, to na pewno nie czytałaby gazety o jakimś rządzie i Europie, tylko z radością wymieniłybyśmy się pomysłami, jak to zrobić, kogo zaprosić, w co się ubrać itd.


Dorosłe czytanie dziecięcych lektur jest przyjemne również dlatego, że widzimy podszewkę, czyli to, jak każda książka jest zrobiona. Odczytujemy aluzje literackie i ukryte emocje.


Garp czuł, jak mu się zaciska gardło. Dostrzegł w niej jedno z tych nieszczęsnych dzieci, o których czytał – dzieci pozbawionych przeciwciał, bez naturalnej bariery immunologicznej. Jeśli się ich nie trzyma w plastikowych workach, umierają na pierwsze lepsze zaziębienie. Miał przed sobą Ellen James z Illinois, wyjętą z worka.


'''Pacjent Radek:''' Ja sam sobie mogę wybierać lekarza! Czytałem o tym w gazecie!
'''Krzysztof Jędras:''' Nie takie głupoty dziennikarze wypisują.



51 - 100

Czytanie powieści zaczynam od środka. Dzięki tej metodzie książka trzyma mnie w podwójnym napięciu: zastanawiam się jak ona się kończy i jak się zaczęła.


Na Lemie uczyłem się SF. Był pierwszym autorem, którego czytałem. Miałem szczęście mieć tak wspaniałe wprowadzenie do tego gatunku. Myślę, że twórczość Lema należy do największych osiągnięć światowej fantastyki naukowej. Kto nie czytał Lema, nie może uważać, że zna ten gatunek.


Myślę, że dla Marksa było oczywiste, że elity są w gruncie rzeczy marksistowskie – wierzą w analizę klasową i wierzą w walkę klas. A w społeczeństwie naprawdę kontrolowanym przez biznes, takim jak Stany Zjednoczone, elity biznesu są głęboko zaangażowane w walkę klasową i cały czas w niej uczestniczą. Oni to rozumieją, są instynktownymi marksistami. Nie muszą do tego czytać Marksa.


Prawdziwy internet jest bowiem całym nowym światem, zbudowanym z dziesiątek tysięcy społeczności, od usenetowych grup poczynając, a kończąc na ukrytych w sieci TOR forach, na które zapuszczają się nieliczni. Tego wszystkiego nie sposób dowiedzieć się – a już na pewno nie sposób pojąć – z kolorowych tygodników czytanych w sejmowej restauracji. Tu trzeba się wychować.


Mężczyzna, który czyta ''Savoir vivre'' w „Przekroju” powinien umieć opisać urodę Lollobrigidy, bez zataczania rękami łuków.


Jestem pisarzem, o którego książkach ludzie myślą, że to inni je czytają.


Geometria służy mi jak gramatyka, w języku ekspresji obrazu. Szkielet strukturalny, kompozycja i cięcie geometryczne dają klucz do lektury obrazu; inaczej byłoby jak dadaistów, którzy wkładali słowa do woreczka, a później wyciągali je pojedynczo, aby ułożyć wiersz.


Byłem świadkiem jak Jan Paweł II trwał w modlitwie. Na jego klęczniku wierni zostawiali kartki z prośbami o modlitwę. Jan Paweł II czytał te prośby, potem w modlitwie przekazywał je Panu Jezusowi.


(…) gdy mnie zabraknie, nie róbcie z mojej biblioteki masy spadkowej. Proszę was o to. Każda książka, jaka stoi na naszych półkach, jest cenna, wyjątkowa i potrzebna, bo każdą z nich czytał ktoś z waszych bliskich. Cieszył się tymi książkami, uczył się z nich, nad niejedną płakał, nad inną się śmiał. Jeśli sami nie będziecie ich chcieli, oddajcie je tym, którzy książki kochają.


Chłopakom podobają się duże biusty. Czytałam w „Bravo”, że oni najpierw patrzą na biust, a dopiero później w oczy.


Hokej to przede wszystkim rzemiosło, ciężka praca. Czytając o hokeju można nauczyć się tylko teorii. Najistotniejsza jest praktyka. Na lodzie potrzeba iskierki do walki, samozaparcia, chęci rywalizacji. Nie można bać się bólu. Trzeba być przygotowanym na nieoczekiwane zwroty akcji. Naturalnie ważne jest, kogo się spotka na swej drodze, szczególnie, gdy stawia się pierwsze kroki na lodzie.


Prywatność to jeden z największych wynalazków cywilizacji. Mamy prawo do swoich tajemnic. Do swoich klęsk i bólów, nie tylko sukcesów. Mamy prawo do swej bylejakości. Mamy prawo coś zawalić, mamy prawo do niezgody obywatelskiej. Mamy prawo czytać „niemoralne” książki. Mamy prawo zapalić w swoim domu papierosa.


Wisława Szymborska. Nie tylko poetka, lecz także filozof i mędrzec. Często w jednym jej zdaniu odnajduję coś, o czym myślę pół życia. Czytam i dziękuję, że dane są mi te zdania, klucze otwierające tyle pozamykanych drzwi.


Lektura wyłącznie współczesnych autorów wysusza mózg.


Niebezpieczeństwo przy czytaniu starych pisarzów polega na tem, że łatwo godzimy się z pewnym powierzchownem rozumieniem ich. Wystarcza nam, że wiemy, co chcieli oni powiedzieć i nie troszczymy się w jakim to stosunku zostaje do rzeczywistości. Odrazu przystępujemy do ich czytania z poczuciem historycznej odległości: nie uważamy ich za źródła aktualnego poznania.


Niech ci, którzy czytają ten wiersz, rozważą jego treść,
Niech pospólstwo i niewykształceni zostawią go w spokoju,
Wszyscy oni – głupi astrologowie i barbarzyńcy – niech trzymają się z daleka,
Ten, który czyni inne rzeczy, niech będzie kapłanem rytu.


Jeżeli czytasz to samo, co inni ludzie, potrafisz myśleć tylko tak jak oni.


Dickens jest najlepszym powieściopisarzem, jaki kiedykolwiek żył. Jego książki czytane są na każdym miejscu na ziemi, niemal w każdym języku. Myślę, że to uniwersalny temat.


Najpierw się czyta komiksy, a potem książki (...) później zaś mniej się czyta komiksów, a pożera książki.


Czytałam w „Singielce”, że do faceta to trzeba działaniem, a nie gadaniem.


Doszedłem do momentu gdzie miałem naprawdę dość widzenia i czytania o sobie.


Dla swego wykształcenia pisarz powinien więcej przezywać, niż czytać. Dla swej rozrywki więcej pisać, niż czytać. Wtedy tylko mogą powstawać książki dla nauki i rozrywki czytelników.


Czyta kropki. Czyta kreski.
Czasem zdarza jej podpisać się krzyżykiem.
Jeden błąd, a cię przekreśli
ruchem ręki. Nigdy się nie splami krzykiem.
Zawsze wyżej. Zawsze ponad.
Swoim losem niebywale wciąż przejęta.
Zbyt natchniona, niespełniona –
dyrygentka.


Wzywam do bojkotu „Gazety Wyborczej”. Nie kupujcie jej, nie czytajcie, nie rozmawiajcie z dziennikarzami. Niech kioskarze jej nie sprzedają, a przynajmniej nie eksponują. W samorządach, gdzie rządzimy, trzeba wycofać urzędową prenumeratę, nie dawać ogłoszeń o przetargach.


Wszystkim polecamy lekturę tzw. Zasady Szajnfelda, która wejdzie niedługo do kanonu europejskiej filozofii. Te, panie Szejnfeld, a Newton to niby pies? Na pewno wolałby oberwać kijem niż jabłkiem centralnie w czaszkę!

Piotr Lisiewicz (ironiczny komentarz do twórczości publicystycznej Adama Szejnfelda.)

Kim się stajemy, zależy od tego, co czytamy, kiedy zakończymy już standardową edukację. Najlepszym uniwersytetem ze wszystkich jest kolekcja książek.


Są ludzie, co mówią wieloma językami obcymi i w żadnym z tych języków nie mają nic do powiedzenia. I tak samo są ludzie, co potrafią czytać w myślach, ale ani w ząb żadnej z tych myśli nie pojmą.


Ideał wszystkich cenzorów: dopuszczać tylko takie książki, których i tak nikt nie będzie czytał.


Nie ma czegoś takiego jak kłopoty z czytaniem. Są natomiast kłopoty z nauczycielami i szkołami.


Uczę się ciebie na pamięć
Niecierpliwymi palcami
Rozpaczliwie na pamięć
Szeroko zamkniętymi oczami
Czytam zachłannie od nowa
Całego zdanie po zdaniu


Tata to czyta cytaty Tacyta. Czy tata czyta cytaty Tacyta?


Henryk Zieliński umożliwił mi dostęp do prohibitów i z zapartym tchem siedziałam w bibliotece i czytałam. To były przedwojenne gazety i książki historyczne z okresu międzywojennego. Stamtąd czerpałam wiedzę o Katyniu czy układzie Ribbentrop-Mołotow.


Kto bowiem przez lekturę p r z e ż y w a wspaniałą fikcję (...) wraca do realnego życia z wrażliwością o wiele bardziej wyostrzoną na jego ograniczenia i niedoskonałości, żywiąc przekonanie, że świat rzeczywisty, ze zwykłą codziennością, jest nieporównanie banalniejszy niż ten wymyślony przez powieściopisarzy.


Wykształcenie pozwala nam czytać pomiędzy wierszami. Doświadczenie zaś zdobywamy, gdy nie potrafimy tego zrobić.


Na szczęście nauczyłem się czytać. Ta umiejętność była dla mnie prawdziwym wybawieniem, od tej pory moimi przyjaciółmi stały się książki.


Czytanie powiedzeń zen i kōanów, rozumienie czynów starych mistrzów i głoszenie ich ludziom pogrążonym w ułudzie tak naprawdę jest bezużyteczne zarówno dla twej własnej praktyki, jak i dla nauczania innych. Jeśli ujrzysz Zasadę Życia w skoncentrowanym zazen, to nawet jeśli nie znasz jednego słowa, posiądziesz niezliczone drogi nauczania innych.


Przed oczyma Tuśki przesuwają się wspomnienia wieczorów dziwnie sennych, monotonnych. Czytanie „Kuriera” od deski do deski, wszyscy przy jednej lampie, aby oszczędzić nafty, i potem wyżółkły, wyschły profil męża, chylący się do snu, jego ręka delikatna, anemiczna, z odciskiem od pióra na trzecim palcu, osłonione tragicznym abażurem oczy zmęczone, obwiedzione czerwoną obwódką.


Warunkiem skuteczności i efektywności oddziaływania plakatu reklamowego jest przekazywanie treści w sposób całkowicie jednoznaczny (…).Plakat atakuje odbiorcę na ulicy, stąd treść jego i kompozycja powinny być dostosowane do czytania „w ruchu”.


Przyszłość jest jak książka, której jeszcze dotychczas nie czytaliśmy.


Auuu. Bolało go gardło.
Oooj. Bolał go brzuch.
Uuuch. Bolała go głowa.
Hurra! Był chory!
Jaki zatem program?
Matma czy Maksio Mutant?
Czytanie czy czatowanie?
Testy czy tosty?
Przecinki czy przyjemności?
Hmmmm, myślał Koszmarny Karolek. Wybór był prosty.


Margarito Duarte ukończył tylko szkołę podstawową ale literackie skłonności umożliwiły mu zdobycie wykształcenia dzięki namiętnemu czytaniu każdego druku, jaki mu się tylko napatoczył.


(…) książki mają duszę, duszę tych, którzy je piszą, tych, którzy je czytają i którzy o nich marzą.


Czytając wypowiedzi nauczycieli akademickich w dyskusji na temat sytuacji szkolnictwa wyższego, trudno nie zauważyć tęsknoty za tradycyjnymi uniwersytetami, za republiką uczonych i studentów, gdzie każdy zajmował się tym, co lubił, rozwijał talent, rozmyślał.


Kiedy byłam dzieckiem ''Dzieci z Bullerbyn'' dawały mi radość z czytania, bycia z nimi, odskocznię od klasówek itp. W liceum pod koniec czytałam mistrza Wańkowicza. ''Ziele na kraterze'' było moim pomocniczym podręcznikiem – jak się kochać w rodzinie.


Nie spodziewałem się, że Rafał Ziemkiewicz czyta. Od czasu kiedy zaciągnął się na służbę do Springera pisze tak często i obficie, że na czytanie pewnie czasu już nie ma.


W ogóle nie myślę o tym, co będzie jutro, ani o tym, co było wczoraj. Nie myślę nawet o tym, co zdarzy się za dziesięć minut. Dla mnie istnieje tylko ta chwila. Jeśli jest dobra, skarbie, to czuję się szczęśliwa. A jeśli kiepska, jak choćby podczas czytania tego sprawozdania, po prostu czekam, aż przeminie. Każdą chwilę traktuję odrębnie. I ty też powinnaś się tego nauczyć.


Otwiera na chybił trafił i czyta.
''Wspólnota religijna, polityczna, etniczna, mniejszościowa, ktoś, z kim łączy nas podobieństwo. We wszystkich społeczeństwach istnieje potrzeba dostosowania się. Innowacją jest mechanizm ryzyka, uważajcie na jego zastosowanie, nie wspomina się o tym w umowach towarzystw ubezpieczeniowych.''


Powiedzmy zresztą bez ogródek: twoje prawdziwe dzieła to lektura wyłącznie dla ludzi ''bardzo'' inteligentnych. Innym są niepotrzebne! jeśli abstrahować od mody na twoje nazwisko, powodującej, że wiele osób kupuje wszystko i stawia na półce, połowy z tego w ogóle nie czytając i przerywając po pierwszych 10 stronach.


Film można odczytać na miliony sposobów. Każdy na swój. Nie należy sobie odbierać możliwości interpretacji lekturami różnych opracowań.


Nietzsche napisał ponad sto lat temu, że czytać trzeba powoli, wolno przeżuwając, i nic się od tego czasu nie zmieniło. Poza tym pamiętajmy, że nie czyta się w izolacji, bo książki łączą się ze sobą – czytanie jednej zakłada już znajomość drugiej, trzeciej i tak dalej. Jak z życiem – człowiek zawsze już jest jakoś w życiu zahaczony, umocowany, nigdy nie zaczyna od początku.



101 - 150

W otoczeniu Stepinaca, arcybiskupa Zagrzebia, popełnia się najokropniejsze bestialstwa, Krew bratnia płynie strumieniami… a my nie słyszymy, żeby podniósł się przeciw temu oburzony głos arcybiskupa. Czytamy natomiast, że uczestniczy on w defiladach nazistów i faszystów.


Nie czytam recenzji. Jedynym recenzentem jest publiczność.


W początkach XX wieku, kiedy w Galicji powstawał ruch ludowy, księża z ambon zwalczali działalność edukacyjną, widząc w tym atak na tradycyjną strukturę społeczną. Bo chłop mógł zacząć czytać Biblię i konfrontować to, co przeczytał z tym, czego jest na co dzień świadkiem: obłudą, zakłamaniem, wyzyskiem, niesprawiedliwością, złem. Lepiej więc, niech dalej będzie ciemny.


Luwr jest książką, z której uczymy się czytać. Nie powinniśmy jednak poprzestać na zapamiętaniu pięknych formuł naszych sławnych poprzedników. Wyjdźmy stamtąd, by studiować piękną naturę, usiłujmy odkryć jej ducha, starajmy się wypowiedzieć zgodnie z naszym temperamentem osobistym.


W pełni rozumiem dlaczego ludzie, czytając moje słowa, zareagowali tak, a nie inaczej. Jeżeli ktoś zrozumiał, że uważam, jakoby Afrykanie byli genetycznie w jakimś stopniu gorsi, to pragnę go przeprosić. Na poparcie tego twierdzenia nie ma żadnych naukowych dowodów i nie to miałem na myśli.


To nie są książki do czytania. Raczej do pisania.


Doszedłem do momentu gdzie miałem naprawdę dość widzenia i czytania o sobie.


Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba!


Nie wierzę (...), żeby rodzice na początek edukacji intelektualnej czytali swemu dziecku coś innego, gdyż baśń sprawia mu przyjemność, dostarcza objaśnień na temat jego psychiki i wspiera rozwój osobowości.


Mądrości traktatów o wojnie są na tyle drogo okupione, że opłaca się je czytać.


Biblioteka ma zniechęcać do jednoczesnego czytania kilku książek, bo od tego można przecież dostać zeza.


Nas chrześcijan Żydzi uważają za gorszą kategorię ludzi. Papieżowi, moim zdaniem, Żydzi zrobili rzecz szpetną. Gdy był w synagodze, czytali mu listę Żydów pomordowanych przez Polaków. Dlatego napisałem, że należałoby opublikować listę Polaków pomordowanych przez Żydów-komunistów. Ale takiej list nie sporządzono, choć wielu było pomordowanych przez nich.


'''Carl „CJ” Johsnon''': Smoke, co ty pieprzysz?
'''Malvin „Big Smoke” Harris''': Nic, bracie, ostatnio czytałem trochę poezji.

Grand Theft Auto: San Andreas (CJ dziwiący się mową Smoke'a.)

Nie odkryjesz sojusznika, poety, filozofa czy chrześcijanina, patrząc mu w oczy, jak gdyby był twoją kochanką. Walcz raczej u jego boku, czytaj z nim, dyskutuj i módlcie się razem.


Pakt fiskalny nie jest wymysłem naszych czasów. Czytamy o nim już w Księdze Rodzaju, w historii Józefa. Wtedy nie potrzebowano żadnych makroekonomicznych modeli, żeby zrozumieć podstawową rzecz: w dobrych czasach trzeba oszczędzać pieniądze, by móc je wydawać w czasach złych. Trzy tysiące lat później odkrywamy tę maksymę na nowo, robiąc wokół tego wiele szumu.


W artykułach naukowych jest jedynie miejsce na opisywanie tego, co się wie. Nie ma miejsca – i nawet gdyby było, to nie jest to do przyjęcia – na dzielenie się z tym, co się czuje. On miał pisać o emocjach odartych z ich sensu i sprowadzonych do struktur chemicznych. I napisać to tak, aby czytający nie zauważył, że za tymi informacjami stoi jakiś normalnie czujący człowiek.


Lubię książki (…). Kiedy się je czyta, to jest tak, jakby człowiek osobiście rozmawiał z żywym pisarzem, prawda? Albo słuchał jego najbardziej tajnych myśli. Bo autor wiele zdradza o sobie, nawet kiedy pisze o innych. (…) Czy może istnieć bliższy kontakt z innym człowiekiem niż czytanie tego, co napisał?


Pérez-Reverte to obok Umberto Eco największy współczesny pisarz, nie ma sobie równych. Czytam wszystko, co napisze, z niecierpliwością czekam na rzeczy następne.


''Wichrowe wzgórza'' to dziwna powieść – wprawia w zakłopotanie wszelką formalną krytykę, nie można jednak jej zacząć i nie skończyć, a już całkiem niemożliwe, by ją potem odłożyć i nic nie powiedzieć… Zalecamy usilnie wszystkim naszym czytelnikom lubiącym nowości, by kupili tę książkę, możemy ich bowiem zapewnić, że nic podobnego w życiu nie czytali.

Wichrowe Wzgórza (recenzja w „Douglas Jerrold's Weekly Newspaper”, 15 stycznia 1848.)

On jest dobry w grze, widać to w Sejmie i na boisku. Dyscyplinuje ludzi, mówi: nie czytaj gazety, idź do drugiego pokoju. To samo na boisku: nie podawaj do tyłu, jak się podpierasz, to idź na ławkę i usiądź, a nie zajmujesz miejsce na boisku. Takie rzeczy mówi kapitan, coach albo menedżer. Schetyna ma takie cechy, myśli do przodu.


Jeżeli nie będziecie czytali, to prędzej czy później dopuścicie się zdrady, gdyż nie poznacie korzeni zła.


Śniadanie, przy którym czyta się gazety
Karmi dzieci telewizji
Żyć nieświadomym, żyć świadomym
Kula przechodzi przez głowę
I już po wszystkim.


Mężczyzna musiałby posiąść sztukę czytania w myślach, chcąc tę swoją wybraną uszczęśliwić.


Poza psem książka jest najlepszym przyjacielem człowieka. Wewnątrz psa jest zbyt ciemno, żeby czytać.


Auuu. Bolało go gardło.
Oooj. Bolał go brzuch.
Uuuch. Bolała go głowa.
Hurra! Był chory!
Jaki zatem program?
Matma czy Maksio Mutant?
Czytanie czy czatowanie?
Testy czy tosty?
Przecinki czy przyjemności?
Hmmmm, myślał Koszmarny Karolek. Wybór był prosty.


Nie znam pisarza, który po otrzymaniu nagrody Nobla napisałby coś, co warte jest czytania.


Ogólnie najlepszą częścią każdego filmu jest dla mnie moment, kiedy trafia do kin i mogę posłuchać, co mają do powiedzenia widzowie. Uwielbiam czytać wszystkie fora internetowe i zawsze czekam na moment, kiedy pojawiają się pierwsze komentarze!


Chciałem wiedzieć o Tobie wszystko. Jako syn byłem nawet gotów okazać się łaskawszy niż prawo. Ale im więcej się o Tobie dowiadywałem, im więcej czytałem, im bardziej zarazem uświadamiałem sobie dzisiejsze kołtuństwo w Niemczech, tym żywiej stawałeś mi przed oczami i tym mocniej cię nienawidziłem.


Intuicja to coś jak czytanie bez sylabizowania. Dziecko tego nie potrafi, bo ma za mało doświadczenia. Ale dorosła osoba zna całe słowo, bo już je tyle razy przedtem widziała.


To prawda, że Ślązacy to twardy naród. To nie znaczy, że nie lubią czytać książek, chodzić do teatru czy opery. W latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy dorastałem, kwitł na Śląsku ruch amatorski, działały wiejskie i robotnicze chóry, zespoły teatralne. To mnie kształtowało.


Wolę bowiem czytać powieści, niż dokonywać ich wiwisekcji.


Wierzę w Boga, czytam Pismo Święte – tutaj nie mam żadnych wątpliwości. Ale jestem krytyczny względem tego, co ludzie zrobili z nauczaniem Jezusa, co czasami robi z tym Kościół. Po to mamy rozum i wolną wolę, aby świadomie z tych rzeczy korzystać.


Cóż to czytasz, mości książę?
Słowa, słowa, słowa.

Hamlet (do Poloniusa.)

Nie, nie wierzcie w to, co widzicie
Nie, nie wierzcie w to, co czytacie


(…) farmakoterapii ja sam bym nie chciał polecać; kiedy czytam o skutkach ubocznych, jakie miewają najbardziej renomowane specyfiki, robi mi się słabo.


Czytać znaczy patrzeć w lustro – ci, którzy znają „tajemnicę” ukrytą za jego taflą, przechodzą na drugą stronę, Ci zaś, którzy nie mają pojęcia o tajemnicy liter, nie ujrzą w nim nic oprócz własnej twarzy.


Francja się budzi. Już chwila nadchodzi. Uśmiechniesz się może, czytając te słowa. To prawda, jestem zbyt gwałtowny! Lecz naród tak cierpi, że możesz mi wybaczyć tę chwilę entuzjazmu.

Léon Gambetta (z listu do ojca (napisany w czerwcu 1857, gdy Gambetta miał 19 lat i studiował prawo w Paryżu).)

Czytaj dużo książek, lecz nie trać z oczu realiów,
słowa nie oddadzą bólu czy smrodu fekaliów.


Czytam kilka rzeczy, ponieważ zajmowanie się długie jednym przedmiotem nużyłoby mój bez tego nieraz wyczerpany umysł. Gdy jestem absolutnie niezdatna do produkcyjnego czytania, przerabiam algebraiczne lub trygonometryczne zadanie, bo te nie dopuszczają kompromisów z uwagą i wytrzeźwiają mnie.

Maria Skłodowska-Curie (grudzień 1886.)

Ludzie, którzy pochłaniają książki łapczywie i metodycznie, zazwyczaj czytają rzeczy, które nie przynoszą im żadnego pożytku.


Jest niewielu, którzy z księgi przyrody czytają i biorą dla siebie pokarm żywota.


Jedną z przyjemności podczas czytania starych listów jest to, że nie trzeba na nie odpowiadać.


Ja zasadniczo nie jestem prawda, antysemita,
Ale prawdziwy Polak przecież
Książek nie czyta.


Ostatnio gazety czytam (...), piękny tytuł parę dni temu (...): „UOP nie złamał prawa”. Jaka radość, nie? ja teraz będę czytał takie ogłoszenie – „Prokurator nie zgwałcił nieletniej”, radość, nie? „W czwartek posłowie nie brali łapówek”. „Kościelny nie ukradł tacy”. Wielka radość!


Świat wokół nas jest światem cieni, Danielu, a magii w nim za grosz. Ta książka nauczyła mnie, że czytać to bardziej żyć, to żyć intensywniej, że czytanie może przywrócić wzrok, który straciłam. I to wystarczyło, by książka, która nikogo nie obchodziła, odmieniła moje życie.


(…) ledwo zacznę czytać, ona zasypia, wiec siedzę bezczynnie, nie mając nic do roboty, a wie pan, jakie pole do popisu daje szatanowi bezczynność.


W obrazach będą czytać ci, którzy czytać nie umieją.


Przekład jest najintymniejszym aktem czytania.


To tak, jakby ktoś z bajki o Czerwonym Kapturku pisał doktorat o życiu wilków w Bieszczadach. Znajdzie tam, że po rozcięciu brzucha wilki nadal mogą żyć dalej. Kretyństwo kosmiczne (…) Oskarżam RJP o analfabetyzm wtórny. Otóż to nie jest coś takiego, że ktoś nie potrafi czytać. Występuje wówczas, gdy ktoś potrafi czytać, ale sensu nie rozumie.


Już sam fakt, drogi czytelniku, że czytasz tę notę od autora, plasuje cię w mniejszości – czytasz książki.



151 - 200

Czytając Rimbauda, szóstą pieśń Maldorora, wstydzę się mej twórczości.


Za każdym razem, kiedy czytam ''Dumę i uprzedzenie'' mam ochotę wykopać ją [z grobu] i walić ją w czaszkę jej własnymi kośćmi.


Musiałem przemyśleć, co robić dalej. Doszedłem do miejsca, w którym stwierdziłem, że praca w serialu nie może trwać dłużej. W ciągu tych ostatnich lat zarobiłem dosłownie parę groszy na życie. W ciągu tego czasu czytałem, pisałem i dowiedziałem się co dalej. Już wiem, czym chcę się zajmować.

Krzysztof Pieczyński (o swojej kilkuletniej nieobecności na małym i dużym ekranie.)

Teraz jak Mario został złapany za rękę, to mówi nie moja ręka. Prezes PiS nie powie, że Mario skłamał, czy dokumentów nie czytał, tylko, że dokumenty były antydatowane.

Stefan Niesiołowski (o nieprawidłowościach związanych ze sprzedażą majątku polskich stoczni.)

Czytając kronikę policyjną czujesz, że wiadomości te zawierają głęboką prawdę, w odróżnieniu od deklaracji polityków, tych międzynarodowych krętaczy i szalbierzy


Po cóż mam żyć, jeśli nie wolno mi czytać, szyć ani też zajmować się czymkolwiek? W takim razie co za różnica: umrzeć czy oślepnąć?


Spędzanie wieczorów na cichej lekturze zawsze stanowiło dla mnie źródło niebywałej przyjemności, lecz od czasu naszej separacji myśl o nieruchomym, samotnym trwaniu w towarzystwie jedynie strony tekstu oraz mych własnych wydobywających się na powierzchnię świadomości wzruszeń była mi nieznośna.


(...) jestem empirystą. Naprawdę coś wiem o tekście dopiero po czytaniu na głos, z podziałem na role. Kiedy już go słyszę i widzę. Wtedy mam coś do powiedzenia autorowi. Tak jak aktorzy.


Nam tu i bez wojny trudno przeżyć
Nie siedzieć nie stać
Ruszać się szybciej
Szukać lepszej pracy

Z ubezpieczeniem
Z emeryturą
Z prawem do urlopu
W razie czego

Lektury tylko obowiązkowe
Zakaz pisania po polsku

Post internetowy


Klasyka: książki, które ludzie chwalą, ale których nie czytają.


Powiedzmy sobie szczerze: umiejętność czytania polega na selekcji. O wiele więcej skorzysta czytelnik kilku dogłębnie przeczytanych książek niż ktoś, kto niczego po przeczytaniu setek nie pamięta. Nie da się przeczytać wszystkiego i uświadomienie sobie tego prostego faktu idzie w parze z pogodzeniem się z własną skończonością. To jest wyzwalające odkrycie.


Wyciągam ze spodni szerokich,
przed światem rozkładam – ładunku bezcennego fracht.
Czytajcie, zazdrośćcie,
jam obywatel
Związku Republik Rad.


Nie jestem czytelnikiem wyrafinowanym. Jednym z moich ulubieńców jest Dan Brown. (…) Kiedy wziąłem ''Kod da Vinci'' na wakacje, dozowałem sobie lekturę po kilka stron, żeby nie skończyć jej jednego dnia.


Człowiek który nic nie czyta, jest bardziej oświecony, niż człowiek który nie czyta nic, poza gazetami.


Nie ma cierpienia, którego by nie złagodził kwadrans lektury


Drodzy bracia kapłani, nie obawiajcie się poświęcać wiele czasu na lekturę Pisma, na medytację i modlitwę brewiarzową! Niemal niepostrzeżenie Słowo czytane i rozważane w Kościele oddziałuje na was i was przemienia. Jeżeli stanie się ono „towarzyszem” waszego życia, jako objawienie Bożej Mądrości będzie waszym „doradcą w dobrem”, waszą „pociechą w troskach i w smutku”.


– Czy panu (…) są znane „Protokoły mędrców Syjonu”, co o nich sądzicie?
Odpowiedź A. Macierewicza, lidera Ruchu Katolicko-Narodowego:
– Czytałem, bardzo ciekawa lektura, niektórzy mówią, że są autentyczne, inni – że nie, ja nie jestem specjalistą. Doświadczenie wskazuje, że są w środowiskach żydowskich takie grupy.


A Jehowa odezwał się do mnie i rzekł: „Zapisz wizję i wyraźnie utrwal ją na tabliczkach, aby ten, kto będzie z niej czytał na głos, mógł to zrobić płynnie. Wizja ta bowiem jest jeszcze na czas wyznaczony i dysząc, śpieszy ku końcowi, i nie skłamie. Nawet gdyby się odwlekała, wciąż jej wyczekuj; bo sprawdzi się niezawodnie. Nie opóźni się.”


Cały świat ma dziś problem z tym, że dzieci nie czytają, nawet Finowie. Skoro nie czytają w domu, to nie należy się na to obrażać, tylko czytać głośno podczas lekcji. A potem rozmawiać o rzeczywistych problemach, które są w tekście, i pokazywać, że to te same problemy, które ma współczesny człowiek, tylko wyrażone innym językiem. Gdy się mówi o ważnych sprawach, uczniów to wciąga


Praktyczne w nocy, można czytać w łóżku…

Dwanaście prac Asteriksa (o bijącym z oczu Irisa świetle.)

Kiedy czytam wspomnienia Amerykanów z lat 50., dziwi mnie ich ówczesny strach przed Związkiem Radzieckim. My zupełnie nie odczuwaliśmy powszechnego strachu przed Ameryką, a w szkole nie straszono nas wojną. Atmosfera po śmierci Stalina była przesiąknięta oficjalnym radzieckim pacyfizmem.


Gdy się recytuje wiersze, zdarza się, że forma zabija treść. Poeci swoje wiersze czytają prosto, konkretnie i poezja czytana w ten sposób brzmi najlepiej. Wisława Szymborska powiedziała mi, że trzeba czytać tak, jakby się głośno myślało. Wtedy słowo nie traci swojej mocy i sensu. Ale są aktorzy, szczególnie aktorki, które same są czystą poezją. Czytają wiersze niezwykle pięknie, delikatnie.


Zaczęła czytać długi artykuł w Wikipedii, ale co dwa-trzy zdania musiała sprawdzać rzeczy, których nie rozumiała. Zdołała przeczytać tylko stronę tekstu.

Skrzydła Laurel (Laurel poszukująca informacji na temat wróżek.)

Umiejętność czytania i pisania, noszenie garnituru i krawata, kończenie szkół i mieszkanie w mieście już nie mają znaczenia.


Pan ogłupiał od czytania tej gazety, „Trybuny Ludu” na przykład. Co to znaczy „wierzący niepraktykujący”? Proszę pana, jakby pan wierzył to by się pan, Pana Boga przestraszył i praktykował, a jak pan nie praktykuje, to znaczy że pan nie wierzy.

Wojciech Cejrowski (po przeczytaniu listu podpisanego „wierzący niepraktykujący”.)

Strzeż się tego, kto czytał tylko jedną książkę.


Moim kolegom generałom, szczególnie tym ostatnio mianowanym i awansowanym, oprócz instrukcji i regulaminów rekomenduję lekturę konstytucji i ustaw, aby poznać, czym jest polityczno-strategiczna dyrektywa obronna, czym są plany reagowania obronnego czy program pozamilitarnych przygotowań obronnych.


Czy wydarzenie nie jest tym bardziej znaczące i wyjątkowe, im więcej potrzeba było przypadków, aby mogło nastąpić? Tylko przypadek może wyglądać jak wysłannik losu. To, co jest nieuchronne, czego się spodziewamy, co powtarza się codziennie, jest nieme. Tylko przypadek do nas przemawia. Staramy się czytać w nim, jak Cyganki odczytują przyszłość z fusów na dnie filiżanki.


W raporcie MAK czytamy, że niekompetencja kontrolera lotu żadną miarą nie wpłynęła na lądowanie samolotu. Ładne rzeczy! To znaczy pijany generał wpłynął, a kontroler nie wpłynął! A to, że dwóch premierów trzy dni wcześniej zapomniało wziąć ze sobą prezydenta Polski, nie miało na pilotów żadnego wpływu!


Umieszczeniu Sienkiewicza w kanonie lektur sprzeciwiają się trockiści.

Roman Giertych (wypowiedź w związku z planami zmiany kanonu lektur szkolnych.)

Pisarzem zostaje się tylko dlatego, że znacznej grupie ludzi czytającej egocentryczne wynurzenia udaje się egocentrycznie je odczytać. Mówi się wtedy nawet, że autor poruszył temat uniwersalny i ujął go w sposób uniwersalny.


„Wszyscy za jednego, jeden za wszystkich.” Dumas-ojciec to była obowiązkowa lektura.


Cisza była składnikiem sensu, częścią myśli:
Danym doskonałości wstępem na stronicę.

A świat pełen spokoju. Prawda w takim świecie,
Gdzie spokój jest jedynym sensem, sama jest

Spokojem, sama latem i wieczorem, sama
Czytelnikiem, schylonym późno, czytającym.


Pyłem księżycowym być na twoich stopach
wiatrem przy twej wstążce,
mlekiem w twoim kubku,
papierosem u ustach,
ścieżką pośród chabrów,
ławką, gdzie spoczywasz,
książką którą czytasz.


Mężczyzna musiałby posiąść sztukę czytania w myślach, chcąc tę swoją wybraną uszczęśliwić.


Kiedy spoglądam w CV prezesa, czytam, że pasjonuje się psychologią interpersonalną. To nauka, która poddaje badaniu duchowe doświadczenie człowieka. Rozumiem, ze fundując pasażerom horror w pociągu, prezes bada ich doświadczenia duchowe.


Moje życie, albo cudze. Najpewniej jakieś wymyślone. Ulepione z lektur, niespełnień, starych filmów, niedokończonych wojen, zasłyszanych legend, niewyśnionych snów. Moje życie. Kotlet z białka i kosmicznego pyłu.


Pan Schaeffer (...) potrafi pisać i czytać, potrafi też rachować. Gdy któryś z więźniów dostaje list, przychodzi z nim do pana Schaeffera. Listy są przeważnie smutne i pełne narzekań; pan Schaeffer często zmyśla na poczekaniu weselsze wiadomości, pomijając część z tego, co zostało napisane.


Przyszłość jest jak książka, której jeszcze dotychczas nie czytaliśmy.


Na moje proste wiersze wypisane na ścianie
Nikt nie zwraca uwagi,
Plamią je ptaki, ginie poezja
Mchem na poły pokryta.
Jedynie cenzor cesarski Jüang,
Co umie dać się we znaki,
Nie żałuje swej pięknie haftowanej suknie,
Pył ściera z uwagą, czyta.


(…) nie ukrywam, że troszkę się obawiałam. Postaci w mojej książce posiadają swoje realne pierwowzory. Nie jest zatem wykluczone – być może „zainteresowani” jeszcze książki nie czytali – że kiedyś do jakichś negatywnych dla mnie reakcji może dojść. Jak do tej pory – mówiąc językiem mediów – czynniki oficjalne nie zajęły w mojej sprawie stanowiska.

Natalla Babina (o ryzyku represji politycznych za treść książek.)

(…) nie wolno czytać bryków. Z dziełem trzeba obcować.


Bądź co bądź, po to właśnie pisze się i czyta książki. Dobre czy złe, pomagają oszukać czas.


Dla chińskich władz już nie istnieję. Ale przynajmniej na Twitterze, do którego można jednak mieć w Chinach dostęp dzięki pewnym technicznym sztuczkom, czyta mnie 70 tysięcy osób. Tam komentuje problemy społeczne, żeby ludzie zobaczyli, że ogień całkowicie nie wygasł, że iskra jeszcze się tli.


Co robię z samego rana? Nie śpię. Po co śnić, skoro prawdziwe życie jest takie pasjonujące? Czy może być coś lepszego od leniwej niedzieli? Od czytania w łóżku? Picia kawy? I jajecznicy? My na Manhattanie nie próżnujemy, śniadanie to wystawny brunch z szampanem i setką najbliższych przyjaciół… i wrogów.


To niesamowite, jak wielka jest różnica pomiędzy czytaniem o czymś, oglądaniem o tym filmów, a doświadczeniem tego w prawdziwym życiu, nie uważasz?


Panie pośle, jak czytałem Gibbona, to on raczej obwiniał wojny domowe wynikłe z przyjęcia chrześcijaństwa jako religii państwowej, ale może czytaliśmy inne tomy i w innych językach.


Czytanie książek uczy rozumienia tekstu, rozumienia rzeczywistości, uruchamia wyobraźnię. Jeśli nauczymy młodych ludzi kreatywnego operowania obrazem, słowem, dźwiękiem, to nie będą w pracy myśleć schematycznie.


Wydaje mi się, że moje teksty nie są dużo dziwniejsze niż filmy, które oglądamy, czy książki, które czytamy na co dzień.


Czytanie to wolność. Gutenberg wypuścił dżina z butelki. Drukowana plaga spadła na owczarnię Europy i zamieniła ją w stado wilków.



201 - 250

Na marginesie: jeśli ktoś nie chce, może nie czytać, proszę to potraktować jak opis przyrody.


A nie czytaj sobie Pisma Świętego, jako fabuł, tylko dla rozkoszy a dla krotofile swojej, ale sobie pilnie uważaj a rozważaj, iż co sie kolwiek z wiernemi działo w dziwnych niebezpieczeństwach a prześladowaniu, to sie też iście z tobą nieomylnie dziać będzie (…).


Kiedy czytam jego utwory, nie widzę pracy literackiej. Są jednowymiarowe i jednowarstwowe. Ja nie mam ochoty spłaszczać rzeczywistości, aby stała się bardziej przystępna. Wiem, że czasami się mnie z nim porównuje, wrzuca do jednego worka z tzw. pisarzami, których twórczość pomaga w egzystencji. Ale proszę o tym nie pisać.


Paryżanin podróżuje niewiele; zna tylko swój język ojczysty, czyta tylko swoją literaturę i na skutek tego jest dość ograniczony tudzież zadowolony z samego siebie. Ale bądźmy sprawiedliwi – są przecież Francuzi, znający obce języki – a mianowicie: kelnerzy.


Twierdził, ze im więcej czyta, tym mniej widzi w tym wszystkim sensu.


Mistrzostwo reportażu zabarwione literackim kolorem z najwyższej półki. Gdzie ludzka tragedia miesza się z komedią. A poza tym jakże cenna prawda o współczesnej Polsce, nie tej z kolorowych miesięczników i tańców z gwiazdami. Świetnie się to czyta. Wielki szacun.


Robię to, co chyba wszyscy chcieliby robić, a nie mogą, bo muszą pracować i zarabiać pieniądze. Ja mam ten komfort, że pieniądze nie stanowią dla mnie problemu, a moja praca to właśnie wydawanie płyty raz na trzy lata. Siedzę więc w domu, długo śpię, gram w gry komputerowe, nadrabiam zaległości w lekturze i trochę filozofuję. Myślę, że filozofowanie to dobre zajęcie dla starszego pana.


Stary mąż młodej kobiety podobny jest do introligatora – oprawia książkę, którą inny czyta.


Czytanie powieścideł jest już złe, a cóż dopiero pisanie ich.


Czytanie, czytanie książki – to dla mnie penetracja wszechświata.


List nie ma oczu, które zachodzą łzami, nie ma twarzy, która się uśmiecha zarazem smutno i słodko, nie ma głosu, który drga, nie ma rąk które się wyciągają. List można czytać i rozumieć, jak się chce, bo to tylko czarne litery na obojętnym jak śmierć papierze.


Wykształcenie pozwala nam czytać pomiędzy wierszami. Doświadczenie zaś zdobywamy, gdy nie potrafimy tego zrobić.


Dla pisarza, poza codzienną obserwacją życia czy poza podróżami, podstawową nauką jest czytanie książek.


– Czytałeś książki z serii?
– Widziałem filmy.
Cath tak mocno wywróciła oczami, że aż ją zabolało.


Ktoś powiedział, nie pamiętam już kto, że nie czyta, żeby nie utracić oryginalności. Pomyśl tylko! Jeżeli ktoś urodził się po to, żeby robić lub mówić rzeczy oryginalne, nie zagubi siebie czytając książki. A jeśli nie ma wrodzonego talentu, to tym bardziej niczego nie straci


W Polsce czytają niemal wyłącznie inteligenci i robią to w dużej mierze po to, żeby swoją inteligencką przynależność przypieczętować – wie się, że teraz wypada mieć to czy tamto przeczytane, to się czyta. Te mody oparte są na dystynkcji raczej niż przyjemności – dlatego takie znaczenie ma formalne nowatorstwo.


Czytałem na przykład, że Japończycy wysłali dwa tysiące bomb nad USA. Tyle że nie mogli osiągnąć ich kontynentu, więc podczepili bomby do baloników i korzystali z wiatru.


Nie znam pisarza, który po otrzymaniu nagrody Nobla napisałby coś, co warte jest czytania.


Chcę, żebyście się śmiali i płakali, kiedy czytacie opowiadanie… albo śmiali się i płakali jednocześnie. Innymi słowy, chcę waszych serc. Jeśli macie ochotę czegoś się nauczyć, idźcie do szkoły.

Wszystko jest względne (z notki autora)

Ludzie zawsze twierdzą, że nigdy się po raz drugi nie ożenią. I mówią to szczerze, bo naprawdę tak myślą. Ale czytałam na ten temat opinię specjalistów. Otóż ich zdaniem, jeśli ktoś był zadowolony z pierwszego małżeństwa, to jest duże prawdopodobieństwo, że w ciągu dwóch lat ożeni się powtórnie. Tylko ci, którym nie odpowiadała rola męża, pozostają wdowcami.


Żydzi są w tem, szczęśliwszem od wielu narodów, położeniu, że u nich każdy człowiek, biedny czy bogaty, wyrobnik, czy też krociami obracający kupiec, musi umieć czytać. Tradycya, obyczaje, obowiązki religijne wreszcie, wymagają od nich umiejętności czytania, a w sferze konserwatywnej „uczoność” i „biegłość w piśmie” uważane są za najcenniejszy przymiot człowieka.


Mądrości traktatów o wojnie są na tyle drogo okupione, że opłaca się je czytać.


Szkoła nie nauczyła mnie niczego pożytecznego, oprócz czytania i pisania.


Jestem prostym człowiekiem, ale dużo czytałem. Przecież z tych starych kości i czaszek można sobie wszystko poskładać. W darwinowskiej teorii pochodzenia gatunków jest bardzo dużo naciągania.


Darku, moje dziecko ma mieć robione badania, będzie miało operacje, a ja będę leżała w łóżku i czytała romanse?


Czytam książki, wdaję się w jakiś miły flirt towarzyski, ale tak naprawdę najskuteczniejsze w walce ze stresem są sny erotyczne.


Pisałem do momentu, aż uświadomiłem sobie, że nie mam pojęcia, o czym piszę, wtedy zacząłem czytać i poszukiwać informacji na temat tego, czego nie wiedziałem. Powtarzałem ten proces raz za razem. Dla mnie część mojego umysłu odpowiedzialna za tworzenie i część, która odpowiada za badanie faktów, są całkowicie odmienne i zawsze konkurują ze sobą.

Philipp Meyer (o książce ''Syn''.)

Dziś trzeba być w pewnym sensie akwizytorem własnego talentu. Kiedy teraz o wszystkim decydują producenci, trzeba umieć podpisać taką umowę, która nas nie krzywdzi. Skończyły się czasy, że bez czytania podpisywało się dokument i szło się śpiewać i grać.


Nie widzę specjalnej różnicy pomiędzy czytaniem komiksu w empiku a pirackim ściąganiem piosenki z sieci. Za darmo to można sobie książkę poczytać w bibliotece publicznej.


czytam nudne książki:
ich bohaterowie
całują
na oślep


Przyzwyczaić się do czytania książek – to zbudować sobie schron przed większością przykrości życia codziennego.


Mózg mi lasuje się od kiepskich scenariuszy, jakie musiałem czytać przez całe lata.


Nie pamiętam gdzie, ale czytałem, że w gruncie rzeczy nigdy nie byliśmy tacy, jakich siebie pamiętamy, że wspominamy tylko to, co nigdy się nie wydarzyło...


Ona jednak, przeczuwając i przestrzegając nas przed groźbą piekła, do którego prowadzi – często proponowane i narzucone – życie bez Boga, bezczeszczące Boga w Jego stworzeniach, przyszła, aby nam przypomnieć o Bożym Świetle, które w nas mieszka i nas okrywa, bo jak słyszeliśmy w pierwszym czytaniu, „zostało porwane jej Dziecię do Boga”.

Franciszek (papież) (podczas kanonizacji Hiacynty i Franciszka Marto w Fatimie, 13 maja 2017.)

Wiele fragmentów mojej własnej książki stanowi dla mnie zagadkę, a w każdym razie duża jej część została napisana tak dawno, że czytam ją teraz tak, jakby wyszła spod obcej ręki.


Ojciec podsuwał mi logiczne i inne matematyczne problemy do rozwiązania (...) Dawał mi dużo książek do czytania, nauczył mnie gry w szachy, był dumny ze mnie.


Już na etapie czytania wyobrażam sobie konkretnych bohaterów i myślę, jakich aktorów widziałabym w poszczególnych rolach. Następnie, przygotowuję dla reżysera i producenta kilka propozycji aktorów do poszczególnych ról.

Monika Figura (o pracy reżysera obsady.)

Moi amerykańscy koledzy dziwią się, dlaczego tego samego dnia czytam Rzeczpospolitą i Wyborczą jednocześnie. Odpowiadam, że Polska jest jedynym krajem, jaki znam, w którym trzeba przeczytać dwie gazety, żeby zrozumieć jedną treść.


Raz oszukane dziecko straci wiarę we wszystkie prawdy, jakie mu wpajamy. I w przyszłości zawsze nieufnie będzie się odnosiło do tego, co mu powiemy. Mało tego, z podejrzliwością będzie czytało podręczniki i gazety, z niewiarą oglądać będzie nawet dziennik telewizyjny. Stanie się młodym sceptykiem.


Możesz się uważać za bezpiecznego, silnego, lecz przypadkowy odcień jakiejś barwy w pokoju lub na porannym niebie, specjalna jakaś woń, niegdyś przez ciebie lubiana i przynosząca ze sobą subtelne wspomnienia, wers zapomnianego utworu, który kiedyś czytałeś, urywek melodii, której już dawno nie grałeś – Dorianie, wierzaj mi, że od tych szczegółów zależy nasze życie.


Telewizja była jest i będzie przede wszystkim rozrywką dla mas, siła rynku zapewne wyeliminuje ambitniejsze programy. Tak naprawdę każdy, kto chce kultury wysokiej, nie ogląda już dziś telewizji, tylko czyta książkę, idzie do teatru czy na dobry film do kina.


Czytanie o cudzych problemach pozwala znakomicie zdystansować się do własnych.


Każdy może się czuć spełniony w swojej pracy i cieszyć się nią jeżeli naprawdę robi to co chce. Stolarz, piekarz czy listonosz, jeżeli umie marzyć to z pewnością zachowa to dziecko w sobie. Każdy może czytać, pisać, chodzić do kina i żyć we własnym świecie.


Czytanie to wolność. Gutenberg wypuścił dżina z butelki. Drukowana plaga spadła na owczarnię Europy i zamieniła ją w stado wilków.


Każda nowa książka, jaką czytam, staje się częścią tej samej i scalonej księgi, którą tworzy suma moich lektur.


Drodzy bracia kapłani, nie obawiajcie się poświęcać wiele czasu na lekturę Pisma, na medytację i modlitwę brewiarzową! Niemal niepostrzeżenie Słowo czytane i rozważane w Kościele oddziałuje na was i was przemienia. Jeżeli stanie się ono „towarzyszem” waszego życia, jako objawienie Bożej Mądrości będzie waszym „doradcą w dobrem”, waszą „pociechą w troskach i w smutku”.


Książek nie czyta się po to, aby je pamiętać. Książki czyta się po to, aby je zapominać, zapomina się je zaś po to, by móc znów je czytać.


Wiedzy nabywa się czytając książki, lecz wiedzę najpotrzebniejszą – znajomość świata – zdobywa się czytając w żywych ludziach i studiując wszystkie ich wydania.


Gdybym nawet Sienkiewicza czytała na antenie, to Kuźniar stwierdziłby, że to moje poglądy. Tu nie ma nad czym dyskutować. Zero kompetencji, zero profesjonalizmu, uczciwości zawodowej ze strony Kuźniara.


czytając twoje nowe wiersze młodzi
poeci stanów zjednoczonych ameryki
północnej dostają gorączki wrzodów
na dwunastnicy pędzą do publicznych
bibliotek zapisują się na kursy języka



251 - 300

Powieści zacząłem pisać wtedy, kiedy nie mogłem nic czytać. Chciałem poczytać coś dobrego, a więc usiadłem i napisałem.


Mądrzy ludzie nie czytają książek, mądrzy ludzie je piszą.


Do największych odkryć, na które wpadł rozum ludzki w nowszych czasach, należy moim zdaniem sztuka recenzowania książek bez ich czytania.


Chcąc poznać wszystkie sprawy świata, czytajcie księgi starożytne.


Biblioteka ma zniechęcać do jednoczesnego czytania kilku książek, bo od tego można przecież dostać zeza.


Czytam, więc jestem człowiekiem. Bo nawet jeżeli gdzieś nie możesz być, to czytając, tam jesteś.


Zdradzę wam tajemnicę:
nie czytamy poezji dlatego, że jest ładna.
Czytamy ją, bo należymy do gatunku ludzkiego
a człowiek ma uczucia.
Medycyna, prawo, finanse czy technika
to wspaniałe dziedziny,
ale żyjemy dla poezji, piękna, miłości.


Często dowcipy są piętrowe: jest humor sytuacyjny i humor słowny a wszystko to przetykane różnymi zabawnymi skojarzeniami, np. znaczącymi nazwiskami czy przejęzyczeniami. Nie wszystkim taka zabawa odpowiada. Ale gdy ktoś lubi humor Monty Pythona, zaśmiewa się do łez. Ja lubię ten styl. I śmieję się już w domu, gdy czytam tekst.


Tradycyjna, papierowa prasa odchodzi już w przeszłość. Wkrótce będziemy czytać wyłącznie artykuły z Sieci i blogi. A tych zazwyczaj nikt nie kontroluje, ludzie piszą, co im się podoba.


Powiem, jak nie będziemy walczyć z komunizmem. Nie zmienimy naszego wspaniałego FBI w Gestapo, choć niektórzy tego by chcieli. Nie będziemy kontrolować, co czytają, mówią i myślą nasi rodacy. Nie zmienimy USA w prawicowe totalitarne państwo, żeby rozprawić się z lewicowym zagrożeniem. Zachowamy demokrację i naszą Kartę Praw.


Czytanie nekrologów też daje jakąś satysfakcję.


Człowiek, który nie czyta książek, nie ma żadnej przewagi nad tym, który nie potrafi czytać.


Bea twierdzi, że sztuka czytania powoli zamiera, że jest to intymny rytuał, że książka jest lustrem i możemy w niej znaleźć tylko to, co już nosimy w sobie, że w czytanie wkładamy umysł i duszę, te zaś należą do dóbr coraz rzadszych.


Na moje proste wiersze wypisane na ścianie
Nikt nie zwraca uwagi,
Plamią je ptaki, ginie poezja
Mchem na poły pokryta.
Jedynie cenzor cesarski Jüang,
Co umie dać się we znaki,
Nie żałuje swej pięknie haftowanej suknie,
Pył ściera z uwagą, czyta.


Kiedy oglądasz film, masz (...) wszystko podane na tacy. Kiedy czytasz, głównie działa wyobraźnia. Tworząc scenariusz, staram się bardzo rzeczowo pisać, co się dzieje.


Jeżeli nie wyrzuci się z lektur obowiązkowych Sienkiewicza i Prusa, wyrośnie nowe pokolenie misjonarek. Misjonarka jest przekonana, że siłą woli i zbożnym przykładem zmieni łajdaka w porządnego faceta. Nawróci go, poślubi (jeśli jeszcze tego nie uczyniła), ucywilizuje i będzie jak w książkach.


Sztuka pisarza polega przede wszystkim na tym, abyśmy czytając go, zapominali, że posługuje się on słowami.


Była, poza wszystkim innym, tak piękna, kiedy się na nią patrzyło, jak jej książki, kiedy się je czytało – nigdy nie widziałem nikogo bardziej doskonale dystyngowanego.


Im więcej czytam o Sokratesie, tym mniej się dziwię, że go otruto.


Nie można być naprawdę wykształconym, jeśli się dużo nie czyta.


Gdyby jeszcze dyktatorzy zechcieli,
Czytać nasze gniewne, wściekłe i
Solidnie opracowane wiersze, poezja
Na pewno zmieniłaby świat. Ale
Róże także nie znają poświęconych
Im utworów. Kolce nie piją krwi.


Przyzwyczaić się do czytania książek – to zbudować sobie schron przed większością przykrości życia codziennego.


Jestem ojcem, ale nie pogłębiam ojcostwa czytaniem lektur.


Za dużo się modlisz, dużo czytasz wierszy
Na środku drogi i nie na szczycie
Nigdy ostatni nigdy pierwszy
Hej, to chyba śni ci się życie


Pierwsza Dama Laura Bush powiedziała, że zaczęła ćwiczyć, gdy poślubiła prezydenta Busha, ponieważ to było częścią jego stylu życia. Czy to nie urocze? Taaa, i to również tłumaczy, dlaczego przestała czytać.


Stoi na stacji lokomotywa,
ciężka, ogromna i pot z niej spływa.
Co to za stacja, wie nawet krowa,
czytaj uważnie: „Peron Włoszczowa”.


Dzieci pragną, aby bajki czytane przez mamę były prawdziwe. Wydaje im się, że mogą wejść do świata bajki i żyć w obrazkach na każdej stronie. Ale w głębi duszy wiedzą, że to niemożliwe. Świadomość, że ta prawdziwa magia jest może dopiero za następnym wzgórzem, w następnej historyjce, sprawia że czujesz się bezpiecznie w swoim łóżeczku i nie chcesz żeby było inaczej.


Czytam blog Tavi Gevinson. Jest świetna i wie o modzie prawie tyle co ja.


Dzięki rozpowszechnieniu oświaty można dziś czytać, pisać i publikować, nie przestając być analfabetą.


A kto się kocha w czytaniu, bywa z Duchem w rozmawianiu.


Po tym, jak odszedł twój ojciec, było mi ciężko, nadal jest... przechowując jego książki, czuję jego obecność. Wiedząc, że przerzucał te same strony... czytał te same słowa...


Patrząc na niektóre przedstawienia czy czytając pisemka kobiece, można odnieść wrażenie, że wszystkie związki muszą się rozpaść, nie ma w życiu żadnej nadziei. A to nieprawda! Prowadząc teatr, wyraźnie wyczuwam na widowni potrzebę pozytywnego myślenia.


Między wierszami tej książki tkwiła opowieść niemająca nic wspólnego z ''Małym księciem''! (...) Słowa pod słowami, opowieść pod opowieścią. Techniki zaawansowanej lektury...


Drogi Redzie, czytasz to, więc wyszedłeś. A jeśli zaszedłeś tak daleko, może dasz jeszcze kilka kroków? Pamiętasz nazwę wioski? Przyda mi się wspólnik, żeby rozkręcić interes. Wyglądam Cię, a szachownica już czeka. Pamiętaj Red, nadzieja to dobra rzecz – najlepsza ze wszystkich, a takie nigdy nie umierają. Mam nadzieję, że list zastanie Cię w dobrym zdrowiu.
Twój przyjaciel, Andy


Literat odpoczywa pracując w ogrodzie, a ogrodnik czytając książkę.


Czytanie nekrologów też daje jakąś satysfakcję.


– Oni na przykład piszą „pypka”, a czytają rurka…
– Albo piszą „puma”, a czytają „Rita”. (…) Albo piszą „PZPR”, a czytają „Ojczyzna”. (…)
– „Pokuta” – „rokita”!


Wiecie co się kryje za tymi wyborami? Chcą przeszmuglować podwyżkę podatku od piwa o 2 centy. Dwa centy! A najbardziej mnie wkurza, że te pieniądze przeznaczą na edukację. Nie zapłacę jakiemuś idiocie dwóch centów żeby nauczył się czytać. Jeśli dalej tak pójdzie opodatkują dochody.


Świat był nową encyklopedią, którą należało przeczytać od deski do deski, a w miarę lektury zmianom stale ulegało zarówno dzieło, jak i oni sami, odczytawszy ją do końca, zaczynali czytać na nowo, od pierwszego tomu, upojeni nową tożsamością, zatracali się wśród mnogości stron i zapominali, na której w danym momencie się znajdują.


Muzyka? Te wibracje w powietrzu, to oddech Boga, mówiącego do ludzkiej duszy. Muzyka to język Boga. My, muzycy jesteśmy Boga najbliżej. Słyszymy Jego głos, czytamy z Jego ust. Dajemy narodziny dzieciom Boga, które śpiewają Jego modlitwy. Tym właśnie są muzycy. A jeżeli tacy nie jesteśmy, jesteśmy niczym.


W teatrze chodzą słuchy, że blady poeta Wyspiański złożył nową rzecz dyrekcji, że sam na głos czyta Dyrektorowi i plotka krąży, że biedny pan Józef zamęczony jest tym czytaniem czegoś, co nie jest sceniczne, że włażą po dwoje po to, aby zaraz wyjść, że coś tam bają… ni do rymu, ni do sensu.


Kiedy czytam wasze czasopisma, często dziwię się, jak ktokolwiek może czytać „Mind” z całą jego impotencją i bankructwem, kiedy mogliby czytać czasopisma Street&Smith. Niech będzie, każdemu swoje.


Można się zastanawiać, kto jest lepszym czytelnikiem – ten, kto czyta książki dogłębnie, lecz nie potrafi ich usytuować, czy ten, kto w żadną nie daje się wciągnąć bez reszty, ale ma rozeznanie we wszystkich.


W sprawie pedofilii jest podobnie jak w sprawie Jedwabnego. Trzeba przeprosić społeczność. O grzechach Kościoła milczą biskupi, milczy katolicka prasa. Ludzie czytają też świeckie gazety, porównują i są rozdarci. To nie może zaowocować niczym dobrym. Starsi gotowi są wiele wybaczyć, ale ci młodsi najzwyczajniej w świecie nas zostawią.


Gdy podłączamy się do sieci, wchodzimy w środowisko, które sprzyja pobieżnemu czytaniu, chaotycznemu myśleniu i powierzchownej nauce.


Za chwilę zacznie pan czytać z fusów?


Gdybym nawet Sienkiewicza czytała na antenie, to Kuźniar stwierdziłby, że to moje poglądy. Tu nie ma nad czym dyskutować. Zero kompetencji, zero profesjonalizmu, uczciwości zawodowej ze strony Kuźniara.


Czegoś tak dziadowskiego jak program, który przedstawili, nie czytałem, od kiedy kilka lat temu przeczytałem program PiS.(...) „Wszyscy jesteśmy za rodziną.” (...) Ten program był chyba pisany na kolanie.


Przyzwyczaić się do czytania książek – to zbudować sobie schron przed większością przykrości życia codziennego.


Tak naprawdę nie wiem, w co powinienem się wczytywać w scenariuszach, nie mam określonej reguły na tworzenie muzyki. Robię ją uchem i sercem. Muzykę trzeba usłyszeć, nie idzie o rozpisywanie jej na nuty. Kiedy czytam historię myślę o melodii, ciszy i o tym wszystkim co łączy mnie z charakterem tej historii – tak komponuję.



301 - 350

Samo już czytanie książek kształci ludzi. Im więcej się czyta, im lepsze książki, tym bardziej kształcą one swoich czytelników.


W bardzo głębokim sensie czytanie dobrego wiersza to odnajdywanie go w samym sobie.


– Na kaca najlepsza jest praca – mruknął Adam.
– Czytałam, że seks.
– Służę uprzejmie.
– Nie żartuj! – Aż mnie przeszedł dreszcz. Alkoholicy na pewno się nie rozmnażają, jestem przekonana.

A nie mówiłam! (rozmowa Adama z Judytą.)

Ale może zarazem ma poczucie winy, jest upokorzony i czuje przytłaczającą odpowiedzialność (a to znów nie jest taki dobry nastrój do czytania – pomyślał Garp). Wiedział w każdym razie, że nie jest to nastrój do pisania.


Wpadam w zachwytu
upojny wir przy
Czytaniu wierszy poety Wirpszy.


Myślę, że dla Marksa było oczywiste, że elity są w gruncie rzeczy marksistowskie – wierzą w analizę klasową i wierzą w walkę klas. A w społeczeństwie naprawdę kontrolowanym przez biznes, takim jak Stany Zjednoczone, elity biznesu są głęboko zaangażowane w walkę klasową i cały czas w niej uczestniczą. Oni to rozumieją, są instynktownymi marksistami. Nie muszą do tego czytać Marksa.


Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła (…) ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.


Jak nie zachorować na ten aktorski AIDS? Pewnie kochać bardzo najbliższych i żyć głównie dla nich, pewnie często myśleć o swych pomyłkach, błędach. Analizować głosy krytyczne o sobie. Przebywać czasem za granicą, gdzie nie wiedzą, kim jesteś. Czytać i wierzyć w Herberta.


Istnieje wiele rodzajów niewolnictwa i wiele rodzajów wolności. Czytanie nadal pozostaje drogą od tych pierwszych do tych drugich.


Dobrze wychowane towarzystwo uważa czytanie podczas posiłku za nieeleganckie, ale jeśli chcecie odnieść sukces w pisaniu, istnieje tylko jedna rzecz, którą winniście przejmować się mniej niż brakiem elegancji, a jest nią opinia dobrze wychowanego towarzystwa.


Kto czyta – żyje wielokrotnie.


'''Monika Olejnik:''' – Jak nazywali się bohaterowie ''Naszej szkapy''?
'''Roman Giertych:''' – Pani redaktor chce mnie przepytać odnośnie Sienkiewicza?
'''Monika Olejnik:''' – ''Nasza szkapa''? Sienkiewicz? Pan minister się pomylił, to Konopnicka.
'''Roman Giertych:''' – Ale tego nie ma w kanonie lektur.

Roman Giertych (Roman Giertych w tym okresie był ministrem edukacji narodowej.)

Ja sobie odpoczywam w teatrze. Ten zawód jest co prawda bardzo emocjonalny, ale scena to mój oswojony świat, panuję nad nim. Ale jeśli jestem bardzo zmęczona, czytam wiersze. I naprawdę mi to pomaga. Wchodzę w inny świat, zaczynam się nad czymś zastanawiać. I przestają mnie drażnić małe rzeczy, przestaję się z ich powodu wściekać. Szkoda mi na to czasu.


Jest to rodzaj książki, którą obdarowuje się chrześniaków: rodzaj lektury, która bywa czytana na głos podczas dni skupienia. Jest to nawet, co zauważyłem z gorzkim uśmiechem, rodzaj lektury grawitującej w kierunku gościnnych pokoi sypialnych, by tam wieść niczym nie zakłócony żywot w towarzystwie takich pozycji jak Poradnik drogowca, John Inglesant czy Życie pszczół.

Clive Staples Lewis (refleksja na temat sklasyfikowania książki przez czytelników.)

Kiedyś moja mama mówiła mi:
Gienia, ucz się czytać pisać, ucz się wyrobienia…

Genowefa Pigwa (fragment utworu Genowefy Pigwy ''Do góry nogami'')

Dla mnie receptą jest niezmuszanie się do niczego. Ja robię to, na co mam ochotę. A na szczęście mam ochotę pracować.
Ja nie spotykam się z ludźmi, z którymi się nie chcę spotkać. Nie czytam książek, które mnie nudzą. Nie oglądam filmów... Od pewnego momentu uznałam, że nic nie muszę ani nie powinnam nawet.
Takie słowo «powinnam» też wykreśliłam.


Ojciec leżał w łóżku już trzy dni. Obłożony ze wszystkich stron ulubionymi książkami, pismami i skryptami, w sposób orgiastyczny oddawał się lekturze, ignorując dyskretnie otaczający go świat.


Proszę pomyśleć o księżach: kiedyś ksiądz żył na probostwie, widywał tylko gospodynię domową, brzydką i wąsatą, czytał watykański „L’Osservatore Romano”. Teraz każdego popołudnia ogląda telewizję i widzi piersi, pośladki, a potem mówimy, że staje się pedofilem.


– Czytałeś Norwida?
– A kto go napisał?

Tytus, Romek i A’Tomek (na dyskotece.)

Żyjemy w czasach, gdy mało się czyta Ewangelię, a w Kościele temat seksu jest zaniedbany. Tymczasem w Piśmie Świętym wątków seksualnych jest bardzo dużo.


Są ludzie, co mówią wieloma językami obcymi i w żadnym z tych języków nie mają nic do powiedzenia. I tak samo są ludzie, co potrafią czytać w myślach, ale ani w ząb żadnej z tych myśli nie pojmą.


Ostatnia książka, którą czytałem, to ''Janko Muzykant''.


Czytałem jego wcześniejsze scenariusze i widzę (…) zmiany. To wszystko jest coraz bardziej doskonałe.


Czy wiesz, że duża grupa waszych wojowników zbliża się do miasta [nazwa miasta]? Na twoim miejscu kazałbym stłuc odpowiedzialnego za to generała drewnianą pałą, żeby się nauczył porządnie czytać mapy!


Chcę, żeby moją poezję mogła czytać czternastoletnia dziewczyna.


Trudność przyjęcia za dzieło żywe tej lektury szkolnej tkwi nie tylko w tym, że o rzeczach ostatecznych każde się rozmyślać niedowarzonym młodzieniaszkom.


Żyje się raz i nigdy nie ma okazji do ponownego sprawdzenia tego czy tamtego. Miałem wielkie szczęście, że pracowałem ze Steve’em Ballmerem i Paulem Allenem, dwiema niesamowitymi osobami. W komputerach dostrzegłem to, czego inni nie potrafili zobaczyć. I zabrałem się do nich w odpowiedniej chwili. Wiele czytałem jako dziecko, ciężko pracowałem nad sobą. Kto wie, jaki wpływ miały te czynniki?


Korzystam z tego, że jestem samotna, papo (…). Mogę przeznaczać czas na czytanie, zamiast na przykład zajmować się mężem i dziećmi.


Jeśli chcecie poznać ludzi wokół siebie, dowiedzcie się, co czytają.


Jeśli mierzyć kulturę umiejętnością czytania i pisania rozpowszechnioną wśród mieszkańców (nie kleru), to trzeba przyznać kręgowi bizantyńsko-słowiańskiemu znacznie wyższe kwalifikacje niż Zachodowi.


– Czy możesz mi to przeczytać? – poprosił brodacz. – Usiłowałem sam to zrobić, ale nie umiem czytać tekstu odwróconego do góry nogami.
– O ile tekst ma nogi – chłodno odparła Laura (…).


(...) będziesz czytał to prawo przed całym Izraelem – do ich uszu. Zgromadź lud, mężczyzn i kobiety, i maleństwa, i twojego osiadłego przybysza, który jest w twoich bramach, aby słuchali i aby się uczyli, jako że mają się bać Jehowy, waszego Boga, i dbać o wprowadzanie w czyn wszystkich słów tego prawa.


Pierwsza rzecz, którą się interesuję, jest nazwisko reżysera. Drugą rzeczą jest wysokość honorarium. Na samym końcu czytam scenariusz. Jeśli te trzy elementy są do zaakceptowania, wtedy przyjmuję taką propozycję. W przeciwnym razie zwykle ją odrzucam.


Zamiast wyć w magnetofonie, czytaj książki, kutafonie!


W tej książce jest wszystko. Na pierwszy rzut oka wydaje się powieścią przygodową. Ale to tylko powierzchnia. Istnieje wiele poziomów ewentualnej lektury, warto powracać do pewnych wątków.


Czytam Sienkiewicza. Dręcząca lektura. Mówimy: to dosyć kiepskie, i czytamy dalej. Powiadamy: ależ to taniocha – i nie możemy się oderwać. Wykrzykujemy: nieznośna opera! i czytamy w dalszym ciągu, urzeczeni. Potężny geniusz! – i nigdy chyba nie było tak pierwszorzędnego pisarza drugorzędnego. To Homer drugiej kategorii, to Dumas Ojciec pierwszej klasy.


Czytanie – oto najlepszy sposób uczenia się, czytanie najlepszą nauką.


Fajnie się leży i czyta, ale z drugiej strony, czas leci, a czas to pieniądz przecież.


Każda nowa książka, jaką czytam, staje się częścią tej samej i scalonej księgi, którą tworzy suma moich lektur.


Przed oczyma Tuśki przesuwają się wspomnienia wieczorów dziwnie sennych, monotonnych. Czytanie „Kuriera” od deski do deski, wszyscy przy jednej lampie, aby oszczędzić nafty, i potem wyżółkły, wyschły profil męża, chylący się do snu, jego ręka delikatna, anemiczna, z odciskiem od pióra na trzecim palcu, osłonione tragicznym abażurem oczy zmęczone, obwiedzione czerwoną obwódką.


(…) nie wolno czytać bryków. Z dziełem trzeba obcować.


Może będą czytać nasze wiersze po nas… Nie o nas. A może nie… Nie czytaliśmy ich sami… Przed sobą… Nie chcieliśmy nigdy wracać do nich, ciągle chodząc w dal. W przestrzeni, czasie zmiennym o brak nas w tym układzie.


Lubić czytanie – to znaczy godziny nudy, które człowiek miewa w życiu, zmieniać na godziny radości.


Dał polskiemu społeczeństwu pierwszą od wielu lat historię do czytania, rzecz stanowiącą pewną myślową całość, ba, dramatyczną kompozycję, dzieło zdolne do kształtowania świadomości narodowej, pisane z pasją i jawnie manifestujące pewne poglądy moralne i polityczne.(...) Społeczeństwu polskiemu zwrócił jego własną historię.


Dał polskiemu społeczeństwu pierwszą od wielu lat historię do czytania, rzecz stanowiącą pewną myślową całość, ba, dramatyczną kompozycję, dzieło zdolne do kształtowania świadomości narodowej, pisane z pasją i jawnie manifestujące pewne poglądy moralne i polityczne.(...) Społeczeństwu polskiemu zwrócił jego własną historię.


Tata, czy tata czyta cytaty Tacyta?


Nie muszę wszędzie być, żeby wiedzieć, o co chodzi. Może jak ktoś przez rok siedzi za biurkiem w korporacji, to potem chce nurkować z butlą w głębinach albo skakać na bungee. Czasem wyobraźnia wystarcza. Wiem, jestem rarogiem, ale wolę siedzieć w kawiarni w jakimś kraju, którego język znam, i czytać lokalne gazety.


Myślę, że dla Marksa było oczywiste, że elity są w gruncie rzeczy marksistowskie – wierzą w analizę klasową i wierzą w walkę klas. A w społeczeństwie naprawdę kontrolowanym przez biznes, takim jak Stany Zjednoczone, elity biznesu są głęboko zaangażowane w walkę klasową i cały czas w niej uczestniczą. Oni to rozumieją, są instynktownymi marksistami. Nie muszą do tego czytać Marksa.


Przez resztę mojego życia byłbym tylko ciężarem dla innych. Nic nie mogę zrobić, bo jestem chory. Nie mogę czytać ani pisać. Nie smućcie się. Czyż życie i śmierć nie są częścią natury? Proszę, skremujcie mnie.

Roh Moo-hyun (wiadomość napisana przed popełnieniem samobójstwa.)

Student czyta nocą. Czyta i czyta aby być wolnym
i po dyplomie stać się szczeblem dla następnego człowieka.
Trudne przejście.
Ten kto już dotarł ma długą drogę przed sobą.



351 - 400

Byli w sobie zakochani. Bez przerwy wymieniali małe prezenty: ciekawe widoki za oknem, zabawne albo pouczające fragmenty lektury, przypadkowe wspomnienia.


To zabawne, ale uwielbiam tabloidy. Lubię czytać o cudzych dramatach, choć przyznaję, że niekoniecznie o moich własnych.


Mówię nie, gdy myślę nie, czemu więc czytasz nie jakby nie było tak?


Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła.


Praca w wywiadzie wymaga cierpliwości. Przed każdym spotkaniem pojawiasz się wcześniej, by sprawdzić, czy miejsce jest bezpieczne i jakimi ludźmi dysponuje ten drugi. To dobra praca, choć przypomina siedzenie w poczekalni u dentysty. Czytasz gazetę i sączysz kawę, a co jakiś czas, ktoś chce cię zabić.

Michael Westen (prolog odcinka.)

Czytanie powieści zaczynam od środka. Dzięki tej metodzie książka trzyma mnie w podwójnym napięciu: zastanawiam się jak ona się kończy i jak się zaczęła.


Wisława Szymborska powiedziała mi, że trzeba czytać tak, jakby się głośno myślało. Wtedy słowo nie traci swojej mocy i sensu.


Czytanie gazet zawsze zaczynam od działu sportowego. Wiadomości sportowe odnotowują sukcesy ludzi, pierwsze stronice nic prócz porażek.


Wolę gdy udajesz, że mnie słuchasz, czytając gazetę.


Ludzie czytają między wierszami, bo nie lubią poezji.


Czytanie gazet należy zaczynać od działu sportowego. Wiadomości sportowe odnotowują sukcesy ludzi, pierwsze stronice – porażki ludzi.


Lech Majewski w misterny sposób obrazuje w swych pracach egzystencjalne traumy, ludzkie obsesje i kulturowe fascynacje. Pojawiają się w nich także echa lektur, pośród których ikonograficzna biblioteka stanowi ledwie część, bo literackie motywy i filmowe nawiązania również stają się czytelne i ważne. Perfekcyjne.


Czytam o ściągach internetowych. Gdzie te pisane ręcznie, kaligrafowane ściągawki mocowane kunsztownie gumkami pod mankiet. Pójście do sklepu i sięgnięcie po CD będzie niedługo gestem archaicznym.


To tak, jakby ktoś z bajki o Czerwonym Kapturku pisał doktorat o życiu wilków w Bieszczadach. Znajdzie tam, że po rozcięciu brzucha wilki nadal mogą żyć dalej. Kretyństwo kosmiczne(...) Oskarżam RJP o analfabetyzm wtórny. Otóż to nie jest coś takiego, że ktoś nie potrafi czytać. Występuje wówczas, gdy ktoś potrafi czytać, ale sensu nie rozumie.


Jeleński traktuje lekturę książek i obrazów nieomal jak modlitwę, czyta w pełnym skupieniu, całkowitym otwarciu na inne, w wysiłku umysłowym i emocjonalnym, który prowadzi do przeżycia wewnętrznego tak silnego, że wydaje się, że rezultatem musi być trafne, w samo sedno trafiające opisanie migotliwości doświadczenia życiowego, odczuwanego dzięki zapośredniczeniu sztuki.


Pismo może być dobre, słuszne, ciekawe, ale też musi robić wszystko, żeby było czytane.


Teologowie na temat Trójcy napisali tomy i czytając niektóre z nich, denerwowało mnie to, że tam już nie było żadnej tajemnicy. Wszystkie relacje między Ojcem, Synem i Duchem zostały wyjaśnione, funkcje Trzech Osób rozdzielone itd. Wydaje mi się, że Pan Bóg dobrze się bawi (bo ma poczucie humoru), gdy czyta podręczniki teologii. W religii muszą być tajemnice; są one jej koniecznym elementem.


Należę do ludzi czytających powoli, linijka po linijce. Rozkoszuję się tekstem. Jeżeli nie mogę się nim rozkoszować, rezygnuję z dalszej lektury.


Leshawna i Harold? Też byłem w szoku. Ale wyście nie czytali listów… Pikantne!


Nie czytam gazet nie oglądam telewizji.
Jak tam spojrzę przez ramie to nie mogę się nadziwić.
Czy to ja nic nie rozumiem czy oni zwariowali.


Numerów się nie czyta, numery się robi!


''Graecum est, non legitur'' – To po grecku, tego się nie czyta.


Nie przejmuje się opiniami internautów. Mają prawo do radości po meczach i krytyki po porażkach. Niech sobie piszą co chcą, ale ja jestem na takie rzeczy odporna. Po co mam to czytać, szkoda mojego czasu.


Czytanie, czytanie książki – to dla mnie penetracja wszechświata.


Nie wiem, ile książek przeczytałem tego roku we Wrocławiu; przypuszczam, że kilkaset. I z każdym dniem wiedziałem mniej, i z każdym dniem popadałem w rozpacz, że nigdy nie przeczytam tego, co powinienem przeczytać. Wreszcie dano mi Gombrowicza do czytania i wtedy już oszalałem zupełnie.


Powiedzmy zresztą bez ogródek: twoje prawdziwe dzieła to lektura wyłącznie dla ludzi ''bardzo'' inteligentnych. Innym są niepotrzebne! jeśli abstrahować od mody na twoje nazwisko, powodującej, że wiele osób kupuje wszystko i stawia na półce, połowy z tego w ogóle nie czytając i przerywając po pierwszych 10 stronach.


Wpadam w zachwytu
upojny wir przy
Czytaniu wierszy poety Wirpszy.

Julian Tuwim (przykład zastosowania homofonii w celach artystycznych.)

Książek, które chcemy, by były czytane przez młodzież, nie należy zalecać, lecz chwalić w jej obecności.


W moich książkach nie ma zadań z liczenia czy pisania, ale czytając wiersze, można poćwiczyć wymowę, nauczyć się, jak poprawnie mówić po polsku, a jakich form unikać; można się dowiedzieć, co to znaczy „mieć siano w głowie” albo „chodzić spać z kurami”.


Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła.


Czytaniem odganiacie matkę wszystkich grzechów – próżnowanie.


Na moje proste wiersze wypisane na ścianie
Nikt nie zwraca uwagi,
Plamią je ptaki, ginie poezja
Mchem na poły pokryta.
Jedynie cenzor cesarski Jüang,
Co umie dać się we znaki,
Nie żałuje swej pięknie haftowanej suknie,
Pył ściera z uwagą, czyta.


''Common Sense'' był w 1776 roku dodrukowywany dwadzieścia pięć razy i sprzedał się w setkach tysięcy egzemplarzy. Prawdopodobnie niemal każdy piśmienny kolonista albo czytał broszurę Paine’a, albo znał jej treść. Tego typu literatura stała się w owym czasie najważniejszą podstawą do debaty na temat stosunków z Anglią.


Czasem czyta się jaśniej w tym, który kłamie, niż w tym, który mówi prawdę. Prawda oślepia jak światło. Kłamstwo, przeciwnie, jest pięknym zmierzchem, przydaje wartości wszystkim przedmiotom.


– Czy czytał pan ''Piekło'' Dantego?
– Nie, łaskawa pani, ale mam o nim jakie takie pojęcie, byłem bowiem już dwa razy żonaty.


Nie czytam w myślach, zwłaszcza w myślach kobiet.


Korzystam z tego, że jestem samotna, papo (…). Mogę przeznaczać czas na czytanie, zamiast na przykład zajmować się mężem i dziećmi.


''Legere et non intellegere neglegere est'' – czytać i nie rozumieć jest zaniedbaniem


Nieprawda, że nikt nie czyta tego, co piszę. Ja to czytam!


Nie tworzymy wielkiej sztuki jak Szekspir. Ale nawet dzięki naszej muzyce można coś przekazać. Zmieniłem się przez te lata. Dużo czytam, śledzę wydarzenia w Stanach i na świecie. Dzięki temu mówię dzisiaj z sensem, podczas gdy w latach '90 było mnie stać jedynie na zawołanie typu: „Pierdolić ich wszystkich!”


Kilka dni przed śmiercią mąż chciał zaprosić do domu księdza, chciał przyjąć ostatnie namaszczenie. Odkładałam to, bo nie sądziłam, że śmierć będzie tak blisko… Nie zdążyłam… Od kilku dni szeptał do mnie, że umiera, i robił wtedy znak krzyża. Mąż dobrze żył z Kościołem, czytał Pismo Święte.

Czesław Kiszczak (wyznania Marii Kiszczak po śmierci męża.)

Lektury stanowił dla mnie ucieczkę przed samotnością.


Ktoś szybę tłucze, szmatę pali, ja się duszę
Ktoś wyrok spisał, pióro schował, papier wziął
Ktoś na głos czyta, głoski łyka, mnie już nie ma


Ze wszystkich rzeczy, których wymaga się od książki, najważniejsza jest, żeby nadawała się do czytania.


'''Andy''': Ta panna Robertson powinna uczyć podstaw! Czytania, pisania, liczenia i zwiadów!
'''Ora''': Tego ostatniego nie uczą w szkole.
'''Andy''': Przecież to najważniejsze!


Plakaty Sawki były (...) nie tylko czytelnymi, na pierwszy rzut oka znanymi, plastycznymi, agresywnymi plamami, wyróżniającymi się także spośród innych, sąsiadujących z nimi na murach plakatów, były także fajerwerkami dowcipu, znakomitymi pomysłami o wielu nieraz podtekstach, anegdotami nie tylko do oglądania, ale i czytania, niekoniecznie w sensie dosłownym.


Bóg czyta wiersze na śmierć zapomniane.


Drodzy bracia kapłani, nie obawiajcie się poświęcać wiele czasu na lekturę Pisma, na medytację i modlitwę brewiarzową! Niemal niepostrzeżenie Słowo czytane i rozważane w Kościele oddziałuje na was i was przemienia. Jeżeli stanie się ono „towarzyszem” waszego życia, jako objawienie Bożej Mądrości będzie waszym „doradcą w dobrem”, waszą „pociechą w troskach i w smutku”.


Ta księga prawa niech się nie oddala od twoich ust i czytaj ją półgłosem dniem i nocą, byś dbał o postępowanie zgodne ze wszystkim, co jest w niej napisane; bo wtedy zapewnisz swej drodze powodzenie i wtedy będziesz działał mądrze.


Wraca Janek do Warszawy, ludzki wrak.
Nie ma kasy, żony, sławy, coś nie tak.
Pan minister wojsko chwali: tak ma być.
Choć koranu nie czytali chcą się bić.



401 - 450

„Rozmowa w Katedrze” dowodzi, że nawet jeśli literatura opowiada o tak egzotycznych sprawach jak sojusz zamordystycznego prawicowego reżimu z Kościołem katolickim w dalekim Peru, to lektura nawet w leżącej na drugim końcu świata Polsce może być pasjonująca. Bo Peru może być wszędzie.


Kreatywność jest obecnie w edukacji tak ważna jak umiejętność czytania i pisania i powinniśmy traktować je równorzędnie.


Każdy mężczyzna, kobieta i dziecko obowiązani byli skonsumować rocznie tyle a tyle. W interesie przemysłu. Jedynym skutkiem... Świadomy opór na wielką skalę. Wszystko tylko nie konsumpcja. Powrót do natury. Powrót do kultury. Tak, do kultury. Nie konsumuje się wiele, gdy siedzi i czyta książki.

Nowy wspaniały świat (Mustafa Mond o początkach bezmyślnego spożycia i bezużyteczności ludzi sprzeciwiających się tejże konsumpcji.)

Im więcej czytam o Sokratesie, tym mniej się dziwię, że go otruto.


Nie wiedzieć czemu, Szwedzi uwielbiają czytać o morderstwach, kiedy mają urlop.


O szlachetny, o czcigodny Pedro, niegdyś chwało Hiszpanii,
Którego Fortuna obdarzyła tak wielkim majestatem,
Wszyscy z bólem czytają o twej żałosnej śmierci.


Czytanie dobrych książek jest niczym rozmowa z najwspanialszymi ludźmi minionych czasów.


(…) czytałam kiedyś, że jeśliby nawet róża miała inne imię, pachniałaby równie rozkosznie, ale trudno mi w to uwierzyć. Sądzę, że nie byłaby tak wspaniała, gdyby się nazywała ostem lub kapustą.


Jestem dwujęzyczny, francusko-włoski. Lubię czytać Dantego i słuchać Verdiego.


Czytanie jest inteligentną metodą oszczędzania sobie samodzielnego myślenia.


Każdy prawie poniewiera swe listy, inni też bez skrupułu cudze czytają, niejest że to nadużycie zaufania? nie rodząż się z tego plotki, swary smutne mające skutki? W Anglii ojciec za syna nie otworzy listu – ani mąż za żonę (…).


Nietzsche napisał ponad sto lat temu, że czytać trzeba powoli, wolno przeżuwając, i nic się od tego czasu nie zmieniło. Poza tym pamiętajmy, że nie czyta się w izolacji, bo książki łączą się ze sobą – czytanie jednej zakłada już znajomość drugiej, trzeciej i tak dalej. Jak z życiem – człowiek zawsze już jest jakoś w życiu zahaczony, umocowany, nigdy nie zaczyna od początku.


Gdy wyjechałam, byłam właśnie po skończonej lekturze Diuny i bardzo mi się spodobała. Dałam książkę Dino. Cała rodzina, zwłaszcza mój brat, oszalała na jej punkcie.

Raffaella De Laurentiis (Dino to ojciec Raffaelii)

Ciągle słyszę i czytam, że polskie państwo dusi przedsiębiorczość. (…) To pokazuje, jak bardzo nasz publiczny dyskurs ekonomiczny jest zdominowany przez skrajne poglądy prorynkowe, czy neoliberalne. Bo bardziej prorynkowy, prokapitalistyczny system w Europie trudno sobie wyobrazić.


A czytał tak prętko, jakby rozmawiał!

Konopielka (o Grzegorzu.)

Wolimy zgubić pierścionek, zegarek czy parasol niż książkę, której już nie będziemy czytali, ale która zachowuje, w tym samym brzmieniu tytułu, jakąś dawną i być może utraconą emocję.


Miliony ludzi ma płytką, ale dość komfortową egzystencję – nic nie podnieca ich bardziej niż oglądanie lub czytanie o zabijaniu, bez względu na to, czy jest to morderstwo, czy nieszczęśliwy wypadek w czasie wyścigu samochodowego. Czy nie jest to objawem tego, jak głęboko już się rozwinęła fascynacja śmiercią.


Zapewne, owo krążenie wokół książki, czytanie o niej, zanim zacznie czytać się ją samą, należy do przyjemności rozpoczynania nowej powieści, chociaż jak wszystkie wstępne rozkosze ma ona swój optymalny czas trwania, jeśli ma służyć pobudzeniu przyjemności bardziej treściwej, jaką jest odbycie aktu, to znaczy lektura książki.


Na okrągło słucham i czytam o dobrej zmianie, o Polsce, która wstaje z kolan, o tym, że jesteśmy – albo przynajmniej będziemy – mocarstwem. A w realu: odpływamy od Europy. Odrywamy się od rzeczywistości i zanurzamy w świecie fantazji. Ale ta fantazja to nie kraina cudowna i fantastyczna, tylko nierzeczywista.


Dostałem ofertę roli w 'Mission: Impossible II' z Tomem Cruise'em, ale nie pozwolili mi zobaczyć całego scenariusza, bo mógłbym wygadać. Dostałem tylko moje sceny. Cóż, nie mogłem ocenić, jaki był scenariusz, czytając tylko te sceny. (...) Więc odmówiłem. Mój agent powiedział „Nie możesz odmówić współpracy z Tomem Cruise'em!”, a ja powiedziałem „Myślę, że mogę”.

Ian McKellen (o propozycji zagrania w filmie ''Mission: Impossible II''.)

Ludzie lubią czytać romanse z happy endami, a ja bardzo lubię wprawiać ludzi w dobry nastrój.


'''Andżelika:''' Ty czytasz gazety?
'''Arnie:''' Mama mi przynosi razem ze śniadaniem do łóżka.


A to miej na pilnej pieczy, abyś czytał, kiedy tylko możesz.


Janek się świetnie zachowywał w więzieniu. Przed procesami czytaliśmy akta z zeznaniami i wiemy, że odmawiał zeznań jako świadek.

Jan Lityński (Lityński siedział w 1968 na Rakowieckiej razem z Grossem.)

Geometria służy mi jak gramatyka, w języku ekspresji obrazu. Szkielet strukturalny, kompozycja i cięcie geometryczne dają klucz do lektury obrazu; inaczej byłoby jak dadaistów, którzy wkładali słowa do woreczka, a później wyciągali je pojedynczo, aby ułożyć wiersz.


Nie umiałbym handlować swoją prywatnością. Czuję się zażenowany, kiedy zdarzy mi się czytać w prasie czyjeś intymne wynurzenia. W moim zawodzie jest tyle możliwości spędzania czasu w najróżniejszych sferach, stanach emocjonalnych, przestrzeniach, że nie czuję potrzeby opowiadania komukolwiek o swoim prywatnym życiu.


Najchętniej czytam w oczach kobiet. Nie ma bardziej pasjonującej lektury.


Zwykle decyzję o tym, czy zagram daną postać, podejmuję na etapie czytania scenariusza. Jeśli podczas lektury przeżyję pewnego rodzaju olśnienie, jeśli nagle w jakimś przebłysku uda mi się ogarnąć skomplikowaną psychikę filmowego bohatera, to wtedy wiem, że to rola dla mnie.


Wstydliwy? To żona była wstydliwa, nie on. Jego podejrzewałbym raczej, szczególnie po wielokrotnej lekturze Tomasza Manna, gdy pisał o faraonowym rzezańcu, dostojniku Petepre, podejrzewałbym o impotencję, maskowaną ogromnie, przesadnie męskimi łowami na co grubszego i groźniejszego zwierza.


Czytałam wówczas, w wieku około dwunastu lat, książkę o Helenie Modrzejewskiej. Zafascynowała mnie. Myślę, że to pod jej wpływem podjęłam ostateczną decyzję. Mam śmieszny pamiętnik, muszę go gdzieś wygrzebać. Napisałam wtedy +Chcę być aktorką. Ale czy podołam?+


Otworzyłem antologię tekstów religijnych, wpadłem od razu na to zdanie Buddy: „Żaden przedmiot nie jest wart, aby go pragnąć”. Natychmiast zamknąłem książkę, bo co można czytać jeszcze po takim stwierdzeniu?


W garderobie zawsze mam egzemplarz dramatu i go przeglądam przed wyjściem na scenę. Dlaczego? Bo z tekstu zawsze można wyczytać coś nowego, odkryć inne znaczenie, wymyślić bardziej trafną puentę. To niewyczerpane źródło i warto go czytać tak długo, jak tylko można. Człowiek to nienażarta istota.


Kramsztyk Józef – miał opinię najbardziej flegmatycznego człowieka w stolicy. Widziałem, jak kiedyś położył się na kanapie, na której leżał numer „Kuriera Warszawskiego”. Nie chciało mu się wstać, więc czytał, wydzierając spod siebie kurier po kawałku.


Nie możesz wierzyć, w to, co czytasz lub widzisz w telewizji.


Mężczyzna musiałby posiąść sztukę czytania w myślach, chcąc tę swoją wybraną uszczęśliwić.


Wiedza teoretyczna to są takie różne ciekawostki, o których czytałam.


Jak nie zachorować na ten aktorski AIDS? Pewnie kochać bardzo najbliższych i żyć głównie dla nich, pewnie często myśleć o swych pomyłkach, błędach. Analizować głosy krytyczne o sobie. Przebywać czasem za granicą, gdzie nie wiedzą, kim jesteś. Czytać i wierzyć w Herberta.


My mamy bardzo żywą martyrologię, a nie mamy prawdziwej historii, która się przecież zdarzyła. Trzeba się jej uważnie przyglądać, ale teraz my tego nie robimy. Mamy „żołnierzy wyklętych” i tych co się urodzili po 1989 r. Słucham i czytam, co mówią ideologowie takiego IPN-owskiego myślenia: świętym był Łupaszka, a potem dopiero prezes Kurtyka, po drodze nie było nic.


Ciekawe, co nas upoważnia do myślenia, że jesteśmy tacy cholernie mądrzy. Jesteśmy dobrzy w rozwiązywaniu testów, krzyżówek, gramy w brydża, w szachy, w inne gry, czytamy bez opamiętania – i już nam się wydaje, że jesteśmy Bóg wie czym. Jak na to spojrzeć obiektywnie, to mądre są takie głupki (...).


(...) gdy mnie zabraknie, nie róbcie z mojej biblioteki masy spadkowej. Proszę was o to. Każda książka, jaka stoi na naszych półkach, jest cenna, wyjątkowa i potrzebna, bo każdą z nich czytał ktoś z waszych bliskich. Cieszył się tymi książkami, uczył się z nich, nad niejedną płakał, nad inną się śmiał. Jeśli sami nie będziecie ich chcieli, oddajcie je tym, którzy książki kochają.


Nie spodziewałem się, że Rafał Ziemkiewicz czyta. Od czasu kiedy zaciągnął się na służbę do Springera pisze tak często i obficie, że na czytanie pewnie czasu już nie ma.


Literaci polscy nie czytają mnie – a ja nie czytam ich, moja zemsta jest w każdym razie ilościowo większa.


Nie wiem, na co głupoty takie czytać. I grzech to chyba jest!

Jadzia (o ezoteryce.)

Niektórzy czytają z twarzy, ja czytam z miejsca zbrodni.


Kiedy czytasz, świat przestaje istnieć, możesz udawać, że to, co jest w książce, jest rzeczywistością, albo że rzeczywistość po prostu znika. Możesz być tym, kim chcesz, dobrowolnym bohaterem książki…


Czytaj jak najwięcej, mów jak najmniej.


(...) właściwie do dziś składam się z jednego: z furii lektury.


Kim byłem dziesięć lat temu? Myślę, że dość zakompleksionym człowiekiem. Sportowcem. Chodziłem też do klasy o profilu matematyczno-fizycznym, więc kierowałem się logiką. Czytałem szkolne lektury i nie miałem powodzenia u dziewczyn. Byłem brzydki – miałem fryzurę na grzybka, diastemę między jedynkami i pełno piegów...


Byli w sobie zakochani. Bez przerwy wymieniali małe prezenty: ciekawe widoki za oknem, zabawne albo pouczające fragmenty lektury, przypadkowe wspomnienia.


– Nie rozumiem, co ci strzeliło do głowy, żeby tam przyjechać?
– Metoda dedukcyjna, poruczniku Wrończak, metoda dedukcyjna. Wyobraź sobie, że nie dalej jak wczoraj skończyłem czytać o Sherlocku Holmesie. To bardzo pouczająca lektura.



451 - 500

– Mój ukochany inspicjent, Zbynio Dziadowicz, nawet on nie przyszedł dzisiaj do pracy, zostawił mi tylko list, ja zastałam list, patrzę czytam, a co tam jest napisane? „Spieprzam stąd – Dziad” – i nie mam go, nie mam (''płacze'').
– W IV Rzeszy… przepraszam… Rzeczpospolitej nie ma miejsca dla dziadostwa.


Moja zawodowa praca łączy się z intelektualną zabawą, z wielką pasją. Ale lubię czytać, interesuje mnie filozofia, religioznawstwo i historia. No i kocham psy! Mam teraz takich dwóch przyjaciół, którzy każdego dnia wyprowadzają mnie na spacer.


To zabawne, ale uwielbiam tabloidy. Lubię czytać o cudzych dramatach, choć przyznaję, że niekoniecznie o moich własnych.


Już na etapie czytania wyobrażam sobie konkretnych bohaterów i myślę, jakich aktorów widziałabym w poszczególnych rolach. Następnie, przygotowuję dla reżysera i producenta kilka propozycji aktorów do poszczególnych ról.

Monika Figura (o pracy reżysera obsady.)

Ula, możesz mi powiedzieć co się tutaj dzieje? Bo mam wrażenie, że on ci czyta w myślach jak jakiś malapeta.


Jan Tomasz Gross był w 1968 r. więźniem marcowym, załamał się w śledztwie i obciążył swoich kolegów. Czytałem jego zeznania w materiałach własnego śledztwa i pamiętam obrzydliwości, jakie ze strachu opowiadał przesłuchującym go oficerom. Dziś odreagowuje swoje frustracje, obciążając odpowiedzialnością za ówczesny komunistyczny antysemityzm Bogu ducha winny naród polski.


Czytałam raz wiersz o dziewczynie zakochanej w chłopaku, który zmarł. Wyobrażała go sobie w niebie w otoczeniu pięknych aniołów i była zazdrosna. Ellie odeszła. Wyobrażam sobie ją w otoczeniu zadziornych aniołów. W swoich czarnych skórzanych kurtkach, sprawiających problemy. Ale nie jestem zazdrosna. Po prostu tęsknię za nią.


Na mądrość nigdy nie jest za późno, jak powiedział pewien 100-letni starzec, czytając „Koziołka Matołka”.


Pod niebem jest marzeń na tysiąc lat,
Że aż je czytać wstyd.
Pod niebem, w niebie, lecz gdzie to jest?
Może w sercu i w snach?


Jeleński traktuje lekturę książek i obrazów nieomal jak modlitwę, czyta w pełnym skupieniu, całkowitym otwarciu na inne, w wysiłku umysłowym i emocjonalnym, który prowadzi do przeżycia wewnętrznego tak silnego, że wydaje się, że rezultatem musi być trafne, w samo sedno trafiające opisanie migotliwości doświadczenia życiowego, odczuwanego dzięki zapośredniczeniu sztuki.


Biblioteka ma zniechęcać do jednoczesnego czytania kilku książek, bo od tego można przecież dostać zeza.


Czytałam konstytucję! Nie chroni brzydkich!


Biada temu, kto czyta tylko jedną książkę.


Brukowców nie należy czytać bo kłamią, a na dodatek są głupie. Moja babcia uczyła nas, że nie wypada plotkować – pisemka kolorowe zajmują się wyłącznie plotką, a więc nie wypada ich czytać.


(...) może czytanie to jakiś rodzaj przekleństwa.(...) Może lepiej trzymać się tylko tego, co człowiek ma w głowie.


Milton, wielki głosiciel wolności, miał trzy żony i trzy córki, ale tak niskie pojęcie o kobietach, iż sądził, że ich przeznaczeniem jest słuchanie. I do tego stopnia, że nie pozwolił córek swych uczyć pisania. Sądzę, iż musiałaby to być bardzo zabawna lektura porównywać przemówienia takiego rycerza wolności z historią małej monarchii, na czele której stoi on sam.


W nocy czytałem książkę Kuronia (…). Teraz jest ministrem pracy i spraw socjalnych, a mówi tylko o filantropii. Nic o tym gdzie pracować, co robić, jak się dorabiać. Po prostu on o tym nie ma pojęcia.


Wczesnym rankiem o brzasku dnia, wśród całej świeżości, o jutrzni swej siły – czytać książkę – to zwę występkiem!


Trzeba, żeby Polacy nareszcie zaczęli czytać Biblię. Nareszcie wówczas by zrozumieli, jak tańczą od lat tysiąca pod muzykę zmyloną zupełnie.


Czytał pan Malthusa? – Karol potrząsnął głową – Jego zdaniem tragedia gatunku homo sapiens polega na tym, że najmniej przystosowane do życia jednostki mają najwięcej dzieci.


Zwykle decyzję o tym, czy zagram daną postać, podejmuję na etapie czytania scenariusza. Jeśli podczas lektury przeżyję pewnego rodzaju olśnienie, jeśli nagle w jakimś przebłysku uda mi się ogarnąć skomplikowaną psychikę filmowego bohatera, to wtedy wiem, że to rola dla mnie.


Dla Mamy nie ma różnicy między papierem a opadającymi liśćmi – taka sama plaga, z którą nieustannie trzeba walczyć. Książka to tylko papier: przeczytałeś – spal. Trzymać książki w domu to to samo jakby nie słać łóżka. Poza tym czytanie rozmiękcza mózg, niszczy wzrok i zaraża protestanckimi albo komunistycznymi bzdurami.


Czyta kropki. Czyta kreski.
Czasem zdarza jej podpisać się krzyżykiem.
Jeden błąd, a cię przekreśli
ruchem ręki. Nigdy się nie splami krzykiem.
Zawsze wyżej. Zawsze ponad.
Swoim losem niebywale wciąż przejęta.
Zbyt natchniona, niespełniona –
dyrygentka.


Debata o kanonie lektur szkolnych nabrałaby rumieńców dopiero wtedy, gdyby w centrum stolicy ułożyć porządny stos podejrzanych tomów i gdyby minister sam przyłożył zapałkę do zwilżonego benzyną grzbietu „Ferdydurke”.


W Europie, gdy czytałem o Afryce, zdawało mi się, że znam ten kraj daleki, lecz naprawdę poznałem go dopiero tu, z bliska.


z pianą na ustach mówi że wciąż kocha
a gdy ręce zaciska na szyi
powtarza głosem słodkim jak niemowlę
żebyśmy zawsze tak szczęśliwi byli

i pyta czy zejdę z nim do piwnicy
tam gdzie mieszkają ropuchy i szczury
by czytać książki jeść pajęczyny
i babciom wyjadać konfitury


Przyzwyczaić się do czytania książek – to zbudować sobie schron przed większością przykrości życia codziennego.


Och, jakże bym nie chciała być narratorem pierwszoosobowym! Zawsze zachowywać czujność, wszyscy czytają twoje myśli!


Czytałem w gazecie. Tej, pod którą spałem.


Kiedy czytam deklaracje Czerwonych Brygad, to jakbym czytała własne zapiski z panieńskiego dziennika.


Jeżeli dziecko może daną rzecz zobaczyć, dotknąć, skosztować, usłyszeć jej nazwę i zobaczyć, jak się ją pisze, może nauczyć się zarówno wymawiać ją, jak i czytać. Połącz więc czytanie ze stymulowaniem wszystkich zmysłów.


Literatura rosyjska jest najlepsza na świecie. I Rosjanie ją czytają; nawet prości ludzie potrafią cytować klasyków z pamięci. Może dlatego znakomite debiuty rodzą się tam jak grzyby po deszczu. Tamtejsi współcześni dramaturdzy powołują się na wielką literaturę rosyjską, bez skrępowania pożyczają wątki.


Wielokrotnie już mówiłem, że kiedy jestem bardzo wściekły na ten PiS, to czytam „Gazetę Wyborczą” i mi przechodzi.

Ryszard Bugaj (na temat krytyki PiS przez „Gazetę Wyborczą”.)

Czytanie jest jak narkotyk, który przyjemnie stępia kontury rządzącego nami okrutnego życia.


Nikt nie chce czytać prawdy w święta.

Bree Van De Kamp (o kartkach świątecznych.)

Kaczyńscy mają w sobie to szczególne nawiedzenie. Widać w dzieciństwie mieli jakieś fatalne zabawki i zamiast jeździć na rowerze i kopać piłkę, czytali patriotyczne czytanki. I to im się w tych głowach zalęgło.


Czytanie jest dla umysłu tym, czym aerobik dla ciała.


Pisarz spędził 20 lat na pisaniu książki, której prawie nikt nie czyta. Ale jest też najprawdopodobnie największym pisarzem od czasu Szekspira. Pod koniec życia, spojrzał na swoje życie i stwierdził, że najlepszymi latami były te, w których cierpiał. Stworzyły go tym kim były. A te lata, w których był szczęśliwy to zupełna strata. Niczego się wtedy nie nauczył.


Podczas mojego życia w nauce dokonały się wielkie zmiany. Siedemdziesiąt lat to tylko około dwóch procent całej pisanej historii ludzkości.(...) Czasem wydaje mi się, że najbardziej racjonalne wyjaśnienie wszystkiego, co zdarzyło się podczas mojego życia brzmi tak: wciąż mam trzynaście lat i zasnąłem czytając książkę [[Jules Verne|Juliusza Verne'a]] lub [[Herbert George Wells|H.G. Wellsa]].


(…) może czytanie to jakiś rodzaj przekleństwa. (…) Może lepiej trzymać się tylko tego, co człowiek ma w głowie.


(...) malarskie widzenie świata towarzyszyło mu od zawsze. I tak chyba było rzeczywiście, ponieważ już jako 12–13-latek ilustrował na własny użytek czytane z ogromnym zapałem książki i lektury szkolne.


(…) przy ograniczonej bowiem liczbie godzin niesposób jest wszystkie księgi natchnione przejść tą ścisłą metodą egzegetyczną, a jednak one wszystkie zawierają słowo Boże i wszystkie muszą być znane. To też zaraz od pierwszych dni pobytu w seminarjum trzeba czytaniu Pisma św. poświęcić codzień chwilkę czasu i zwyczaj ten zachować aż do śmierci.


Czasami myślę, że niektórzy ludzie tylko z tą nadzieją czytają książki, że może znajdą w nich jakiś błąd.


''Jeśli tylko czytam lub słyszę komunikat, że coś, przyrządzone zdrowotnie i odchudzająco, jest przepyszne, z całą pewnością do ust tego nie wezmę. Musi to być rzadkie świństwo.''


Jeśli pan czyta prasę, to już się pan dowiedział, że jesteśmy zgrają brudnych narkomanów (…). Ale nie piszą tam o tym, że nasz ruch popierał nawet pastor Martin Luther King. Ludzie myślą stereotypami, i tyle.

Język Trolli (o rastafarianach.)

Czytanie to wolność. Gutenberg wypuścił dżina z butelki. Drukowana plaga spadła na owczarnię Europy i zamieniła ją w stado wilków.


I są wciąż pytania i są wciąż rozmowy
Ważne, choć tylko przedziałowe
I jak z każdej wspólnej nam posiady
Wygląda w przyszłość zatroskany człowiek.
Wyciągasz wiersz ciepły jeszcze, wczoraj bodajże napisany
I czytasz głośno go w przedziale w naszej podróży do Włodawy.

Adam Ziemianin (fragment piosenki Starego Dobrego Małżeństwa.)

Czytanie gazety zastępuje nowoczesnemu człowiekowi poranną modlitwę.


Milton, wielki głosiciel wolności, miał trzy żony i trzy córki, ale tak niskie pojęcie o kobietach, iż sądził, że ich przeznaczeniem jest słuchanie. I do tego stopnia, że nie pozwolił córek swych uczyć pisania. Sądzę, iż musiałaby to być bardzo zabawna lektura porównywać przemówienia takiego rycerza wolności z historią małej monarchii, na czele której stoi on sam.


Zastanawianie się nad tym, co by było gdyby, to czyta strata czasu, moje dziecko.



501 - 550

W ogóle nie myślę o tym, co będzie jutro, ani o tym, co było wczoraj. Nie myślę nawet o tym, co zdarzy się za dziesięć minut. Dla mnie istnieje tylko ta chwila. Jeśli jest dobra, skarbie, to czuję się szczęśliwa. A jeśli kiepska, jak choćby podczas czytania tego sprawozdania, po prostu czekam, aż przeminie. Każdą chwilę traktuję odrębnie. I ty też powinnaś się tego nauczyć.


'''Bridge''': Wzięłaś ten slogan z mojej książki kąpielowej.
'''Kruger''': Bridge, mogę cię prosić na słówko?
'''Bridge''': Tak.
'''Kruger''': Czytasz książki do kąpieli?
'''Bridge''': Tak. A czy ma pan swoją?
'''Kruger''': Grrrr!

Power Rangers S.P.D. (rozmowa Bridge'a z Krugerem na temat książki kąpielowej.)

Pierwsze czytanie scenariusza czy dramatu jest dla mnie rozdziewiczaniem siebie względem tekstu. Potem dokonuje się już megapracę. Trzy miesiące w teatrze lub w filmie o ile dostaje się na tyle wcześniej scenariusz.


Umiejętność czytania i pisania, noszenie garnituru i krawata, kończenie szkół i mieszkanie w mieście już nie mają znaczenia.


Nie oglądam telewizji. Nie czytam gazet. Nie chcę ciągle czuć się więźniem wściekłości, niemocy.


Uda się gdzieś, gdzie nikt go nie zna, całymi dniami będzie siedział w bibliotece, czytał książki i słuchał oddechów ludzi. Zastanawiał się, czy na świecie wciąż istnieją bezludne wyspy, takie jak ta, na której rozbił się Robinson Crusoe. Mógłby zamieszkać na jednej z nich.

Księga cmentarna (o Niku, który postanowił uciec z cmentarza.)

Był to fragment wiersza w wykonaniu Feliksa Paprota. Czytał Jan Dąbal. Obaj z Gliwic.


Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po krańce naczyniek włoskowatych.


Niech pani czyta. Niech pani zapomni o wszystkim, co mówiono pani dotąd o książkach, i niech pani czyta.


W teatrze chodzą słuchy, że blady poeta Wyspiański złożył nową rzecz dyrekcji, że sam na głos czyta Dyrektorowi i plotka krąży, że biedny pan Józef zamęczony jest tym czytaniem czegoś, co nie jest sceniczne, że włażą po dwoje po to, aby zaraz wyjść, że coś tam bają… ni do rymu, ni do sensu.


'''Marek Brodecki:''' Adres?
'''Dodi:''' Czytać nie umiesz?
'''Marek:''' Imiona rodziców?
'''Dodi:''' Adam i Ewa.
'''Marek:''' Zawód?
'''Dodi:''' Miłosny.


czytam nudne książki:
ich bohaterowie
całują
na oślep


Dusza dzisiaj towar jak wszystko. Można ją kupić, sprzedać i ceny nie są wysokie. A może zawsze tak było. W jednej książce czytałem, przed wiekami ktoś powiedział, że dusza ludzka to kawałek chleba. Myśli pan, że chleb mógł być wtedy aż tak drogi?


Aktor zwykle zdany jest na intuicję. Oczywiście, mam kolegów, którzy uważają, że aktor jest od grania, i czasem nawet nie czytają scenariuszy. Dostają propozycję, więc mówią „Tak”. Ja wszystkiego nie przyjmuję.


W lidze słyszałem też, jak środkowi mówili do rozgrywającego: „Grasz tak, że czytam cię jak książkę”.


Jeśli więc zauważycie Państwo, że w jakiejś wypowiedzi powołam się na „sprawiedliwość społeczną” lub zażądam „wyrównywania szans” – to proszę natychmiast przestać czytać moje blogi, i napisane po tej dacie artykuły – kontentując się tymi, które napisałem, gdy byłem jeszcze przy zdrowych zmysłach!


Literatura rosyjska jest najlepsza na świecie. I Rosjanie ją czytają; nawet prości ludzie potrafią cytować klasyków z pamięci. Może dlatego znakomite debiuty rodzą się tam jak grzyby po deszczu. Tamtejsi współcześni dramaturdzy powołują się na wielką literaturę rosyjską, bez skrępowania pożyczają wątki.


Czytałam tę sztukę…(…) i myślę, że nie ma w niej niczego dziwacznego. Mówi ona po prostu, że życie ludzkie jest nonsensem, że do niczego nie prowadzi, niczemu nie służy, że nikt nikogo nie zapamięta i nikt niczego nigdy nikomu nie wyjaśni.


– Och, ma pan kota? – zapiszczała Natalie. – Lubi homary?
– Lubi wszystko, co jest drogie. Podejrzewam, że umie czytać metki z cenami.


Aby wyrobić sobie gust literacki, trzeba czytać poezję.


Z butów sterczy słoma, literaturę zna z opracowań lektur, buraczana dama.
Kto rodzi się prostakiem, prostakiem przemija, choćby słoma w butach ze złota była.


(...) może czytanie to jakiś rodzaj przekleństwa.(...) Może lepiej trzymać się tylko tego, co człowiek ma w głowie.


Ja przeczytałem ''Latarnika'', ale tam się nic nie dzieje. Facet cały czas czyta książkę, zapomniał włączyć światełko i łódka się rozbiła. Moim zdaniem chodzi o to, że nie można za dużo czytać.


Rodzice wpoili mi szacunek do literatury. Zaczęłam czytać w wieku trzech lat.


Mnemoni jako klasa społeczna wypłynęli w ostatnim roku Wojny, Która Położyła Kres Wszystkim Wojnom. Ich jedyna funkcją społeczną było zapamiętywanie dzieł literackich, którym groziło zagubienie, zniszczenie lub zakaz czytania.


Jacek [Borcuch] zrobił film z kompletnie nieznanymi twarzami i okazało się, że dokładnie wiemy, o co chodzi, nie jesteśmy przy tym bezbronnymi małpkami, mamy własne poglądy, ideały, coś czytamy, kogoś podziwiamy itd. Myślę, że to nie był żaden przypadek. Polska 20-latków jest w rozkwicie. Albo moje pokolenie wskoczy do kina, telewizji, teatru, literatury, albo będzie zadyma.


Pyłem księżycowym być na twoich stopach,
wiatrem przy twej wstążce, mlekiem w twoim kubku,
papierosem u ustach, ścieżką pośród chabrów,
ławką, gdzie spoczywasz, książką, którą czytasz.


Ksiądz wszedł na ambonę, i wszyscy zadarli głowy i wpatrywali się w dobrodzieja, któren w białej komży pochylił się nad narodem i czytał Ewangelię – a światła i farby biły na niego z okien, że widział się wszystkim jako ten anioł płynący na tęczy...

Chłopi (powieść) (podczas mszy św.)

„Przegląd [Sportowy]” czytam do dziś, a zaczęło się razem z pierwszymi sukcesami. Rodzice zbierali wycinki, gdy tylko coś o mnie napisano.


Kiedy w lewicowej prasie węgierskiej czytam krytykę pod adresem Polski, że ma aspiracje, by na nowo stać się regionalną potęgą Europy Środkowej, to wtedy głośno mówię do siebie: No wreszcie!


Czytanie gazet należy zaczynać od działu sportowego. Wiadomości sportowe odnotowują sukcesy ludzi, pierwsze stronice – porażki ludzi.


Oczywiście [że czytałem]. Oczywiście [że go zrozumiałem].

Zbigniew Hołdys (zapytany przez prowadzącego czy czytał dokument ACTA i czy go zrozumiał)

Zanim nauczyłem się czytać i pisać, umiałem obchodzić się z malarskimi przyborami.


Maciej Kowalewski jest w młodej polskiej dramaturgii postacią wyjątkową: ma poczucie humoru, świetne pióro, czyta nie tylko gazety, ogląda nie tylko telewizję, zna teatr i potrafi korzystać z możliwości, jakie ten gatunek sztuki oferuje.


Ze wszystkich rzeczy, których wymaga się od książki, najważniejsza jest, żeby nadawała się do czytania.


„Gottland” można czytać także jako książkę o Czechach. Ona jest po prostu o rzeczach istotnych. O strachu, o przyzwoitości, o odwadze, o śmierci, o miłości, o głupocie, o naiwności.


Wiele osób pomaga nam przejść przez życie. Rodzina, przyjaciele, obcy, czasami przypadkowi ludzie. Ważne są też lektury, filmy i zasłyszane opowieści. Niemałą rolę w moim życiu odgrywają zwierzęta.


– W niektórych książkach ginie jedna osoba po drugiej – poinformowała mnie z lubością Josephine. W końcu znajduje się mordercę, bo jest jedyną osobą, która zostaje przy życiu. – Josephine, obudź się! To nie powieść kryminalna. Tu są Trzy Szczyty w Swinly Dean, a ty jesteś dziewczynką, która czyta za dużo kryminałów.


Ta księga prawa niech się nie oddala od twoich ust i czytaj ją półgłosem dniem i nocą, byś dbał o postępowanie zgodne ze wszystkim, co jest w niej napisane; bo wtedy zapewnisz swej drodze powodzenie i wtedy będziesz działał mądrze.


(…) czytałam, że wady młodości w wieku starczym tylko się zaostrzają. Ulegają, jak by to powiedzieć, zwapnieniu.


Czytałam kiedyś opowiadanie o motylu w metrze i dziś jednego zobaczyłam. Wysiadłam przy 42, żeby kupić u Bloomingdale kapelusz, którego i tak nigdy nie włożę. Taki już los kapeluszy.

Masz wiadomość (w e-mailu.)

Czytałem kiedyś wywiad z Irvinem Berlinem. Dziennikarz zapytał go czego się najbardziej obawia, a on odpowiedział: „Że któregoś dnia sięgnę po natchnienie i odnajdę tylko pustkę”. To właśnie stało się ze mną, kochanie. Miałem to coś, czułem, że natchnienie krąży we mnie razem z krwią w żyłach, a teraz sięgam po nie i natrafiam na pustkę.


Książek nie czyta się po to, aby je pamiętać. Książki czyta się po to, aby je zapominać, zapomina się je zaś po to, by móc znów je czytać.


Nie widzę specjalnej różnicy pomiędzy czytaniem komiksu w empiku a pirackim ściąganiem piosenki z sieci. Za darmo to można sobie książkę poczytać w bibliotece publicznej.


Gdy podłączamy się do sieci, wchodzimy w środowisko, które sprzyja pobieżnemu czytaniu, chaotycznemu myśleniu i powierzchownej nauce.


(...) gdyby zapytano go, co jest dla niego najbardziej erotyczne, odpowiedziałby, że naga kobieta czytająca na głos książkę, którą jej sam podarował.


Jestem ojcem, ale nie pogłębiam ojcostwa czytaniem lektur.


„Rozmowa w Katedrze” dowodzi, że nawet jeśli literatura opowiada o tak egzotycznych sprawach jak sojusz zamordystycznego prawicowego reżimu z Kościołem katolickim w dalekim Peru, to lektura nawet w leżącej na drugim końcu świata Polsce może być pasjonująca. Bo Peru może być wszędzie.


Ze wszystkich rzeczy, których wymaga się od książki, najważniejsza jest, żeby nadawała się do czytania.


Tytus: Ciii… Nie czytajcie głośno tego obrazka, bo zbudzicie wartownika. Może uda mi się uciec? …



551 - 600

Nawet nie próbowała czytać. Nie widziałaby przecież ani jednej litery, tylko jego twarz, oczy, uśmiech…


Czytelnik może żyć życiem tysiąca ludzi, zanim umrze (…). Człowiek, który nie czyta, ma tylko jedno życie.


Widzieć, a nie patrzeć, słyszeć, a nie słuchać. Czytać naturę i życie za pomocą intuicji.


Nie znam żadnej dorosłej osoby zdrowej na umyśle. Wszyscy mają fioła. Jeśli akurat nie walczą na Bliskim Wschodzie, to ubierają pudle w plastikowe płaszczyki przeciwdeszczowe bądź każą umieszczać swoje ciała w zamrażarce. Albo czytają „Sun”, bo myślą, że to gazeta.


Wierzę w jego wizję, ponieważ jak nikt inny posiada rzadki dar czytania ze zrozumieniem, nawet skomplikowanych instrukcji, widziałem nawet raz jak samodzielnie złożył szafkę z Ikei. Bez niczyjej pomocy. Co przeczyta u Leśmiana od razu przekłada na rzeczywistość. Wystarczy spojrzeć na jego fryzurę.


'''Dziennikarz:''' Czytał pan w ogóle jakieś książki kiedykolwiek?
'''Wojciech Kowalczyk:''' Tylko jedną, którą zresztą sam napisałem. No, nawet dwa razy. Czyli dwie.

Wojciech Kowalczyk (o publikacji ''Kowal. Prawdziwa historia''.)

Były to lektury [twórczość Tucydydesa, Ksenofonta, Juliusza Cezara], które mnie nawet trochę zmobilizowały do napisania ''Pamiętnika z powstania warszawskiego''. Przekonałem się na tych autorach, że warto i trzeba pisać, skoro się było w środku takiego wydarzenia. I że trzeba pisać jak oni.


Jedyne, na co mogę sobie pozwolić, to czytanie książek. Robię to tylko dlatego, że cierpię na bezsenność. Budzę się w nocy i czytam przez trzy godziny.

Danuta Stenka (o spędzaniu wolnego czasu.)

Nie, nie, ale wczoraj w szkle kontaktowym czytałem takie esemesy, że PiS powinien logo zmienić na pędzącego królika, adekwatne, do długich uszu, wie pani to jest prawda.

Sławomir Nowak (odpowiedź na pytanie, czy był w restauracji Pędzący Królik.)

Lubić czytanie – to znaczy godziny nudy, które człowiek miewa w życiu, zmieniać na godziny radości.


Rano i po południu chciałem oddawać się mojemu samotnemu nałogowi i czytać, czytać.


Za każdym razem, gdy czytałem coś o fotografii, myślałem o jakimś ulubionym zdjęciu i doprowadzało mnie to do pasji.


(…) myślałam, ze gruźlica występuje tylko w lekturach szkolnych!


Twej pogardy nikt ci nie wybaczy
Myśmy ciemni, zapalni i łzawi
A tyś dumny, tyś z nami nie raczył
W narodowym barszczu się pławić
Po co w twarze logiką nam chlustasz?
Nie czytaliśmy Hegla jaśnie panie
Dla nas Szopen  –  groch i kapusta
I od czasu do czasu powstanie


Kim się stajemy, zależy od tego, co czytamy, kiedy zakończymy już standardową edukację. Najlepszym uniwersytetem ze wszystkich jest kolekcja książek.


(...) każdy polonista potrafi przyczepić się do każdego tekstu, nawet nie musi go czytać.


Miliony ludzi ma płytką, ale dość komfortową egzystencję – nic nie podnieca ich bardziej niż oglądanie lub czytanie o zabijaniu, bez względu na to, czy jest to morderstwo, czy nieszczęśliwy wypadek w czasie wyścigu samochodowego. Czy nie jest to objawem tego, jak głęboko już się rozwinęła fascynacja śmiercią.


Pomogły mi listy ze wparciem z całego świata. Pisali do mnie żołnierze z Iraku, a nawet ktoś z Indii. Czytałam i płakałam. Lubiłam się okryć listami jak kocem.

Paris Hilton (w wywiadzie dla CNN, po wyjściu z więzienia, gdzie spędziła 23 dni.)

Panie pośle Sobotka, proponuję przeczytać na przykład książkę o Narodowych Siłach Zbrojnych napisaną przez pana Zbigniewa Siemaszko, a nie czytać stalinowskiej propagandy.


Było niepospolicie redagowanym [pismem], i że więcej warte pod względem intelektualnym, jak publiczność, która go czytała, a raczej nie czytała.(...) Społeczeństwo tutejsze nie dorosło jeszcze do publikacji poważniejszych.


Przypominamy sobie czytane przez niego wiersze (…) zawsze czytał je w sposób niezwykły, tak jakby sam je napisał. Czytał bez dodatkowych fizycznych sztuczek, bez epatowania narzędziami, czytał tak, iż wszyscy wiedzieliśmy, że je rozumiał, czuł. Będzie nam brakowało tej estetyki i jego uczestnictwa.


Nigdy nie czytaj książki, która nie ma przynajmniej roku.


Mnemoni jako klasa społeczna wypłynęli w ostatnim roku Wojny, Która Położyła Kres Wszystkim Wojnom. Ich jedyna funkcją społeczną było zapamiętywanie dzieł literackich, którym groziło zagubienie, zniszczenie lub zakaz czytania.


Jeśli mierzyć kulturę umiejętnością czytania i pisania rozpowszechnioną wśród mieszkańców (nie kleru), to trzeba przyznać kręgowi bizantyńsko-słowiańskiemu znacznie wyższe kwalifikacje niż Zachodowi.


Człowiek rodzi się, nosi krótkie majtki, czyta o Indianach, później o odległych epokach trucizny, miecza, przetargów i intryg, nie wiedząc, jakie gorycze gotuje mu jego stulecie.


Ileż ja czytałem artykułów tłumaczących, dlaczego w Polsce żadnych Oburzonych nie będzie. No i proszę, mamy największe manifestacje od 20 lat i nikt tu nikogo autokarami pod siedzibę rządu nie zwozi.


Czytamy listy umarłych jak bezradni bogowie,
ale jednak bogowie, bo znamy późniejsze daty.


Pamiętam, jak czytałam ''Lament rzeczy martwych'' Racheli Auerbach. Opisuje tam leżące na ulicach getta sterty rzeczy przeznaczonych na szmelc: ubrania, meble, zastawa stołowa, fotografie. Śmierć rzeczy może być równie tragiczna jak ludzka śmierć.


Przyszłość jest jak książka, której jeszcze dotychczas nie czytaliśmy.


Gdy naród nie chce już czytać swych poetów, składa im hołdy.


Zawsze robię to w ten sam sposób. Wielokrotnie czytam scenariusz i proszę przyjaciół o uwagi. Każda wskazówka jest dla mnie niezwykle cenna.

Owen Wilson (o przygotowywaniu się do roli.)

Gdy naród nie chce już czytać swych poetów, składa im hołdy.


Po lekturze książki Snydera nasuwa mi się myśl, że jedną z przyczyn Holokaustu, głodu na Ukrainie, ludobójstwa ludności polskiej, litewskiej, łotewskiej, estońskiej, białoruskiej, ukraińskiej i innych nacji, był brak znaczącej siły politycznej w Europie Środkowej i Wschodniej, która zapewniałaby bezpieczeństwo w tym rejonie. Zabrakło jakiejś formy Rzeczypospolitej.

Arkady Rzegocki (o książce Timothy'ego Snydera, ''Skrwawione ziemie''.)

Za dużo się modlisz, dużo czytasz wierszy,
Na środku drogi i nie na szczycie,
Nigdy ostatni i nigdy pierwszy.
Hej, to chyba śni ci się życie.


'''Aktor:''' Czy ja mam Bohuna dźgnąć tak, czy tak? Bo nie wiem...
'''Reżyser:''' No to ty nie czytałeś książki?
'''Aktor:''' A to jest na podstawie książki? To pan sam napisał?


Zdradzę wam tajemnicę: nie czytamy poezji dlatego, że jest ładna. Czytamy ją, bo należymy do gatunku ludzkiego, a człowiek ma uczucia. Medycyna, prawo, finanse czy technika to wspaniałe dziedziny, ale żyjemy dla poezji, piękna, miłości.


Sztuka najnowsza. Zauważyłeś? Jesteś na początku intuicyjnego zachwytu? Brawo. Jesteś na drodze zrozumienia. Przed tobą ciekawe lata. Szukania, porównywania, WYBORU. Sztuka nie jest inwestycją, choć może nią być. Na sztuce zarabia się niechcący, na marginesie własnego zachwytu. Sztuki trzeba się uczyć, bez końca. Słuchać, czytać, patrzeć, porównywać. A na końcu ufać sobie.


– Na kaca najlepsza jest praca – mruknął Adam.
– Czytałam, że seks.
– Służę uprzejmie.
– Nie żartuj! – Aż mnie przeszedł dreszcz. Alkoholicy na pewno się nie rozmnażają, jestem przekonana.

Katarzyna Grochola (rozmowa Adama z Judytą.)

W stosunkach między ludźmi najważniejsza jest rozmowa, ale ludzie przestali ze sobą rozmawiać, nie potrafią słuchać się nawzajem. Chodzą do teatru, do kina, oglądają telewizję, słuchają radia, czytają książki, ale prawie zupełnie ze sobą nie rozmawiają. Jeśli więc mamy zamiar zmienić świat, musimy wrócić do czasów, kiedy wojownicy zbierali się wokół ogniska i snuli opowieści.


Szkoła nie nauczyła mnie niczego pożytecznego, oprócz czytania i pisania.


W tamtych czasach jak się było w ciąży, to ja wiedziałam, że ją usunę. Nawet zrobiłam to dwa razy. I muszę przyznać, że jak czytam, że każda kobieta, która usunęła ciążę ma traumę do końca życia, to ja już prawie jestem przekonana, że ja nigdy z tego powodu nie miałam traumy. Zawsze mówiłam: „Boże, jak to cudownie, że ja to zrobiłam”.


Pracowałam przez 25 lat w klubie kultury przy PGR. Było tam 20 krzeseł, 4 stoliki, 2 fotele, jedna lada, jeden chodnik przez całą długość, eee...2 gazetki ścienne, 6 żarówek, stolik pod telewizor... ymm... uuu... tam ludzie przychodzili z obory, pili napoje chłodzące typu oranżada, czytali prasę... więcej już nic było.


Dlatego, że czytanie książek i oprawianie ich to całe dwa, i to ogromne okresy rozwoju. Z początku pomalutku uczy się człowieka czytać. Oczywiście nauka ta trwa wieki. Książkę rwie, szarpie, brudzi, nie traktuje jej poważnie. Oprawa zaś świadczy o szacunku do książki, świadczy o tym, że człowiek nie tylko lubi ją czytać, lecz że traktuje ją poważnie.


Czytanie jest samotnością (…). Czyta się w pojedynkę, nawet jeśli jest się we dwoje.


Gdyby Marsjanin czytał nasze gazety, doszedłby do wniosku, że Ziemianie składają się głównie z ministrów i morderców.


Młodzieży… i ja widzę się jako młodego… musimy się uczyć i uczyć się dużo. Nie jesteśmy tu żeby mówić, że bolą mnie oczy, że nie lubię czytać, że czuję się zmęczony, że nie mam okularów, że mam za dużo strażników, że dzieci nie pozwalają mi spać… wszystkie te rzeczy, które mówią ludzie. Musimy się uczyć ze wszystkich sił.


Gdyby Marsjanin czytał nasze gazety, doszedłby do wniosku, że Ziemianie składają się głównie z ministrów i morderców.


Warunkiem skuteczności i efektywności oddziaływania plakatu reklamowego jest przekazywanie treści w sposób całkowicie jednoznaczny (…).Plakat atakuje odbiorcę na ulicy, stąd treść jego i kompozycja powinny być dostosowane do czytania „w ruchu”.


Kiedy czytam różne programy konferencji, na które jestem zapraszana, zadaję sobie pytanie: na ile i kiedy historia Żydów ma szanse być włączona w historię Polski? Włączona i zaakceptowana przez społeczeństwo. W dalszym ciągu są przeciwko temu opory.


Ze wszystkich rzeczy, których wymaga się od książki, najważniejsza jest, żeby nadawała się do czytania.



601 - 650

Nie jestem emerytem. Może wrócę jeszcze do pracy trenerskiej. Muszę jednak znaleźć odpowiednią motywację i wyzwanie. Uzupełniam wiedzę, dużo czytam, wciąż się uczę. Nabieram apetytu.


Był problem, to przecież ikona – jak umieścić Michaela Jacksona w świecie Simpsonów? Rozwiązaniem, do którego się przyznaję, przynajmniej jako autor pomysłu, bo nie pisałem scenariusza – było napisanie dla niego roli stukilowego białego faceta, któremu wydaje się, że jest Michaelem Jacksonem. Trzymaliśmy kciuki, żeby zaśmiał się podczas czytania scenariusza – i tak się stało.

Matt Groening (opowiadając o udziale Michaela Jacksona w sezonie trzecim ''Simpsonów''.)

Koniec i bomba,
a kto czytał, ten trąba!


– Myślałem, że jesteś wścibska historyczka o nieprzyjemnym charakterze. Myślałem, że jesteś wredna. I że jesteś trochę głupawa.
– Czytałam gdzieś, że każdy widzi świat na swoje podobieństwo – powiedziała Idą ze słodyczą.


Koniec i bomba,
a kto czytał, ten trąba!


Tym, którzy nie czytają, nie chodzą do teatru, nie słuchają radia i nie wiedzą nic o świecie, w którym żyjemy, powinienem się chyba przedstawić. Nazywam się Addison DeWitt. Moim środowiskiem naturalnym jest teatr. Ale ja w nim ciężko nie pracuję. Jestem krytykiem i komentatorem. Stanowię nieodzowną część teatru.


Kiedyś tłumaczyłem sobie, że muszę czytać takie rzeczy, włącznie z komentarzami, by kontrolować, czy ktoś mnie przesadnie nie atakuje i w razie czego w porę zainterweniować. Ale ponieważ te wszystkie portale są jedną wielką mentalną melasą, która sprawia, że czytający w nich o sobie człowiek może popaść w depresję, przestałem. Odciąłem się od tego.


Nauczyłem się sto­sować jako rodzaj testu – lekturę moich własnych prac, tych, które uważam za najlepsze. Jeśli dostrze­gam w nich potknięcia, luki, jeśli widzę, że można by­ło rzecz przeprowadzić lepiej, próba wypada pomyślnie. Jeżeli jednak odczytuję własny tekst nie bez po­dziwu, oznacza to, że jest ze mną niedobrze.


''Jeśli tylko czytam lub słyszę komunikat, że coś, przyrządzone zdrowotnie i odchudzająco, jest przepyszne, z całą pewnością do ust tego nie wezmę. Musi to być rzadkie świństwo.''


Panie pośle, jak czytałem Gibbona, to on raczej obwiniał wojny domowe wynikłe z przyjęcia chrześcijaństwa jako religii państwowej, ale może czytaliśmy inne tomy i w innych językach.

Radosław Sikorski (do Zbigniewa Girzyńskiego podczas głosowania nad ratyfikacją konwencji o zapobieganiu przemocy.)

Czytałeś kiedyś Nietzschego? Nietzsche mówi, że są dwa rodzaje ludzi na świecie. Ludzie, którym pisana jest wielkość… jak Walt Disney… czy Hitler. A na drugim końcu jest reszta z nas.


Uczył się – to tylko zwrot uświęcony. W rzeczywistości czytał, a pamięć pracowała równo z oczami.


Nietzsche napisał ponad sto lat temu, że czytać trzeba powoli, wolno przeżuwając, i nic się od tego czasu nie zmieniło. Poza tym pamiętajmy, że nie czyta się w izolacji, bo książki łączą się ze sobą – czytanie jednej zakłada już znajomość drugiej, trzeciej i tak dalej. Jak z życiem – człowiek zawsze już jest jakoś w życiu zahaczony, umocowany, nigdy nie zaczyna od początku.


Nie znam pisarza, który po otrzymaniu nagrody Nobla napisałby coś, co warte jest czytania.


Umysł zatrudniony czytaniem samych romansów, podobnie jest słaby, jak dzieci na rękach noszone, jak żołądek samymi łakociami karmiony.


Zazwyczaj czytam tylko gazety, wolę z nich czerpać informacje niż z Internetu. Tylko kilka razy wchodziłam na jakieś strony www, ale nigdy nie rozmawiałam z nikim wirtualnie. Chyba jest to spowodowane tym, że nie mam cech jaskiniowca. Uważam, że znajdują się tam rzeczy, które mogą ranić, a ja nadal jestem tylko człowiekiem. Te opinie bardzo mnie bolą.


Wiedzy nabywa się czytając książki, lecz wiedzę najpotrzebniejszą – znajomość świata – zdobywa się czytając w żywych ludziach i studiując wszystkie ich wydania.


Głos żywy ma do siebie, że nikt nigdy po dwa razy nie wypowiedział tychże samych rzeczy tymże samym wydźwiękiem i gestem. Słowo więc, raz rzeczone, ma niepowrotność swą. Czytanie więc ma stronę monumentalną, czytanie więc sztuką jest. (VII)


Jedną z przyjemności podczas czytania starych listów jest to, że nie trzeba na nie odpowiadać.


Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba!


Aby rozerwać się lekturą jakiejś historii, nie trzeba koniecznie w nią wierzyć. Wystarczy dać jej się ponieść, poddać się dobrowolnie jej strategiom i pułapkom i odrzucając zmysł krytyczny, intelektualny wstyd, abstrakcyjny chłód inteligencji, otworzyć drzwi czułostkowości, bezwstydowi, nieumiarkowaniu, okrucieństwu, a nawet wulgarności, jakie każdy z nas również w sobie nosi.


Z mojej gęby można czytać jak z książki.


Uwielbiam książki i kocham czytać. A kiedy dużo czytasz, pojawia się pokusa, żeby coś napisać.


Wiemy przecież, że wśród zwolenników filozofii niemieckiej uchodzi za dowód mądrości wysławianie się w możliwe zawiły i mętny sposób. Im zdanie jest bardziej zakiełbaszone, bardziej pokraczne, tym lepiej. Czyta się to i mówi z dumą: nie każdy zrozumieć potrafi.


Prawdziwy dziennikarz musi mieć świadomość, że należy do środowiska opiniotwórczego, że jego teksty czytają tysiące, a nawet miliony kibiców, więc czasami delikatniej trzeba podchodzić do pewnych problemów. Głupotę można napisać zawsze – przecież papier przyjmie wszystko, a odwoływanie potem tego wszystkiego małą czcionką na szesnastej stronie – to chyba nie ma sensu.


Jeszcze nie widziałem nikogo, kto stracił wiarę, czytając Marksa, za to widziałem wielu, którzy stracili ją przez kontakt z księżmi.


Henryk VII z całą pewnością stworzył doskonale zorganizowane, dobrze opodatkowane państwo. Takim pozostaje ono do dziś. Przeróżni ambasadorowie w listach do swoich władców pisali, że Henryk z upodobaniem czyta księgi finansowe królestwa, zaniedbując inne dokumenty państwowe.


''[do Muldera]'' Ostatni raz widziałam cię tak zaabsorbowanego, jak czytałeś świerszczyki.


Prezydent Bush został ogłoszony najzdrowszym prezydentem w historii. To dlatego, że dużo czasu spędza na ćwiczeniach. Patrzcie, jego poprzednicy marnowali czas na czytaniu.


Ilekroć czytam, że jestem ikoną, śmieję się. Ja ikoną? To wydaje mi się takie dziwne. Jak ja mogę być kimś takim? Ja widzę się jako matka, z rodziną, z moimi wnukami. Najważniejsza jest rodzina.


Ludzie, którzy czytali książki idą do ludzi, którzy nie czytali książek i mówią – „Musimy to zmienić” – więc biedni robią zmianę, a potem ludzie, którzy czytali książki siadają dookoła stołów i mówią, i mówią i jedzą, i mówią i jedzą. Ale co się stało z biednymi? Oni nie żyją! To jest ta Twoja rewolucja.


Pokażemy nasz kraj całemu światu. To będzie ważny egzamin dla wszystkich struktur państwa. Chcę, by wyjeżdżający z Mińska goście mówili: „To jest całkiem normalny kraj, a nie taki, jak czytaliśmy w mediach”.


Ojciec podsuwał mi logiczne i inne matematyczne problemy do rozwiązania (...) Dawał mi dużo książek do czytania, nauczył mnie gry w szachy, był dumny ze mnie.


Czytanie dobrych książek jest niczym rozmowa z najwspanialszymi ludźmi minionych czasów.


W miarę jak czytał, zakochiwałam się w nim tak, jakbym zapadała w sen: najpierw powoli, a potem nagle i całkowicie.

Gwiazd naszych wina (o Augustusie.)

Jako dziecko uczyłam się liter nie przy pomocy alfabetu, ale wiersza ''Pani Twardowska'' Mickiewicza, czytał mi go mój ojciec. Pierwszą literą było więc nie „a”, ale „j”, bo wiersz zaczyna fraza „Jedzą, piją, lulki palą”.


Faktycznie ludzie w Polsce, a dziennikarze przede wszystkim nie do końca znają się na rajdach i dlatego często czyta się takie bzdury, że scyzoryk się w kieszeni otwiera.


Kreatywność jest obecnie w edukacji tak ważna jak umiejętność czytania i pisania i powinniśmy traktować je równorzędnie.


Gdyby ludzie więcej czytali o życiu ptaków, dowiedzieliby się, jak żyć nie martwiąc się zanadto, ciesząc się każdą dobrą chwilą, kiedy życie ciśnie mniej niż zwykle.


Czytanie, czytanie książki – to dla mnie penetracja wszechświata.


Pan ogłupiał od czytania tej gazety, „Trybuny Ludu” na przykład. Co to znaczy „wierzący niepraktykujący”? Proszę Pana, jakby Pan wierzył, to by się Pan Pana Boga przestraszył i praktykował, a jak Pan nie praktykuje, to znaczy że Pan nie wierzy.

Wojciech Cejrowski (W programie WC Kwadrans po przeczytaniu listu podpisanego „wierzący niepraktykujący”)

Żydzi są w tem, szczęśliwszem od wielu narodów, położeniu, że u nich każdy człowiek, biedny czy bogaty, wyrobnik, czy też krociami obracający kupiec, musi umieć czytać. Tradycya, obyczaje, obowiązki religijne wreszcie, wymagają od nich umiejętności czytania, a w sferze konserwatywnej „uczoność” i „biegłość w piśmie” uważane są za najcenniejszy przymiot człowieka.


Encyklopedii nie czyta się od początku do końca. Jej lektura opiera się na wyborze. Jednak jeżeli ktoś szuka konkretnego terminu czy nazwiska, to ważne jest, żeby lektura hasła zachęciła go do sięgnięcia po jakieś inne, pokrewne.


Mieszkanie spełniało kilka funkcji. Funkcję spania, funkcję czytania, funkcję jedzenia, funkcję malowania się i funkcję nie-myślenia. Wszystkie funkcje koncentrowały się na zaścielonym żółtą kapą łóżku.


Czytanie jest dla umysłu tym, czym aerobik dla ciała.


Mam skończone studia, dużo czytałem, ale w końcu nic mi z tego nie przyszło.


Jedną z przyjemności podczas czytania starych listów jest to, że nie trzeba na nie odpowiadać.


W przeciwieństwie do moich kolegów bardzo chętnie uczyłem się w szkole średniej języka rosyjskiego. Sporo czytałem w oryginale rosyjskich tekstów, oglądałem rosyjskie kino i ogólnie interesowałem się rosyjską kulturą.


Zapewne, owo krążenie wokół książki, czytanie o niej, zanim zacznie czytać się ją samą, należy do przyjemności rozpoczynania nowej powieści, chociaż jak wszystkie wstępne rozkosze ma ona swój optymalny czas trwania, jeśli ma służyć pobudzeniu przyjemności bardziej treściwej, jaką jest odbycie aktu, to znaczy lektura książki.


Banki budzą zaufanie. Często panią z okienka znamy od lat. Gdy wielokrotnie w przeszłości zakładaliśmy u niej lokaty, a nagle pewnego dnia mówi, że ma dla nas coś lepszego, to się decydujemy. Nie czytamy dokładnie umów, bo są tak skomplikowane, że rzadko kiedy zrozumie je ktoś, kto przychodzi do banku z ulicy.



651 - 700

Kobiety cierpią, my działamy; my jesteśmy, one zostaną; my tworzymy, one są chaosem, z którego powstać może wszystko; one pokładają nadzieję, my spełniamy; one pragną, my wysłuchujemy. Kobieta jest przecinkiem, mężczyzna kropką: tutaj wiesz, gdzie jesteś, tam – czytaj dalej.


MŚ: Czytanie wierszy powoduje, że natychmiast zaczynam je pisać, więc wolę nie czytać, po to żeby wiersze przychodziły skądinąd.
red: Czyli skąd?
MŚ: Skądinąd. No nie wiem skąd. Skądś tam.


Biblioteka to miejsce dla ludzi pragnących czytać.


Mało śpię, dużo czytam – to święty obowiązek każdego rewolucjonisty.

Hugo Chávez (podczas rozmowy telefonicznej z Fidelem Castro.)

Wierzę w jego wizję, ponieważ jak nikt inny posiada rzadki dar czytania ze zrozumieniem, nawet skomplikowanych instrukcji, widziałem nawet raz jak samodzielnie złożył szafkę z Ikei. Bez niczyjej pomocy. Co przeczyta u Leśmiana od razu przekłada na rzeczywistość. Wystarczy spojrzeć na jego fryzurę.


Wiedzy nabywa się czytając książki, lecz wiedzę najpotrzebniejszą – znajomość świata – zdobywa się czytając w żywych ludziach i studiując wszystkie ich wydania.


Żadna inna książka nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.


Ktoś, kto robi wybory z zapisków Novalisa, Leopardiego, Canettiego, czy Ciorana, skazuje ich książki na klęskę. Po kilku stronach nie da się tego już czytać.


Ile w NAS żaru zostanie?
Czy też zostanie zaledwie ból
Gdy skończy się wypalanie
Pamięcią NASZĄ złoconych pól...
(...) No proszę – to tylko Andrus,
A jakbym czytał Herberta.


Weź to, czytaj, weź to, czytaj.


Czytanie jest wychodzeniem naprzeciw temu, co ma się wydarzyć, chociaż nikt jeszcze nie wie, co to będzie…


Ponieważ powieść ta, oprócz pięknego kłamstwa oddalającego nas od świata rzeczywistego i poddającego nas wyobrażonej prawdzie, jest także parabolą mającą na celu oświecenie nas, nasze krytyczne wyedukowanie, jednak nie na temat świata, o którym czytamy, lecz na temat tego, po którym stąpamy w naszym autentycznym życiu.


Klasyka to książki, które każdy chciałby znać, a nikt nie chce czytać.


Parcie na wschód uchodzi za jedną z najmniej subtelnych cech niemieckiego charakteru. Jeśli jednak owo parcie wynika z pożądliwości ducha? Kiedy zawiera w sobie chęć czytania polskiej literatury, odkrywania słowackich górskich ścieżek, spotykania litewskich przyjaciół czy praktycznego zastosowania rosyjskiego języka?


Pisarz rozsądny nie czyta nikogo: gorszych od siebie, bo po co? Lepszych, żeby się nie martwić.


Moja siostra Mirka zawsze kiedy wracała z podwórka, mówiła płacząc, że najgorsze jest to, że potrafi czytać z ruchu warg, bo zawsze wie, co o niej mówią.

Edyta Kuszyńska (o swojej głuchoniemej siostrze.)

Łatwo jest czytać o czyimś nieszczęściu i wyobrażać sobie, że potrafilibyśmy znieść je po bohatersku, lecz kiedy ono się na nas istotnie wali, to niełatwa sprawa.


Zwykle decyzję o tym, czy zagram daną postać, podejmuję na etapie czytania scenariusza. Jeśli podczas lektury przeżyję pewnego rodzaju olśnienie, jeśli nagle w jakimś przebłysku uda mi się ogarnąć skomplikowaną psychikę filmowego bohatera, to wtedy wiem, że to rola dla mnie.


Nie umiał czytać ani pisać i nie chciał się nauczyć, argumentując całkiem po prostu, że najmądrzejszymi stworzeniami są osły.

Generał w labiryncie (o Jose Palacios)

Żeby czytać, trzeba być otwartym i gotowym na spoglądanie na świat z różnych perspektyw. Tymczasem teraz stawia się na indywidualizm, a zainteresowanie innymi traktowane jest jak perwersja.


Terminologia ta bywa czasem szczęśliwa, czasem nazbyt robiona i dziwaczna; na ogół neologizmy Kurkiewicza, w związku z drastycznymi tematami opisywanymi z jakąś naiwną skrupulatnością, dają wrażenia tak nieprzeparcie humorystyczne, że czytając niepodobna raz po raz wstrzymać się od śmiechu.


Prawdziwy dziennikarz musi mieć świadomość, że należy do środowiska opiniotwórczego, że jego teksty czytają tysiące, a nawet miliony kibiców, więc czasami delikatniej trzeba podchodzić do pewnych problemów. Głupotę można napisać zawsze – przecież papier przyjmie wszystko, a odwoływanie potem tego wszystkiego małą czcionką na szesnastej stronie – to chyba nie ma sensu.


Twej pogardy nikt ci nie wybaczy
Myśmy ciemni, zapalni i łzawi
A tyś dumny, tyś z nami nie raczył
W narodowym barszczu się pławić
Po co w twarze logiką nam chlustasz?
Nie czytaliśmy Hegla jaśnie panie
Dla nas Szopen  –  groch i kapusta
I od czasu do czasu powstanie


Na próbie czytanej artyści sztukę przyjęli bez entuzjazmu, a nawet jedna z młodych wówczas aktorek ze złością rzuciła o stół rolę Panny Młodej, którą potem chętnie zagrała Siemaszkowa. Ja ustąpiłem rolę Wernyhory Knake-Zawadzkiemu, albowiem w wyznaczonej mu roli Czepca, w chłopskiej skórze, czuł się nieswojo.


Historyk, który mówi krytycznie o tak zwanej spiskowej teorii dziejów, jest historykiem niepoważnym, hołdującym historii dla idiotów lub prostaczków, którzy wierzą w to, co widzą w telewizji i czytają w gazetach. Jest bowiem historia prawdziwa i historia medialna, fasadowa. Ta prawdziwa w dużej mierze toczy się za kulisami. A za nimi działają przede wszystkim tajne służby.


Komputery są jak lizaki psujące zęby. Dzieciaki je uwielbiają, ale kiedy się od nich uzależnią, nudzą się, gdy nie mają tego kolorowego ustrojstwa. Czytanie książek staje się dla nich nużącą pracą. W książkach nie ma efektów dźwiękowych i wszystko muszą sobie wyobrażać sami.


Ciekawe, co nas upoważnia do myślenia, że jesteśmy tacy cholernie mądrzy. Jesteśmy dobrzy w rozwiązywaniu testów, krzyżówek, gramy w brydża, w szachy, w inne gry, czytamy bez opamiętania – i już nam się wydaje, że jesteśmy Bóg wie czym. Jak na to spojrzeć obiektywnie, to mądre są takie głupki (…).


Lubię czytać gazetowe porady, bo jest się z czego pośmiać. Większość tych wskazówek kompletnie nie nadaje się do zastosowania.


Pan Bhaer umiał czytać w wielu językach, ale nie umiał czytać w sercach kobiet. Pochlebiał sobie, że znał Jo zupełnie dobrze, toteż tego dnia całkowicie zaskakiwały go bezustanne zmiany w jej głosie, twarzy i zachowaniu.


Kto zbudował siedmiobramne Teby?
W książkach czytam imiona królów.
Czy królowie przyciągali bloki skalne? (…)
Dokąd poszli, gdy chiński mur ukończono,
Murarze? (…)


Myślę, że cieszyła się wieloma rzeczami w życiu – jej uczucia, lektury, sposób widzenia ludzi, własne umiejętności dostarczały jej wiele radości, choć tkanka cielesna i mózg nie były na tyle twarde, żeby stawić opór wewnętrznemu wulkanowi.


Bestsellery to świetne urządzenie: wiadomo jakie książki kupować i nie trzeba ich czytać.


Moje życie leży w gruzach, bo nie czytam „Halo”.


– Czy panu (…) są znane „Protokoły mędrców Syjonu”, co o nich sądzicie?
Odpowiedź A. Macierewicza, lidera Ruchu Katolicko-Narodowego:
– Czytałem, bardzo ciekawa lektura, niektórzy mówią, że są autentyczne, inni – że nie, ja nie jestem specjalistą. Doświadczenie wskazuje, że są w środowiskach żydowskich takie grupy.


Czytanie jest samotnością (…). Czyta się w pojedynkę, nawet jeśli jest się we dwoje.


Cokolwiek robimy, powinniśmy obserwować samych siebie. Czytanie książek niczego nas nie nauczy. Dni mijają, a my nie zna my samych siebie. Poznanie praktyki jest praktykowaniem wiedzy.


Gdy się recytuje wiersze, zdarza się, że forma zabija treść. Poeci swoje wiersze czytają prosto, konkretnie i poezja czytana w ten sposób brzmi najlepiej. Wisława Szymborska powiedziała mi, że trzeba czytać tak, jakby się głośno myślało. Wtedy słowo nie traci swojej mocy i sensu. Ale są aktorzy, szczególnie aktorki, które same są czystą poezją. Czytają wiersze niezwykle pięknie, delikatnie.


Wielokrotnie już mówiłem, że kiedy jestem bardzo wściekły na ten PiS, to czytam „Gazetę Wyborczą” i mi przechodzi.

Ryszard Bugaj (na temat krytyki PiS przez „Gazetę Wyborczą”.)

Nikt nic nie czyta, a jeśli czyta, to nic nie rozumie, a jeśli nawet rozumie, to nic nie pamięta.


Nie czytaj na głos między wierszami!


Z wiekiem przychodzi życiowa mądrość, która mówi, że kobiety trzeba szanować, ponieważ ich rola w naszym życiu jest naprawdę duża i to wbrew temu, co się może wydawać przy zbyt częstym czytaniu Hemingwaya czy Hłaski. Ja tymczasem cierpiałem wręcz na lekkie „zatrucie” Hłaską.


Czytam i zwisam. Zwisa mi to, co czytam, bo zwisam. W ten sposób życie naśladuje papier.


Mnie matka w dzieciństwie czytała bajki, jemu [stryjowi Solomonowi], jemu – opowieści zbójnickie. Toteż ja zostałem poeta, a on bankierem.


Filozof współczesny, który nigdy nie miał poczucia, że jest szarlatanem, to umysł tak płytki, że dzieła jego nie są pewnie warte czytania.


„Też pomysły – rzekł cudzysłów. -
Śmiać się można z tych pomysłów,
Bo kto czytał różne wiersze,
Wie, że mam w nich miejsce pierwsze”.


– Widziałem Milkę – przemówił nagle Józeczek mrocznym basem. – Parę dni temu. Stała po karkówkę. I była w kolejce jedyną osoba czytającą książkę. Zgadnij, co czytała.
– Och, przypuszczam, że coś z literatury kobiecej – rzekł ojciec.
– Nie. Wiersze Majakowskiego.


Czytelnik może żyć życiem tysiąca ludzi, zanim umrze (…). Człowiek, który nie czyta, ma tylko jedno życie.


Czytanie – oto najlepszy sposób uczenia się, czytanie najlepszą nauką.


Żywi niechęć do jakichkolwiek prac domowych i właśnie z tego powodu najczęściej dochodzi w domu do kłótni. Czasem można go zamordować. Jeżeli ktoś zajmuje się głównie czytaniem, to nie robi zakupów, nie płaci rachunków i nie przykręca kranów.

Dorota Segda (o mężu.)

Świat wokół nas jest światem cieni, Danielu, a magii w nim za grosz. Ta książka nauczyła mnie, że czytać to bardziej żyć, to żyć intensywniej, że czytanie może przywrócić wzrok, który straciłam. I to wystarczyło, by książka, która nikogo nie obchodziła, odmieniła moje życie.



701 - 750

Kto czyta książki, żyje podwójnie.


Najbardziej obciążają człowieka książki, których nie czyta.


Gdy naród nie chce już czytać swych poetów, składa im hołdy.


Zawsze chciałam zagrać w wyjątkowej komedii romantycznej. Kiedy czytałam scenariusz ''Oświadczyn [po irlandzku]'', pomyślałam, że ten film ma wszelkie cechy, których poszukuję w tym gatunku. Zainteresowały mnie również pewne motywy klasyczne… Scenariusz został napisany w sposób nieco staromodny.


Ludzie, którzy nie umieją pisać, robią wywiady z ludźmi, którzy nie umieją myśleć, żeby przygotować teksty dla ludzi, którzy nie umieją czytać.

Frank Zappa (definiując dziennikarstwo muzyczne.)

(…) szczególnie w Szwecji Astrid Lindgren otoczona jest nimbem kultowości. Trzydziestoletni Szwedzi traktują jej twórczość niemal jak ''Biblię'', a wydanie audio, na którym Astrid sama czyta swoje książki, jest białym krukiem. To jest dla mnie ogromny zaszczyt, że mogę przeczytać te książki w języku polskim. Są niezwykłe. Dlatego też staram się, żeby w moim wykonaniu nie umknął ich czar.


Starsze pokolenie jest w większości dwujęzyczne. Ja będąc Słowakiem, od dzieciństwa czytałem „České Noviny”. To było naturalne. Grałem też w filmach reżyserów czeskich. Dziś słyszę, że młodzi Czesi nie znają języka słowackiego.


Potem wypowie na głos to, czego już nie zdążyła mu powiedzieć. Że uwielbiała siadać z nim razem przy kominku, chodzić z nim na spacery, czytać książki, leżąc obok niego na brzuchu. Że mogła z nim rozmawiać godzinami i milczeć z nim godzinami.


Urzeka nas sama obietnica czasu lektury, która dopuszcza wszelkie możliwe rozwiązania narracyjne.


Czytanie to wolność. Gutenberg wypuścił dżina z butelki. Drukowana plaga spadła na owczarnię Europy i zamieniła ją w stado wilków.


Jestem wzruszony, że czytają mnie ludzie młodzi, jestem wzruszony tym, że mogłem czytać swoje wiersze w Teatrze Narodowym w Warszawie zaraz po takich wybitnych poetach jak Różewicz, Herbert czy Miłosz.


Jest taka akcja „Cała Polska czyta dzieciom i wkurza dorosłych”.


Czytajcie Eulera; on jest naszym mistrzem we wszystkim.


Przyjacielu, jeśli nawet boli cię moja szczerość, nie porzucaj czytania. Czym, jeśli nie szczerością, mam się bronić przeciw twojemu oskarżającemu myśleniu.


Kto czyta książki, żyje podwójnie.


Ze zdziwieniem słucham dyskusji na temat, czy geje i lesbijki powinni wychowywać dzieci. A chcą je mieć? Poważnie? To przepraszam, bo zawsze myślałam, że Bóg obdarzył człowieka homoseksualizmem po to, żeby człowiek mógł się naturalnie poświęcić studiom, lekturom, podróżom i tworzeniu rzeczy pięknych.


Czytać przestrzeń to potrafią ludzie, którzy są do tego przygotowani. Ja umiem napisać o tym, co sam czuję w danej przestrzeni. I umiem nie napisać tego w jakiś przesentymentalizowany sposób.


Głos oddany na Hillary Clinton to głos za idiotyczną, niekończącą się wojną. Ona nie tylko poparła wojnę w Iraku. Sama zrobiła własny Irak, czyli wojnę w Libii. I jeśli zostanie prezydentem, to zrobi więcej takich Iraków. Czytałem tysiące jej notatek i listów, nie potrafi ocenić sytuacji i popycha Amerykę w niekończące się, głupie wojny, które przyczyniają się do wzmocnienia terrorystów.

Julian Assange (w 2016.)

Do największych odkryć, na które wpadł rozum ludzki w nowszych czasach, należy moim zdaniem sztuka recenzowania książek bez ich czytania.


W fikcji jest coś rewolucyjnego: niesie ona w sobie pragnienia, apetyt na coś, czego nie ma w świecie rzeczywistym. Gdy kończy się lekturę i przestaje obcować z wielką książką, staje się wrażliwym na wszelkie niedoskonałości i przejawy przeciętności w realnym świecie.


Ludzie bez przerwy tak robią. Mówią, że nastolatki biorą narkotyki z nudów. Albo z powodu presji rówieśników. Albo dlatego, że, bo ja wiem, odbierają zakodowane wiadomości, czytając magazyn wspak czy coś w tym rodzaju. Podzielę się z wami odrobiną azjatyckiej mądrości: potrzeba wielu sznurków, żeby zrobić sieć na ryby. A jeśli jednego sznurka zabraknie, niczego nie złowisz.


''Mistrza i Małgorzatę'' czytałem kilka razy i zawsze, gdy zastanawiałem się, jaką rolę chciałbym zagrać, gdybym został zaproszony do udziału w inscenizacji powieści, wybierałem bez wahania Behemota. Wreszcie mam taką możliwość.


Czytam cokolwiek, ostatnio z braku jakiejkolwiek lektury pod ręką, była to etykieta proszku do prania.


Rozmawiałam z mężem, Jackiem Pawlakiem, który też wtedy już był aktorem, i on mi wprost powiedział: „Słuchaj, to jest lektura, za 10–20 lat to zawsze będzie ''Nad Niemnem'' i jeśli to dobrze zagrasz, to nie ma się czego obawiać. Bierz”.


Cenzor to człowiek, który czyta uszami.


Kiedy robię wywiad, proszę, by cała ekipa poza operatorami wyszła. Przygotowuję się bardzo rzetelnie, czytam o danej osobie nawet najdrobniejsze wzmianki w gazetach, by potem móc rozmówcę czymś zaskoczyć. Nie rozmawiałam tylko z tymi, z którymi się nie da – z królową angielską, papieżami, bo oni nigdy nie rozmawiają z dziennikarzami.


Kiedy rozum (innych) śpi, ja czytam.


Rozum ma tendencję do odwadniania naszych przeżyć. Dlatego usiłuję w swoim pisaniu oddać pełne emocji przeżycia i interpretacje w dynamicznych związkach, jakie zachodzą na tej samej niemal płaszczyźnie co życie. Ale po to, by je zrozumieć, musimy czytać powieść jak wiersz, poddać się jej rytmowi, obrazom, oddziaływaniu na umysły.

Anaïs Nin (z notatek nt. własnego pisarstwa.)

Ci, co mordują i podpalają, zawsze są syci, a ci, co czytają teksty i powtarzają imię Buddy, są zawsze głodni.


Nie wiem, dlaczego rozmowa z kobietą jest łatwiejsza i bardziej normalna. Nie potrafię tego zrozumieć. Nie rozumiem. Gdybym z jakąś kobietą chciała porozmawiać na temat tak ważnej rzeczy jak nasz ślub, to na pewno nie czytałaby gazety o jakimś rządzie i Europie, tylko z radością wymieniłybyśmy się pomysłami, jak to zrobić, kogo zaprosić, w co się ubrać itd.


Plakaty Sawki były (...) nie tylko czytelnymi, na pierwszy rzut oka znanymi, plastycznymi, agresywnymi plamami, wyróżniającymi się także spośród innych, sąsiadujących z nimi na murach plakatów, były także fajerwerkami dowcipu, znakomitymi pomysłami o wielu nieraz podtekstach, anegdotami nie tylko do oglądania, ale i czytania, niekoniecznie w sensie dosłownym.


Jeśli mierzyć kulturę umiejętnością czytania i pisania rozpowszechnioną wśród mieszkańców (nie kleru), to trzeba przyznać kręgowi bizantyńsko-słowiańskiemu znacznie wyższe kwalifikacje niż Zachodowi.


Jeśli ktoś czyta te historie i wciąż interesuje się przede wszystkim tym, czy Polacy zabili 100, 50 czy 30 tysięcy Żydów to tylko publicznie daje świadectwo, że jego sumienie jest z kamienia.

Maciej Gdula (o historiach Żydów zawartych w ''Złotych żniwach''.)

Mądrości traktatów o wojnie są na tyle drogo okupione, że opłaca się je czytać.


Więcej się dowiedziałem o człowieku, czytając reportaże Wojciecha Tochmana niż dzisiejszą prozę. „Schodów się nie pali” to jedyna nominowana do NIKE książka, nad którą płakałem.


Przez całe moje życie nie wierzyłem w większość rzeczy, które wyczytywałem w podręcznikach od historii, i w to, czego uczyli mnie w szkole. Teraz do mnie dotarło, że nie mam prawa, by osądzać kogoś na podstawie tego, co o nim czytałem. Nie mam prawa do osądzania czegokolwiek. Oto lekcja, którą otrzymałem.


Dramatyczna dyskusja tyczy problemów ostatecznych. Nikt z uczestników biesiady nie wyjdzie bez skazy. Ten mało krzepiący obraz jest dla Polaków jak swoiste zwierciadło (...). Czyta się to z zapartym tchem. Łysiak jest autorem renesansowym, prawdziwym artystą pióra - niewielu już takich zostało.


Zdolność wyłączania się z otoczenia, aby żyć fantazją i odtwarzać w wyobraźni fikcje zaczerpnięte z lektur, które mnie oczarowały, towarzyszyła mi od dziecka.


Tylko jedną książkę warto czytać – serce.


Być poetą to budować most między tym, kto pisze i tym, kto czyta.


Nieszczęście nauczyło mnie jednego – uciekłam się do czytania, aby zapomnieć o tym, co mnie nęka i otacza...


Czytanie książek uczy rozumienia tekstu, rozumienia rzeczywistości, uruchamia wyobraźnię. Jeśli nauczymy młodych ludzi kreatywnego operowania obrazem, słowem, dźwiękiem, to nie będą w pracy myśleć schematycznie.


– Chyba że czytali pisma komputerowe – wtrąciłem. – Nazwisko Devore powtarza się w nich częściej niż słowo „Bóg” w Biblii.
– Serio?
– Jasne. W pismach komputerowych słowo „Bóg” w ogóle nie występuje, bo zastąpiło je słowo „Gates”. Chyba wiesz, co mam na myśli?


Lubię książki (…). Kiedy się je czyta, to jest tak, jakby człowiek osobiście rozmawiał z żywym pisarzem, prawda? Albo słuchał jego najbardziej tajnych myśli. Bo autor wiele zdradza o sobie, nawet kiedy pisze o innych. (…) Czy może istnieć bliższy kontakt z innym człowiekiem niż czytanie tego, co napisał?


Żyłam zafascynowana Wieśkiem [Dymnym]. Robiliśmy wszystko razem. Razem stawialiśmy ściany, zbijaliśmy meble, szyliśmy moje stroje, cieszyliśmy się drobiazgami. Jak w transie – nie spaliśmy całymi nocami, ja czytałam mu na głos książki, on uczył mnie rysować. Kochaliśmy się i nic więcej nie miało znaczenia.


Głos oddany na Hillary Clinton to głos za idiotyczną, niekończącą się wojną. Ona nie tylko poparła wojnę w Iraku. Sama zrobiła własny Irak, czyli wojnę w Libii. I jeśli zostanie prezydentem, to zrobi więcej takich Iraków. Czytałem tysiące jej notatek i listów, nie potrafi ocenić sytuacji i popycha Amerykę w niekończące się, głupie wojny, które przyczyniają się do wzmocnienia terrorystów.

Julian Assange (w 2016.)

Nigdy nie dotrzemy do prawdy o ludziach, o których czytamy w gazetach i wcale nas to nie obchodzi. Kiedy księżna [Diana Spencer] umarła, nie mogłam zrozumieć, dlaczego ludzie objawiają żałobę w tak histeryczny sposób, gdy w rzeczywistości niewiele o niej wiedzieli. Mimo że nigdy jej nie spotkali, uważali, że znali ją dokładnie, bo czytali opowieści w gazetach.


Halinka ja prasy nie czytam, bo prasa kłamie…


Nie mogę określić się jako trockista, nie, ale mam taką inklinację, bo bardzo szanuję myśl Lwa Trockiego i im bardziej ją szanuje, tym lepiej ją postrzegam. Na przykład rewolucja permanentna to niezwykle ważna teza. Trzeba czytać, trzeba studiować, wszyscy powinni to robić, tu nikt nie jest wyuczony.

Hugo Chávez (podczas cotygodniowego programu Allo Presidente (Halo Prezydencie))

Czytasz komiksy i pijesz piwo nago?

Kości (serial) (do Bootha.)


751 - 800

„Błękitna pustynia” to perfekcyjnie zrealizowane słuchowisko. Doskonale czytane dialogi przez aktorów i lektorów, muzyka i udźwiękowienie na najwyższym poziomie oraz emocjonalna narracja pozwalają znaleźć się obok żołnierzy i przeżyć z nimi trudne chwile. I chociaż brak fabuły sprawia czasem nieco chaotyczne wrażenie to reportażowa forma nadaje słuchowisku jeszcze więcej realizmu.


Czytała, by nie dryfować samotnie. Nie po to, by wypełnić wewnętrzną pustkę, ale by dać upust nazbyt wybujałej wyobraźni. Literatura była dla niej niczym upuszczenie krwi, pomagała zapobiec gorączce…


Czytamy poranne modlitwy, a nie poranne gazety.


Najchętniej czytam w oczach kobiet. Nie ma bardziej pasjonującej lektury.


Zamiast przerzucać całą książkę pobieżnie od początku do końca, czytam wielokrotnie fragmenty, które wydają mi się ważne, aż je zrozumiem. Czytając w ten sposób, wyraźnie czuję, jak wchłaniam różne rodzaje wiedzy.


Uczymy się 10% z tego, co czytamy, 20% z tego, co słyszymy, 30% z tego, co widzimy, 50% z tego, co widzimy i słyszymy, 70% z tego, co mówimy, 90% z tego, co mówimy i robimy.


Świat to nie tylko wyprzedaże. Od dawna pracuję w tej branży. Pomagałam mamie od szóstego roku życia. Ona nie tylko sprzedawała książki. Pomagała ludziom kształtować osobowość. To, co czytamy w dzieciństwie, tworzy nasze „ja”, coś niepowtarzalnego.

Masz wiadomość (w księgarni do Joe, nie wiedząc, kim on jest.)

Dziewczyna nie może czytać takich rzeczy bez szminki.

Śniadanie u Tiffany'ego (film) (o pożegnalnym liście od kochanka.)

Marnego nie można nigdy czytać za mało, a dobrego nigdy za często.


Czym był więc człowiek dla średniowiecznej antropologii chrześcijańskiej? Istotą stworzoną przez Boga. Natura, historia i przyszłe losy człowieka dają się poznać przede wszystkim przez lekturę ''Księgi Rodzaju'' (…).


'''Czesio:''' Ten, co już w ósmej klasie czytał.
'''Heniek:''' Ten, co ja z nim 17 lat w jednej ławce siedziałem.


Czytanie gazety zastępuje nowoczesnemu człowiekowi poranną modlitwę.


Gdzieś czytałam, że jest gen odpowiedzialny za… za homoseksualizm nawet.


To niesamowite, jak wielka jest różnica pomiędzy czytaniem o czymś, oglądaniem o tym filmów, a doświadczeniem tego w prawdziwym życiu, nie uważasz?


Otwieram drzwi moich lektur.
Wypadają liście.


Zawsze wszystko muszę robić sam. Nie można już liczyć na nikogo w dzisiejszych czasach. Wszyscy są zbyt zajęci czytaniem o umierających gwiazdach popu i portkach Iron Mana.


Byś wziął się do jakiejś roboty, a ty ino czytasz i czytasz.

Daleko od szosy (reakcja matki na Leszka czytającego gazetę.)

Jedno, co mogła powiedzieć na korzyść prawa majątkowego, to to, że stanowił idealną lekturę przed snem. Choćby się było nie wiadomo jak napiętym i zdenerwowanym, wystarczyło zerknąć na frazę: „władanie majątkiem ziemskim”, by powieki same się zamykały.


Jeśli chcemy pomóc dzieciom, musimy zająć się ich mózgiem – w końcu nie czytają nerkami!


Otworzyłem antologię tekstów religijnych, wpadłem od razu na to zdanie Buddy: „Żaden przedmiot nie jest wart, aby go pragnąć”. Natychmiast zamknąłem książkę, bo co można czytać jeszcze po takim stwierdzeniu?


(…) jedyny przyzwoity obyczaj, którego należy bronić stanowczo, to obyczaj czytania, podczas gdy reszta jest kwestią sumienia każdego z osobna (…).


Was, z działu czytania scenariuszy nie da się niczym zaskoczyć, znacie wszystkie fabuły.


Jestem ojcem, ale nie pogłębiam ojcostwa czytaniem lektur.


Był wprost antytalentem dowódczym. Brakowało mu inteligencji oraz elementarnego wojskowego wykształcenia. Gdy czytamy pamiętniki ludzi, którzy w czasie wojny polsko-rosyjskiej 1831 roku stykali się ze Skrzyneckim i obserwowali „dowodzenie” tego naczelnego wodza, zalewa nas potok przerażających szczegółów jego niedołęstwa i głupkowatości.

Jerzy Łojek (w 1966.)

Czytam wszystko, co się na temat powstania i konspiracji ukazuje. Do tego wszystkie dokumenty – tysiące stron. Początkowo miałem takie poglądy jak osoby przekonane, że powstanie było niezbędne, że jest czymś, powiedzmy, niepodważalnym w zakresie dyskursu. Potem, jako dorosły człowiek, historyk, mając coraz więcej wiedzy, zacząłem inaczej na to patrzeć. To były długie przemyślenia.


Parę godzin w tygodniu poświęcam na naukę języka angielskiego. Na chwilę porzuciłam hiszpański, ale pomału do niego wracam. Czytam ciekawe książki, dużo biegam, staram się raz na jakiś czas wyjechać, coś zobaczyć, odpocząć. Myślę, że dosyć mądrze rozporządzam czasem.


N. powiadał pewnemu człowiekowi, który nie wiedział, że kocha go pewna kobieta: ''Pan jest jeszcze bardzo młody, umie pan czytać tylko wielkie litery''.


Przyzwyczaić się do czytania książek – to zbudować sobie schron przed większością przykrości życia codziennego.


Pan ogłupiał od czytania tej gazety, „Trybuny Ludu” na przykład. Co to znaczy „wierzący niepraktykujący”? Proszę pana, jakby pan wierzył to by się pan, Pana Boga przestraszył i praktykował, a jak pan nie praktykuje, to znaczy że pan nie wierzy.

Wojciech Cejrowski (po przeczytaniu listu podpisanego „wierzący niepraktykujący”.)

Chcę, abyście czytając moją opowieść, pamiętali o jednej rzeczy. Że pomimo całego bólu – przeszłego, obecnego oraz tego, który jeszcze nadejdzie – postąpiłabym dokładnie tak samo. Oraz o tym, że czasu, który spędziłam z tym mężczyzną, nie oddałabym za nic – z wyjątkiem tego, za co, ostatecznie, go oddałam.


Mój najbardziej dotkliwy wkurw to nasz polski antysemityzm. Niestety nasz. Piekący, tępy i zajadły. Wyssany z mlekiem cholera wie jakiej matki, nieangielski i niekreolski. Kiedy widzę, słyszę i czytam to, co wydaje z siebie to bydło, brakuje mi tchu. Myślę sobie: „Co za koszmar!”. Łapię się na tym, że najchętniej zagnałbym ich do stodoły i niechby ich tam spalił ogień ich nienawiści.


W teatrze chodzą słuchy, że blady poeta Wyspiański złożył nową rzecz dyrekcji, że sam na głos czyta Dyrektorowi i plotka krąży, że biedny pan Józef zamęczony jest tym czytaniem czegoś, co nie jest sceniczne, że włażą po dwoje po to, aby zaraz wyjść, że coś tam bają… ni do rymu, ni do sensu.

Wanda Siemaszkowa (o ''Weselu''.)

Dlaczego milicjanci chodzą trójkami?
Bo jeden umie pisać, drugi czytać, a ten trzeci, który nie umie ani pisać ani czytać pilnuje tych dwóch inteligentów.


Jeśli chcecie poznać ludzi wokół siebie, dowiedzcie się, co czytają.


(...) malarskie widzenie świata towarzyszyło mu od zawsze. I tak chyba było rzeczywiście, ponieważ już jako 12–13-latek ilustrował na własny użytek czytane z ogromnym zapałem książki i lektury szkolne.


Z zasady nie ufam dziennikarzom i trzymam się na baczności. Reporterzy z reguły wszystko przekręcają. Nigdy nie wiem, skąd się wzięły te wszystkie informacje. Nie nalezy wierzyć w to, co się czyta.


Podobieństwo pomiędzy uściskiem miłosnym a lekturą polega na tym, że ich struktura otwiera się na interwały czasu i przestrzeni odmienna od czasu i przestrzeni, które byłyby wymierne.


Kiedy czytam tekst i stwierdzam, że to jest mój język, to są moje problemy, że pisarz (...) reprezentuje mnie, to decyduję się szybko.


Nie pamiętam gdzie, ale czytałem, że w gruncie rzeczy nigdy nie byliśmy tacy, jakich siebie pamiętamy, że wspominamy tylko to, co nigdy się nie wydarzyło…


Ojciec podsuwał mi logiczne i inne matematyczne problemy do rozwiązania (...) Dawał mi dużo książek do czytania, nauczył mnie gry w szachy, był dumny ze mnie.


Ja zasadniczo nie jestem, prawda, antysemita,
Ale prawdziwy Polak przecież
Książek nie czyta.


Miłość! ha, ha, ha, to zjawisko fizyologiczne, to fakt czysto naturalny, dwie siły, pociągające się wzajemnie w moc prawa przyrody. Głupcy ci, którzy dociekają jéj esencyi. Alfa i Omega tego magicznego słowa jest użycie. Jaką tu rolę gra myśl i to, co marzyciele zwą duchem? Żadnéj! Widzisz kobietę piękną, a więc kochasz; myśl zaś schowaj do dyssertacyi z uczonymi i do czytania książek.


Choć praca moja może nie wydać się godna czytania, jednak pozostanie mi świadomość, że zbierając starannie rozpadające się dokumenty znalazłem kilka danych o Cieszynie. To jest mą wyłącznością, przeto mój czas nie był daremnie zużyty. Wytyczyłem następców kierunku przyszłych poszukiwań i badań.


Gdy jest wolna prasa i każdy człowiek może ją czytać, prawa są bezpieczne.


Cenzor to człowiek, który czyta uszami.


Qwilleran nadal wpatrywał się w kartkę zielonego papieru. Poprawiał na nosie nowe okulary do czytania, jakby nie mogąc uwierzyć, że nie kłamią.


Powiedzmy sobie szczerze: umiejętność czytania polega na selekcji. O wiele więcej skorzysta czytelnik kilku dogłębnie przeczytanych książek niż ktoś, kto niczego po przeczytaniu setek nie pamięta. Nie da się przeczytać wszystkiego i uświadomienie sobie tego prostego faktu idzie w parze z pogodzeniem się z własną skończonością. To jest wyzwalające odkrycie.


Są większe zbrodnie niż palenie książek. Jedną z nich jest ich nieczytanie.


Jedną z radości jest szansa przeżywania różnych rzeczy na nowo, np. lektur z dzieciństwa. Fenomenalne książeczki filozofujące dla dzieci czytam Kubusiowi, ale też i sobie. Nie cierpię za to prac ręcznych. Do wycinanek, wylepianek, ciastoliny nie potrafię się przemóc nawet dla syna. Mnie pozostaje sport i czytanie.


Nasze kobiety cię zgaszą jeśli je zaczepisz,
bo czytały nieco więcej niż horoskop i przepis



801 - 850

Jest to rodzaj książki, którą obdarowuje się chrześniaków: rodzaj lektury, która bywa czytana na głos podczas dni skupienia. Jest to nawet, co zauważyłem z gorzkim uśmiechem, rodzaj lektury grawitującej w kierunku gościnnych pokoi sypialnych, by tam wieść niczym nie zakłócony żywot w towarzystwie takich pozycji jak Poradnik drogowca, John Inglesant czy Życie pszczół.

Clive Staples Lewis (refleksja na temat sklasyfikowania książki przez czytelników.)

Czytam najpierw dzieło i dopiero po zapoznaniu się decyduję, czy zabieram się za nie. Mam szczęście, że nie muszę tłumaczyć wszystkiego.


Choć praca moja może nie wydać się godna czytania, jednak pozostanie mi świadomość, że zbierając starannie rozpadające się dokumenty znalazłem kilka danych o Cieszynie. To jest mą wyłącznością, przeto mój czas nie był daremnie zużyty. Wytyczyłem następców kierunku przyszłych poszukiwań i badań.


'''Rysiek:''' Misiu, głowa mnie boli...
'''Irek:''' Kasia mówiła, że czytaliście całą noc.
'''Rysiek:''' Tak. Naczytaliśmy się zdrowo, aż się literatura skończyła. Jeszcze o trzeciej lataliśmy do tej... no... Kasia... do księgarni...


Budowanie domu to kwestia starań i walki z własnymi wadami: egoizmem, lenistwem – czasem gospodarczym, a czasem duchowym. Bycie razem staje się wzajemną stymulacją do szukania, rozwijania się, czytania, spotkań z ludźmi.


Codziennie wybieram do czytania jeden wiersz.


Ten duży Kostuś na przykład, syn tego ślusarza, który wiecznie pije, a którego matka zabija się praniem bielizny, już ma dwanaście lat, a czytać jeszcze nie umie i często za ojcem do szynku wsuwać się zaczyna.


Czytanie powieścideł jest już złe, a cóż dopiero pisanie ich.


My mamy bardzo żywą martyrologię, a nie mamy prawdziwej historii, która się przecież zdarzyła. Trzeba się jej uważnie przyglądać, ale teraz my tego nie robimy. Mamy „żołnierzy wyklętych” i tych co się urodzili po 1989 r. Słucham i czytam, co mówią ideologowie takiego IPN-owskiego myślenia: świętym był Łupaszka, a potem dopiero prezes Kurtyka, po drodze nie było nic.


Ludzie czytający esemesy podczas jazdy samochodem mają sześciokrotnie większe prawdopodobieństwo spowodowania wypadku. Gdy o tym przeczytałem, omal nie wpadłem w poślizg.


Cokolwiek robimy, powinniśmy obserwować samych siebie. Czytanie książek niczego nas nie nauczy. Dni mijają, a my nie zna my samych siebie. Poznanie praktyki jest praktykowaniem wiedzy.


Książki to nie są czyjeś rzeczy, to są świadectwa rozumu. Książki, które czytasz, pozwalają zajrzeć ci do głowy i zobaczyć myśl, uczucia, intencje, potrzeby emocjonalne. Jeśli coś czytasz namiętnie, to znaczy, że tym właśnie jesteś. Jesteś autorem swoich lektur i one zawsze cię zdradzą!!!


Pan Parsons: To, że nigdy nie czytał książek, nie znaczy od razu, że jest emigrantem.


Zaczęłam ich wypytywać, czy mąż będzie mógł czytać książki i czy będzie miał do dyspozycji papier i coś do pisania. Wytłumaczyłam im, że to wystarczy, bo mąż jest intelektualistą.

Nelli Rokita (o zatrzymaniu męża w Monachium.)

Pierwsze czytanie scenariusza czy dramatu jest dla mnie rozdziewiczaniem siebie względem tekstu. Potem dokonuje się już megapracę. Trzy miesiące w teatrze lub w filmie o ile dostaje się na tyle wcześniej scenariusz.


Gdzieś niegdyś czytała, że najpierwszym obowiązkiem kobiety jest... być dobrą. A ona była złą.


Nie być bokserem, być poetą,
mieć wyrok skazujący na ciężkie norwidy,
z braku muskulatury demonstrować światu
przyszłą lekturę szkolną – w najszczęśliwszym razie –


Zbyt wielu ludzi czyta tylko po to, żeby nie myśleć.


Co tydzień mamy spotkanie, czytamy odcinek i David Shore pyta: „Co sądzicie?” na co odpowiadam: „Powinniśmy to wydrukować na niebieskim papierze, ładniej by wyglądało.” To wszystko, co mam do dodania, bo większość tych scenariuszy jest po prostu wyśmienita.


Gdy czytał, zdawało się, że ogarnia i wchłania odrazu całe stronnice, tak szybko, że robiło to wrażenie jednego rzutu oka, a tak dokładnie, że po latach pamiętał nie tylko treść, lecz nieraz słowa, wraz z tłumem ubocznych szczegółów.<!-- ortografia oryginalna -->


Jak jest się młodym, człowiekowi podoba się wszystko, co stoi w opozycji do zastanego porządku świata. Młody człowiek darzy sympatią każdego, kto wykazuje opór w stosunku do tego porządku, kto się buntuje, protestuje, przyjmuje inne niż większość dogmaty. Myślę, że ważne, na jakim etapie życia ktoś się zabiera za czytanie tego pisarza.


Powiem panu, że niejaką niechęć wzbudzają we mnie ludzie, którzy w pociągu czytają książkę z czegoś takiego. Chętnie bym im to wyrwał i wyrzucił przez okno. (...) Czytałem kiedyś taki artykuł o tym, ile możesz zabrać książek w tradycyjnej formie na wakacje – cztery, pięć? A tu możesz zabrać 2300. Tylko pytanie, ile tych wakacji byś potrzebował, żeby te 2300 książek przeczytać?


Patrz, Tadeuszu, sama sobie napisałam Biblię, mimo że jej nigdy nie czytałam.


Zawsze chciałam zagrać w wyjątkowej komedii romantycznej. Kiedy czytałam scenariusz ''Oświadczyn [po irlandzku]'', pomyślałam, że ten film ma wszelkie cechy, których poszukuję w tym gatunku. Zainteresowały mnie również pewne motywy klasyczne... Scenariusz został napisany w sposób nieco staromodny.


Czytanie gazet należy zaczynać od działu sportowego. Wiadomości sportowe odnotowują sukcesy ludzi, pierwsze stronice – porażki ludzi.


Swoje oświecenie zawdzięczam po prostu lekturze pewnej książki (…) [jest nią] ''Biblia''. Całkiem słusznie nazywa się ją Pismem Świętym; kto utracił swego Boga, może Go na nowo odnaleźć w tej Księdze.


Jak się czyta, to się nie myśli o sobie, tylko się wchodzi w inne światy, a w którymś z tych światów można odnaleźć zgubionego siebie.


Kim jest komunista? Jest to ktoś, kto czyta Marksa i Lenina. A jak nazwać antykomunistę? To ktoś, kto rozumie Marksa i Lenina.


Ojciec podsuwał mi logiczne i inne matematyczne problemy do rozwiązania (...) Dawał mi dużo książek do czytania, nauczył mnie gry w szachy, był dumny ze mnie.


Czytanie gazet zawsze zaczynam od działu sportowego. Wiadomości sportowe odnotowują sukcesy ludzi, pierwsze stronice nic prócz porażek.


Intuicja to coś jak czytanie bez sylabizowania. Dziecko tego nie potrafi, bo ma za mało doświadczenia. Ale dorosła osoba zna całe słowo, bo już je tyle razy przedtem widziała.


– Nie rozumiem, co ci strzeliło do głowy, żeby tam przyjechać?
– Metoda dedukcyjna, poruczniku Wrończak, metoda dedukcyjna. Wyobraź sobie, że nie dalej jak wczoraj skończyłem czytać o Sherlocku Holmesie. To bardzo pouczająca lektura.


Kultura starożytna i w ogóle starożytność są stale żywe w naszej kulturze współczesnej. Antyk z całą swą różnorodnością i bogactwem żyje nie tylko w grubych książkach pisanych i czytanych przez specjalistów, ale (…) żyje w naszym języku i w naszej świadomości.


Ludzie nie czytają tego, co ich nie interesuje, ale jeśli coś ich interesuje, to znaczy, że są wystarczająco dojrzali, by o tym czytać.


W dzisiejszych czasach ten, który nie umie pisać, czytać i posługiwać się internetem jest analfabetą.


Ale w sumie Koran okazał się dużo lepszy, niż myślałem, gdy zacząłem go czytać. Przede wszystkim okazuje się, że dżihadyści są złymi muzułmanami, a pełna agresji święta wojna nie jest dozwolona. Więc w sumie możecie powiedzieć, że [na temat islamu] zmieniłem zdanie.


Niebezpieczeństwo przy czytaniu starych pisarzów polega na tem, że łatwo godzimy się z pewnym powierzchownem rozumieniem ich. Wystarcza nam, że wiemy, co chcieli oni powiedzieć i nie troszczymy się w jakim to stosunku zostaje do rzeczywistości. Odrazu przystępujemy do ich czytania z poczuciem historycznej odległości: nie uważamy ich za źródła aktualnego poznania.


Rabbi Matnah i rabbi Samuel bar Nahman mówili: "Byłoby rzeczą właściwą, gdyby Dziesięć Słów było czytane każdego dnia. A dlaczego nie są czytane? Z powodu przeinaczania ich przez ''minim'', aby nie mogli powiedzieć: "Tylko te [Dziesięć Słów] zostały dane Mojżeszowi na Synaju’.


Żadna inna książka nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.


Analfabetami w przyszłości nie będą ludzie nie umiejący czytać, ale tacy, którzy nie będą potrafili się uczyć.


Naszą traumą jest poczucie winy.(...) Winy wobec Palestyńczyków. W filmie „Mary koszmary” chciałam się też rozprawić i z moim poczuciem winy. On mówi tak o Polsce, jak o Izraelu. Może być czytany na dwa sposoby, jak w lustrze – jest jedna i druga strona. I w Izraelu tak był odczytany – jako prośba o przebaczenie, jako wezwanie do powrotu Palestyńczyków.


Uwielbiam czytać na głos dobrą poezję. Uważam, że słowo wtedy istnieje naprawdę, kiedy się je czyta. To także wielka próba dla niego.


Póki poeci czytają poetów, póty jest nadzieja.


A gdy zasiądzie na tronie swego królestwa, ma sobie napisać w księdze odpis tego prawa (...).
I ma go mieć u siebie i czytać go przez wszystkie dni swego życia, żeby się nauczył bać Jehowy, swego Boga, aby przestrzegać wszystkich słów tego prawa oraz tych przepisów, wprowadzając je w czyn (...).


Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła.


Qwilleran nadal wpatrywał się w kartkę zielonego papieru. Poprawiał na nosie nowe okulary do czytania, jakby nie mogąc uwierzyć, że nie kłamią.


Nikt nigdy nie nauczył mnie czytać kalendarza.


Wiele czytałem i uważam, że kościół zagraża ludzkości. A pani wydaje się logiczne, żeby w wieku sztucznych satelitów w Rzymie siedział jakiś papież?


Mam wrażenie, że główną lekturą prezesa Kaczyńskiego jest ostatnio "Mein Kampf". Bo powołuje się na Adolfa Hitlera, przywołuje hitlerowców i tak często używa tych skojarzeń. Wydaje mi się, że ma blisko siebie tę złą lekturę.


Gdy wie się, jakie ktoś czyta książki, jakie ma autorytety, za co najbardziej podziwia rodziców, jak spędza wolny czas, jakiej muzyki słucha, jakie wiersze zna na pamięć, co go oburza, a co go wzrusza lub jakie ma marzenia, to w zupełności wystarcza.



851 - 900

Czytałam o tym w magazynie „Polityka Jest Nudna”.


Jaki jest cel funkcjonowania CBA, skoro jej były szef, ten superszpieg, badał jakąś inną sprawę przez kwiecień, maj, czerwiec, a zaczął to czytać w czerwcu po wakacjach i gdy zorientował się, że coś jest nie tak, to naprędce, na podstawie strzępów rozmów z innej sprawy, sformułował oskarżenie w sprawie stoczni?


Trudno o dziwniejszy produkt na świecie niż książki. Drukowane przez ludzi, którzy ich nie rozumieją; sprzedawane przez ludzi, którzy ich nie rozumieją; oprawiane, recenzowane i czytane przez ludzi, którzy ich nie rozumieją; a teraz nawet pisane przez ludzi, którzy ich nie rozumieją.


W naszym kraju czytać ze zrozumieniem potrafią tylko ludzie z wyższym wykształceniem, a i to nie wszyscy.


Nie widzę specjalnej różnicy pomiędzy czytaniem komiksu w empiku a pirackim ściąganiem piosenki z sieci. Za darmo to można sobie książkę poczytać w bibliotece publicznej.


Mężczyzna musiałby posiąść sztukę czytania w myślach, chcąc tę swoją wybraną uszczęśliwić.


Korea Południowa w imponującym tempie wyedukowała swoje społeczeństwo. Tuż po II wojnie światowej czytać potrafiło tylko 22 proc. Koreańczyków, dziś prawie 100 proc. Edukacja jest na półwyspie uznawana za klucz do sukcesu osobistego i sukcesu kraju, który w ciągu ostatnich trzech dziesięcioleci z wyjątkowo zacofanego zamienił się w jedną z najnowocześniejszych gospodarek świata.


''Qui scribit, bis legit'' – kto pisze, ten podwójnie czyta.


Trudno to dobrze czytać, co źle napisano.


Biorę udział w akcjach charytatywnych, zbiórkach na rzecz hospicjów. W szpitalach czytam chorym dzieciom bajki. Przy tej okazji poznałam wielu wolontariuszy zaangażowanych w te akcje. Przypadkowe spotkania utwierdzają mnie w tym, że najważniejsi są ludzie. Zawsze wiedziałam, że zawód to wycinek życia.


Czytam cokolwiek, ostatnio z braku jakiejkolwiek lektury pod ręką, była to etykieta proszku do prania.


Hongkong i Chiny zmieniają się nawzajem. Mieszkańcy 20 chińskich metropolii, dziesiątki milionów ludzi, mogą jeździć do Hongkongu indywidualnie. Czytają tam wolne media w języku chińskim i kupują książki zakazane na kontynencie. Z drugiej strony – Hongkong liczy się z Pekinem i sam się cenzuruje.


Jeśli uczniowie mylą zabory z okupacją, to znak tego, że może inaczej trzeba uczyć historii. Jeśli uczniowie nie czytają lektur, to może należy wybierać inne. Literaturę piękną w szkole zabija się tępym nożem.


'''Ludwiczek''': Kto chce wejść do domu na gorącą czekoladę?
'''Jeannie, Mike, Toddler i Teco''': Ja!
'''Ludwiczek''': Cześć, mamo.
'''Ora''': Kto chce gorącej czekolady?
'''Ludwiczek''': Ona czyta mi w myślach.


Wolę czytać o trutniach niż się z nimi zadawać.


Ty już trzeci miesiąc czytasz tę gazetę…


Dziś trzeba być w pewnym sensie akwizytorem własnego talentu. Kiedy teraz o wszystkim decydują producenci, trzeba umieć podpisać taką umowę, która nas nie krzywdzi. Skończyły się czasy, że bez czytania podpisywało się dokument i szło się śpiewać i grać.


Mnie ta książka ukształtowała. Nie ma jednak walorów literackich, nawet Kamiński mówił, że go to nie interesuje, że ważna jest wymowa dydaktyczna. Nawet moja córka, choć wiedziała, że to książka dla mnie ważna, po lekturze powiedziała mi: „Tato, to smutne i nudne”. To może oznaczać, że żyjemy w normalnym kraju, w którym nikt już nie musi poświęcać życia dla ojczyzny.

Andrzej Janowski (o książce ''Kamienie na szaniec''.)

Czytanie książek uczy rozumienia tekstu, rozumienia rzeczywistości, uruchamia wyobraźnię. Jeśli nauczymy młodych ludzi kreatywnego operowania obrazem, słowem, dźwiękiem, to nie będą w pracy myśleć schematycznie.


Bądź co bądź, po to właśnie pisze się i czyta książki. Dobre czy złe, pomagają oszukać czas.


Panie pośle Sobotka, proponuję przeczytać na przykład książkę o Narodowych Siłach Zbrojnych napisaną przez pana Zbigniewa Siemaszko, a nie czytać stalinowskiej propagandy.


W dyskotece, nie widząc mnie,</br>Siedziała przytulona para.</br>Czytali ''Im dalej w LSD''</br>Marijuana Hemara.


Większość Polaków, to są lemingi. Media pracują nad tym od lat. Jesteśmy ogłupiani. Czytam wiele prasy i staram się omijać socjotechnikę. Szukam, czytam, nie neguję niczego „z buta” tak, jak zwolennicy PO, którzy negują wszystko co pisowskie. Czy uda mi się z tym senatem? Zobaczymy, mam w życiu szczęście.


Miłość! ha, ha, ha, to zjawisko fizyologiczne, to fakt czysto naturalny, dwie siły, pociągające się wzajemnie w moc prawa przyrody. Głupcy ci, którzy dociekają jéj esencyi. Alfa i Omega tego magicznego słowa jest użycie. Jaką tu rolę gra myśl i to, co marzyciele zwą duchem? Żadnéj! Widzisz kobietę piękną, a więc kochasz; myśl zaś schowaj do dyssertacyi z uczonymi i do czytania książek.


Powiem, jak nie będziemy walczyć z komunizmem. Nie zmienimy naszego wspaniałego FBI w Gestapo, choć niektórzy tego by chcieli. Nie będziemy kontrolować, co czytają, mówią i myślą nasi rodacy. Nie zmienimy USA w prawicowe totalitarne państwo, żeby rozprawić się z lewicowym zagrożeniem. Zachowamy demokrację i naszą Kartę Praw.


Żywi niechęć do jakichkolwiek prac domowych i właśnie z tego powodu najczęściej dochodzi w domu do kłótni. Czasem można go zamordować. Jeżeli ktoś zajmuje się głównie czytaniem, to nie robi zakupów, nie płaci rachunków i nie przykręca kranów.

Dorota Segda (o mężu.)

Ten duży Kostuś na przykład, syn tego ślusarza, który wiecznie pije, a którego matka zabija się praniem bielizny, już ma dwanaście lat, a czytać jeszcze nie umie i często za ojcem do szynku wsuwać się zaczyna.


Każdy, kto umiał czytać i kierować się instrukcjami, rozumiał reguły postępowania cywilnego. Trzeba było zapamiętać formułki, żeby przerzucać się nimi z innymi znawcami prawa albo wyrecytować je na egzaminie, ale poza tym, zdaniem Elle, nie było powodu, żeby uczyć się ich na pamięć. Tyle że wyglądałoby to nieprofesjonalnie, gdyby mówić własnymi słowami.


Jedną z radości jest szansa przeżywania różnych rzeczy na nowo, np. lektur z dzieciństwa. Fenomenalne książeczki filozofujące dla dzieci czytam Kubusiowi, ale też i sobie. Nie cierpię za to prac ręcznych. Do wycinanek, wylepianek, ciastoliny nie potrafię się przemóc nawet dla syna. Mnie pozostaje sport i czytanie.


Biblioteka ma zniechęcać do jednoczesnego czytania kilku książek, bo od tego można przecież dostać zeza.


Twój dom, przestrzeń, gdzie czytasz, może nam powiedzieć, jakie miejsce zajmują książki w twoim życiu, czy są tarczą, którą się zasłaniasz, aby trzymać się z daleka od zewnętrznego świata, narkotycznym snem, w jaki zapadasz, czy też są pomostem przerzuconym na zewnątrz do świata, który interesuje cię tak bardzo, że dzięki książkom chciałabyś pomnożyć i rozszerzyć jego wymiary.


W wolnych chwilach czytam. Kocham science fiction i historię. Ostatnio przeczytałem „The Crystal Cave” Mary Stewart.


Nie wierzcie w to, co czytacie w Internecie.


Takie są skutki powszechnej oświaty. Dawniej też były matoły, ale – ponieważ nie umiały czytać i pisać – to nie zawracały nikomu głowy!


Niektóre tygodniki piszą przy utworach: czyta się 5 minut. W pewnych państwach powinno się dopisywać na importowanych książkach: czyta się godzinę, siedzi się rok.


W teatrze chodzą słuchy, że blady poeta Wyspiański złożył nową rzecz dyrekcji, że sam na głos czyta Dyrektorowi i plotka krąży, że biedny pan Józef zamęczony jest tym czytaniem czegoś, co nie jest sceniczne, że włażą po dwoje po to, aby zaraz wyjść, że coś tam bają… ni do rymu, ni do sensu.

Wanda Siemaszkowa (o ''Weselu''.)

No i dlatego właśnie nie mam osobie najlepszego zdania. Bo raczej powinno się czytać. A ja oglądam te durnoty. Jadę do jakiegoś hotelu, mogłabym ze sobą zabrać jakąś książkę, bo przecież nie jest ciężka... A ja tylko wejdę do pokoju i od razu włączam telewizor.


Widzę, że lubimy czytać książki. „Książka” rymuje się... Z CZERWONYM WIEWIÓREM!!!


Dzięki rozpowszechnieniu oświaty można dziś czytać, pisać i publikować, nie przestając być analfabetą.


Pokażemy nasz kraj całemu światu. To będzie ważny egzamin dla wszystkich struktur państwa. Chcę, by wyjeżdżający z Mińska goście mówili: „To jest całkiem normalny kraj, a nie taki, jak czytaliśmy w mediach”.


Od pierwszego dnia, kiedy przywieziesz niemowlę do domu, pokazuj mu barwnie ilustrowane książki. Ponadto codziennie mu czytaj.


(...) jedyny przyzwoity obyczaj, którego należy bronić stanowczo, to obyczaj czytania, podczas gdy reszta jest kwestią sumienia każdego z osobna (...).


Zrozumieć rzeczywistość w stanie kryzysu: nie traktować załamań i krachów ani jako przebiegłych spisków zawiązanych przez wrogie siły, ani jako całkowicie przygodnych zdarzeń, lecz dociekać i badać ich przyczyny jako element przemian zachodzących w świecie, który nie ma obowiązku przyznawania racji naszym o nim wyobrażeniom – to pierwszy powód, dla którego warto czytać Szekspira.


Bea twierdzi, że sztuka czytania powoli zamiera, że jest to intymny rytuał, że książka jest lustrem i możemy w niej znaleźć tylko to, co już nosimy w sobie, że w czytanie wkładamy umysł i duszę, te zaś należą do dóbr coraz rzadszych.


Ekonomiści, ze szkoły wolnorynkowej często nie zaprzątają sobie głowy faktami, bo te dla nich liczą się mniej od elegancji teoretycznego modelu. Dlatego, gdy rozmawiasz z nimi o konkretach, potrafią powiedzieć coś nieprawdziwego – na przykład (...) powiedzą ci, że potęgę amerykańskiej gospodarki zbudowano na zasadzie wolnego handlu – bo nigdy nie czytali historii USA.


W sprawie pedofilii jest podobnie jak w sprawie Jedwabnego. Trzeba przeprosić społeczność. O grzechach Kościoła milczą biskupi, milczy katolicka prasa. Ludzie czytają też świeckie gazety, porównują i są rozdarci. To nie może zaowocować niczym dobrym. Starsi gotowi są wiele wybaczyć, ale ci młodsi najzwyczajniej w świecie nas zostawią.


Czytałem gdzieś, że aż ponad dwadzieścia procent wszystkich kobiet uważa, że zalicza się do zaledwie trzech procent najpiękniejszych kobiet w kraju (…). Nie wiem, ilu ludzi uważa się za należących do tych trzech procent najbrzydszych, ale bycie niezadowolonym ze swojego wyglądu, i to przez całe życie, musi być okropne.


Dorosłe czytanie dziecięcych lektur jest przyjemne również dlatego, że widzimy podszewkę, czyli to, jak każda książka jest zrobiona. Odczytujemy aluzje literackie i ukryte emocje.


Czytanie jest inteligentną metodą oszczędzania sobie samodzielnego myślenia.


– Co tu książek! I pan je wszystkie czytał, panie Bonnard?
– Niestety, tak i dlatego nie umiem zupełnie nic. Nie ma tu ani jednej książki, która nie przeczyłaby drugiej, tak ze gdy się zna je wszystkie, nie wiadomo, co myśleć. Do tego wniosku właśnie doszedłem, proszę pani.



901 - 950

Nie zastanawiam się nad tym, taki mam styl. Od samego początku, od niemal pierwszej książki uważałem, że czytanie może angażować wszystkie zmysły. Całymi sobą możemy chłonąć treść książki, przyjmować to, co wydarzy się, gdy przełożymy stronę itp.


Drodzy bracia kapłani, nie obawiajcie się poświęcać wiele czasu na lekturę Pisma, na medytację i modlitwę brewiarzową! Niemal niepostrzeżenie Słowo czytane i rozważane w Kościele oddziałuje na was i was przemienia. Jeżeli stanie się ono „towarzyszem” waszego życia, jako objawienie Bożej Mądrości będzie waszym „doradcą w dobrem”, waszą „pociechą w troskach i w smutku”.


– (…) Pedro twierdzi, że pisarza poznaje się po śladach atramentu, jakie zostawia za sobą, że człowiek, którego oglądamy, to tylko pałuba, a prawda zawsze ukrywa się w fikcji.
– Pewnie przeczytał to na jakiejś pocztowce.
– Nie, wziął to z jednej z twoich książek. Wiem, bo też to czytałam.
– Plagiat nie umniejsza idiotyzmu cytatu.


Urban to mędrzec. Porządkuje mi świat. Co tydzień czekam na jego tekst. Moje własne myśli czytam w jego felietonach.


Kiedy człowiek czyta książki z medycyny, wmówi sobie zawsze bóle, o których one mówią.


Jakbym miał czytać wszystko, co mi pan położył na biurku, to ja bym nie zdążył się wysikać.


Przekład jest najintymniejszym aktem czytania.


Drogi Williamie Shakespeare. Mam 14 lat i jestem queer jak ty. Interesuję się sztuką. Chcę zostać artystą queerowym jak Leonardo i Michelangelo. Ale najbardziej lubię Francisa Bacona. Czytam Allena Ginsberga, Rimbauda, uwielbiam Czajkowskiego a jakbym robił filmy, to robiłbym je tak jak Eisenstein, Murnau, Pasolini, Visconti. Całuję Derek.


Czytałem niedawno wywiad z Ostrym. Powiedział, że nie słucha polskiego rapu od momentu kiedy stracił wiarę w człowieczeństwo wykonawców – bardzo trafione. Mało jest w tym prawdziwych ludzi, a jeszcze mniej facetów – nieważne ile by się nie nagimnastykowali na tych swoich Facebookach.


Kto pisze dla potomności, ten nigdy nie będzie czytany.


Krytycy zawsze wszystko plączą. Podobnie jak Susan Sontag, bardzo rzadko czytam recenzje z moich książek. Po pierwsze, z powodu swego rodzaju skromności, może fałszywej skromności, nie wiem, ale jestem zażenowany, że okazuje mi się tyle uwagi, niezależnie od tego, czy jest to uwaga życzliwa czy niechętna.


Mężczyzna, który czyta „Savoir vivre” w „Przekroju” powinien umieć opisać urodę Lollobrigidy, bez zataczania rękami łuków.


Pisząc, nie trzeba tak wyczerpywać przedmiotu, aby nic nie pozostało dla czytelnika. Nie chodzi wszako o to, aby ludzie czytali, ale aby myśleli.


Na świecie jest bardzo, bardzo wiele rodzajów książek – i całkiem słusznie, gdyż na świecie żyje bardzo, bardzo wiele rodzajów ludzi i każdy lubi czytać coś innego.


Jan Tomasz Gross był w 1968 r. więźniem marcowym, załamał się w śledztwie i obciążył swoich kolegów. Czytałem jego zeznania w materiałach własnego śledztwa i pamiętam obrzydliwości, jakie ze strachu opowiadał przesłuchującym go oficerom. Dziś odreagowuje swoje frustracje, obciążając odpowiedzialnością za ówczesny komunistyczny antysemityzm Bogu ducha winny naród polski.


Nareszcie przestanę czytać gazety dla podstawówki i zacznę kupować poważne pisma dla gimnazjum!

Wodogrzmoty Małe (podczas rozmowy z Dipperem o ich urodzinach.)

Czytając książki o zdrowiu, uważajcie. Jeden błąd drukarski może was zabić.


Aby wydać debiutancką książkę, wziął kredyt hipoteczny na swój apartament w mieście. Teraz czyta te swoje, pięknie wydane strofy, w drewnianej chatce, na działce za miastem.


To właśnie jest głupie w tej całej magii. Przez dwadzieścia lat studiujesz czar, który sprowadza ci do sypialni nagie dziewice. Ale wtedy jesteś już tak zatruty oparami rtęci i półślepy od czytania starych ksiąg, że nie pamiętasz, co dalej robić.


W gruncie rzeczy nigdy nic nie napisałem sam z siebie, zawsze tylko na zamówienie, mniej lub bardziej wyraźne. Należę do pokolenia ludzi małych pism literackich, dla których artykuł był często rodzajem rozwiniętego listu do bardzo wąskiej grupy czytelników, z których bardzo wielu się znało osobiście, którzy czytali te same książki, interesowali się tymi samymi problemami.


Kiedy czytam Ewangelię, to nie tylko myślę o nawracaniu na nią Żydów, ale marzę o tym, żeby tak zwani chrześcijanie też nawrócili się na Dobrą Nowinę.

Jan Zieja (w 1934 r., odrzucając propozycję objęcia kierownictwa w instytucie misyjnym zajmującym się nawracaniem Żydów na katolicyzm.)

Czytałem jego wcześniejsze scenariusze i widzę (…) zmiany. To wszystko jest coraz bardziej doskonałe.


W więzieniu byliśmy odcięci, czytanie gazet było zabronione. Ale udawało się nam przemycać gazetę. Powoli, na odległość, poznawałem Rosario, ponieważ pisała do ''La Prensa'' i była poetką. Ja też lubię pisać, więc mieliśmy coś wspólnego, wysyłałem jej wiersze.


Jego Królewska Mość potrafi świetnie czytać nastroje społeczne i przełożyć je na stanowisko polityczne. Dlatego Norwegowie popierają go niezależnie od preferencji partyjnych.


Książka to najlepszy przyjaciel. A ja znowu nie mam co czytać. Z moimi okularami na końcu nosa wyglądam jak słynna ciotka Eupalinosa. Ale zdaje się, że nadchodzi matka. Czy jednak przyniesie coś do czytania? Życie bez książki jest jak stół bez nóg.


W tej chwili Schulz jest lepiej znany niż czytany. Znany przede wszystkim jako ktoś zamordowany przez Niemca na ulicy. To wiele Schulzowi jako pisarzowi odbiera. On sam w sobie, bez tego życiorysu, jest potężny, symboliczny i mityczny.


Przyszłość jest jak książka, której jeszcze dotychczas nie czytaliśmy.


To oczywiście kłamstwo, co czytałaś o mojej religijności; kłamstwo, które jest raz po raz powtarzane. Nie wierzę w osobowego Boga i zawsze otwarcie się do tego przyznawałem. Gdybym jednak musiał znaleźć w sobie coś, co miałoby aspekt religijny, to byłaby to bezgraniczna fascynacja strukturą świata, jaką ukazuje nam nauka.

Albert Einstein (list do jednej ze swoich wielbicielek.)

Gdy podłączamy się do sieci, wchodzimy w środowisko, które sprzyja pobieżnemu czytaniu, chaotycznemu myśleniu i powierzchownej nauce.


Do języka międzynarodowego esperanto mam głęboką sympatię i prawdziwy podziw. Również obecnie czytam gazety esperanckie.

Julian Tuwim (w audycji radiowej 23 grudnia 1951.)

(…) nadal poszukuję, czytam, ćwiczę, słucham muzyki, mam wrażenie, że im się jest dalej to jeszcze więcej jest do poznania, nauczenia – niekończąca się wędrówka – to jest w tym wspaniałe…


Wiem, że gdzieś w jakiejś książce jest napisane, jak powinienem postąpić. Niestety nie czytałem tej książki.


Bo w polskim show-biznesie ludzie są źle wykształceni. Polski aktor zwykle nie ogląda filmów, nie czyta książek, nie interesuje się otaczającym go światem. Aktorzy, z którymi można naprawdę rozmawiać, mają dziś po 40, 50, 60 lat. A młodzi są coraz częściej przedmiotem kpin.


Zgodnie z wyprowadzonym przeze mnie równaniem, w każdym kraju jest zaledwie 3621 osób, które czytają wiersze.


Nie ma czegoś takiego jak kłopoty z czytaniem. Są natomiast kłopoty z nauczycielami i szkołami.


Wyciągam ze spodni szerokich,
przed światem rozkładam – ładunku bezcennego fracht.
Czytajcie, zazdroście,
jam obywatel
Związku Republik Rad.


Dla Mamy nie ma różnicy między papierem a opadającymi liśćmi – taka sama plaga, z którą nieustannie trzeba walczyć. Książka to tylko papier: przeczytałeś – spal. Trzymać książki w domu to to samo jakby nie słać łóżka. Poza tym czytanie rozmiękcza mózg, niszczy wzrok i zaraża protestanckimi albo komunistycznymi bzdurami.


(...) czytam dużo filmów, dokumentów. Lubię tę pracę, bo przebywanie w studiu pozwala mi odpoczywać.


Są ludzie, co mówią wieloma językami obcymi i w żadnym z tych języków nie mają nic do powiedzenia. I tak samo są ludzie, co potrafią czytać w myślach, ale ani w ząb żadnej z tych myśli nie pojmą.


Łatwiej nauczyć się kląć niż czytać.


Jak jest się młodym, człowiekowi podoba się wszystko, co stoi w opozycji do zastanego porządku świata. Młody człowiek darzy sympatią każdego, kto wykazuje opór w stosunku do tego porządku, kto się buntuje, protestuje, przyjmuje inne niż większość dogmaty. Myślę, że ważne, na jakim etapie życia ktoś się zabiera za czytanie tego pisarza.


Nie widzę specjalnej różnicy pomiędzy czytaniem komiksu w empiku a pirackim ściąganiem piosenki z sieci. Za darmo to można sobie książkę poczytać w bibliotece publicznej.


Nie znam pisarza, który po otrzymaniu nagrody Nobla napisałby coś, co warte jest czytania.


Kiedy czytam, to się denerwuję, że nie piszę. Gdy piszę, to myślę, że trzeba by coś przeczytać. Cały czas uczę się języków. Jestem jak postać na indyjskich rysunkach, która ma 10 rąk. czytam kilka książek naraz. Czytam wiersze, bo potrzebuję innego spojrzenia na świat. Poezja jest mi niezbędna do życia jak tlen.


Przekład jest najintymniejszym aktem czytania.


(…) nie jestem raczej osobą o usposobieniu depresyjnym. Tak jak pewnie większość ludzi, wkurza mnie całe to gówno, o którym czytam codziennie w gazetach – wojny i morderstwa, napady, rozboje, skażenie środowiska itp. To samo jest, gdy włączasz telewizor. Czasem jadę metrem i widzę, jakimi ludzie są dla siebie sukinsynami. Wiesz, myślę, że teraz na świecie jest mnóstwo śmiecia.


Czytanie o cudzych problemach pozwala znakomicie zdystansować się do własnych.


Jeśli więc zauważycie Państwo, że w jakiejś wypowiedzi powołam się na „sprawiedliwość społeczną” lub zażądam „wyrównywania szans” – to proszę natychmiast przestać czytać moje blogi, i napisane po tej dacie artykuły – kontentując się tymi, które napisałem, gdy byłem jeszcze przy zdrowych zmysłach!


W wierszach zawsze wygląda to inaczej.
Kiedy czytam zdania które inni napisali,
wszystko wydaje mi się jaśniejsze i łatwiejsze.
Jak kartka papieru która jeszcze daje radę ogniowi,
która ledwo czuje znaki popiołu
na sobie.


Powiedzmy sobie szczerze: umiejętność czytania polega na selekcji. O wiele więcej skorzysta czytelnik kilku dogłębnie przeczytanych książek niż ktoś, kto niczego po przeczytaniu setek nie pamięta. Nie da się przeczytać wszystkiego i uświadomienie sobie tego prostego faktu idzie w parze z pogodzeniem się z własną skończonością. To jest wyzwalające odkrycie.



951 - 1000

Jak rozpoznać komunistę? Cóż, jest to ktoś, kto czyta Marksa i Lenina. A jak rozpoznać antykomunistę? To ktoś, kto rozumie Marksa i Lenina.


Zazwyczaj staram się nie czytać recenzji. To moja metoda.


Windsorom brak kultury. Królowa nigdy nic nie czyta. W Windsorze są tylko książki o koniach.


Fundamentalizm islamski nie zniknął za dotknięciem magicznej różdżki i dyktatorskiego bata, ale urósł w siłę bez precedensu. Dlaczego? Oczywiście dlatego, że nie wziął się z intensywnej lektury Koranu przez dżihadystów, ale jest od początku do końca problemem o podłożu społecznym i politycznym, problemem XX-, a nie VII-wiecznym.


Dlatego, że czytanie książek i oprawianie ich to całe dwa, i to ogromne okresy rozwoju. Z początku pomalutku uczy się człowieka czytać. Oczywiście nauka ta trwa wieki. Książkę rwie, szarpie, brudzi, nie traktuje jej poważnie. Oprawa zaś świadczy o szacunku do książki, świadczy o tym, że człowiek nie tylko lubi ją czytać, lecz że traktuje ją poważnie.


Czytanie jest inteligentną metodą oszczędzenia sobie samodzielnego myślenia.


Żadna inna książka nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.

Friedrich Nietzsche (o ''Biblii''.)

(...) farmakoterapii ja sam bym nie chciał polecać; kiedy czytam o skutkach ubocznych, jakie miewają najbardziej renomowane specyfiki, robi mi się słabo.


Repertuar dobieram intuicyjnie. Zazwyczaj po pierwszej lekturze wiem, że chcę pracować nad danym tekstem. Później zaczynam dialogować sam z sobą: dlaczego i w jaki sposób. Najbardziej interesuje mnie rodzaj gry, jaki prowadzimy wobec siebie i innych.


Następcą Carrery został Vincente Cerna. Też tyran, ale ponieważ mniej pił i starał się nauczyć czytać, historycy dają mu wysoką notę.


Żył kiedyś w Krakowie szlachcic – wielki czarnoksiężnik Twardowski. Bardzo pragnął stać się mądrzejszy oraz sprytniejszy od innych i dlatego postanowił wzbogacić swoją wiedzę i wynaleźć sposób na nieśmiertelność. Czytał stare księgi, przeglądał pożółkłe dokumenty, aż w końcu w jednej z nich wyczytał, jak można przywołać diabła.


Ludmiła czyta wiele książek na raz, bo nie chce narażać się na zawód, który może sprawić jej każda z tych opowieści, i stara się nie ograniczać do jednej historii…


Robię sobie kawę, włączam muzykę, siadam i czytam scenariusz. Uczę się tekstów na pamięć. Wczuwam się jakoś w scenę. Zastanawiam się, co powinienem w danej chwili ujęcia zrobić, by dobrze to wyglądało. Ale tak naprawdę, dopiero na planie reżyser zbiera aktorów i wspólnie zastanawiamy się, jak co ma wyglądać. Rzuca pomysłami, my podajemy swoje – taka burza mózgów.

Adrian Żuchewicz (o przygotowaniach do roli.)

Żadnego z „wielkich filozofów” nie czyta się łatwiej i z bardziej bezpośrednim poczuciem rozumienia; żaden też nie nastręcza tak bezgranicznej trudności opisu.


Jestem prostym człowiekiem, ale dużo czytałem. Przecież z tych starych kości i czaszek można sobie wszystko poskładać. W darwinowskiej teorii pochodzenia gatunków jest bardzo dużo naciągania.


Spytałby kto: dlaczego Msza Święta nie pospolitym się językiem sprawuje, ale niezrozumiałym łacińskim? Msza Święta i ofiara nie jest dla nauki i ćwiczenia rozumu, na które są kazania, czytania, upominania i katechizmy; ale jest dla pokłonu, który oddajem Panu Bogu, wdzięczni będąc dobrodziejstw Jego; jest dla ubłagania gniewu Jego i dla zjednania i uproszenia nowych dobrodziejstw i darów.


Nikt nie potrafi kłamać, nikt nie potrafi niczego ukryć, jeśli patrzy komuś prosto w oczy. A każda kobieta posiadająca choć odrobiną wrażliwości potrafi czytać z oczu zakochanego mężczyzny. Nawet jeśli przejawy tej miłości bywają czasem absurdalne.


Dla pisarza, poza codzienną obserwacją życia czy poza podróżami, podstawową nauką jest czytanie książek.


Bardzo rzadko. (…) Czytam gazety, to moje okno na świat. Jeśli trzeba coś skomentować, robię szybki ''research'', czasem dzwonię do asystenta, on relacjonuje mi przebieg wydarzeń i komentarze. Trudno w to uwierzyć, ale my siedząc długie godziny na komisjach nie wiemy o tym, co się dzieje gdzieś obok.

Joanna Mucha (odpowiedź na pytanie czy ogląda telewizję.)

„Hobbit”, „Lew, czarownica i stara szafa”, „Po drugiej stronie lustra”... Połowę dnia spędzaliśmy na lekturze, usadowieni na ganku w wilgotnych, wiklinowych fotelach pani Fletcher. Deszcz był łagodny i dobrotliwy, nadawał wszystkiemu barwę niebieskawą albo też połyskliwie zieloną.


Mieszkanie spełniało kilka funkcji. Funkcję spania, funkcję czytania, funkcję jedzenia, funkcję malowania się i funkcję nie-myślenia. Wszystkie funkcje koncentrowały się na zaścielonym żółtą kapą łóżku.


Faraday zaczął jako uczeń introligatorski. Zamiast jednak oprawiać książki naukowe, czytał je i stał się wielkim przyrodnikiem. Geniusz nie da się pokonać. Gdyby Faraday wstąpił do terminu u rzeźnika, może nie stałby się słynnym fizykiem, ale na pewno byłby wielkim lekarzem.


Parcie na wschód uchodzi za jedną z najmniej subtelnych cech niemieckiego charakteru. Jeśli jednak owo parcie wynika z pożądliwości ducha? Kiedy zawiera w sobie chęć czytania polskiej literatury, odkrywania słowackich górskich ścieżek, spotykania litewskich przyjaciół czy praktycznego zastosowania rosyjskiego języka?


Gdyby mój szef chciał czytać wszystkie skargi na mnie, nie miałby czasu pogłaskać psa.


Trzeba rozgonić TVP 1 i 2, zabrać im całkowicie możliwość dawania reklam, przywrócić pełny abonament, zatrudnić nie więcej niż 300 osób. I trzeba puszczać poważne dyskusje, świetne sztuki, czytać doskonałe książki i niech słucha, kto potrafi. A komu się nie podoba, niech się przełączy na kanał prywatny i ogląda te trywialne reklamy od rana do nocy.


Stoję pod prysznicem, tworzę piosnkę swą, lecz przestanę, jeśli znasz już ją. Skóra namydlona, robię chlapu-chlap, a „Palmolive” wspak czyta się „evilomlap”.


Czytanie powiedzeń zen i kōanów, rozumienie czynów starych mistrzów i głoszenie ich ludziom pogrążonym w ułudzie tak naprawdę jest bezużyteczne zarówno dla twej własnej praktyki, jak i dla nauczania innych. Jeśli ujrzysz Zasadę Życia w skoncentrowanym zazen, to nawet jeśli nie znasz jednego słowa, posiądziesz niezliczone drogi nauczania innych.


Bardzo dużo czytałem, często chodziłem do teatru. Ogromne wrażenie zrobił na mnie spektakl ''La fabulacione'' z Tadeuszem Łomnickim i co prawda nie myślałem jeszcze o aktorstwie, ale moja ówczesna dziewczyna chciała być aktorką i namawiała mnie, żebym spróbował. Zdałem i zostałem aktorem.

Jacek Rozenek (o tym, jak zdecydował się na studia aktorskie.)

Kultura starożytna i w ogóle starożytność są stale żywe w naszej kulturze współczesnej. Antyk z całą swą różnorodnością i bogactwem żyje nie tylko w grubych książkach pisanych i czytanych przez specjalistów, ale (…) żyje w naszym języku i w naszej świadomości.


Wspa-nia-le wspa-nia-le Marcin Nowak, jakby czytał w otwartej książce.


Proszę pomyśleć o księżach: kiedyś ksiądz żył na probostwie, widywał tylko gospodynię domową, brzydką i wąsatą, czytał watykański „L’Osservatore Romano”. Teraz każdego popołudnia ogląda telewizję i widzi piersi, pośladki, a potem mówimy, że staje się pedofilem.


Wiem, że potraficie myśleć, bo inaczej nie czytalibyście powieści detektywistycznych.


Was, z działu czytania scenariuszy nie da się niczym zaskoczyć, znacie wszystkie fabuły.


Ciągle słyszę i czytam, że polskie państwo dusi przedsiębiorczość. (…) To pokazuje, jak bardzo nasz publiczny dyskurs ekonomiczny jest zdominowany przez skrajne poglądy prorynkowe, czy neoliberalne. Bo bardziej prorynkowy, prokapitalistyczny system w Europie trudno sobie wyobrazić.


Nieczytanie wierszy sprawie, że społeczeństwo osuwa się na taki poziom wysławiania, na którym staje się łatwym łupem demagoga lub tyrana. Jest to odpowiednik zapomnienia w skali społeczeństwa.


Świat był nową encyklopedią, którą należało przeczytać od deski do deski, a w miarę lektury zmianom stale ulegało zarówno dzieło, jak i oni sami, odczytawszy ją do końca, zaczynali czytać na nowo, od pierwszego tomu, upojeni nową tożsamością, zatracali się wśród mnogości stron i zapominali, na której w danym momencie się znajdują.


Ludzie przestają myśleć, gdy przestają czytać.


Pisarz poddaje się Bożej prawdzie i służy jej, na swój język przekładając wiedzę i wrażliwość Bożą. Bogu, który wie wszystko, mówi o wszystkim. Musi być prawdomówny i dokładny, bo Bóg go sprawdza, oraz zwięzły i zajmujący, aby Bóg się nie nudził, czytając powieść, której zakończenie już zna.


Czytam scenariusz. Jeśli mam zdjąć koszulę, to idę na siłownię.

Danny Trejo (zapytany, jak przygotowuje się do roli.)

Nie zastanawiam się nad tym, taki mam styl. Od samego początku, od niemal pierwszej książki uważałem, że czytanie może angażować wszystkie zmysły. Całymi sobą możemy chłonąć treść książki, przyjmować to, co wydarzy się, gdy przełożymy stronę itp.


Lektura powieści pod wieloma względami przypomina długi satysfakcjonujący romans.(...) Z opowiadaniem sprawy mają się zupełnie inaczej; opowiadanie przypomina ukradkowy pocałunek w ciemności z nieznajomym. To oczywiście nie to samo co romans lub małżeństwo, ale pocałunki też są bardzo miłe, ich efemeryczność zaś sama w sobie stanowi nie lada atrakcję.


Klasyka to książki, które każdy chciałby znać, a nikt nie chce czytać.


– „Nikt nie zdoła uniknąć przeznaczenia. W tej chwili to jest jego przeznaczeniem”. Wiesz, skąd to wziąłem?
– Z jakiejś żydowskiej księgi?
– Nie, ale blisko. Też basen Morza Śródziemnego. Marek Aureliusz. Znasz jakichś bankierów, którzy czytaliby Aureliusza?
– Setki. Myślą, że to jakiś fundusz inwestycyjny.


Cichy, skupiony, reprezentował wrażliwość introwertyka niezwykle zaangażowanego emocjonalnie w sceny, w których występował. Miał swój osobny, bardzo ciekawy, intymny świat. Kroczył niezależną drogą. Jego lektury, komentarze świata były głębokie, przemyślane, wyważone. Ogromnie mi żal, że odszedł oryginalny artysta i ciekawy człowiek, i to w tak młodym wieku.


Nie rozumiem, dlaczego dzieci śląskie mają czytać Sienkiewicza czy uczyć się o romantyzmie i polskich uniesieniach. Ta kultura jest nam kompletnie obca.


Jestem zwolennikiem radykalnych idei anarchistycznych: trzeba poprzez terror zniszczyć obecny system, tak aby mógł powstać ustrój liberalny. Czytałem wszystkie pisma socjalistyczne i anarchistyczne, które były dostępne w języku serbsko-chorwackim. Chciałem zabić arcyksięcia, ponieważ jest wrogiem Słowian, a zwłaszcza nienawidzi Serbów.


Pierwsza Dama Laura Bush powiedziała, że zaczęła ćwiczyć, gdy poślubiła prezydenta Busha, ponieważ to było częścią jego stylu życia. Czy to nie urocze? Taaa, i to również tłumaczy, dlaczego przestała czytać.


Czytaj uważnie twoją umowę z wydawcą. Pamiętaj, że duży druk daje, a mały zabiera.


(…) i zaczął czytać. Dotyczyła magii. Rozważała, jaką funkcję pełniły zaklęcia w społeczeństwie japońskim (…) ich zadaniem było łatanie braków i likwidowanie sprzeczności. To musiały być bardzo wesołe czary.


Potrzebuję Twojej obecności. Gdybyś mogła spędzić ze mną choć kilka tygodni, pogodzić mnie z życiem. Życie za kratami to piekło. Wszechobecne zasuwy wprowadzają człowieka w okropny stan. Czas nie łagodzi udręki duszy. Ty jedna możesz ją ukoić. Tak to właśnie wygląda. Marzę o jakimś zajęciu. Chętnie czytam, ale rzadko się zdarza, by lektura mnie wciągnęła.

Philippe Pétain (z listu do Annie Petain w grudniu 1945)


1001 - 1050

(…) może czytanie to jakiś rodzaj przekleństwa. (…) Może lepiej trzymać się tylko tego, co człowiek ma w głowie.


Ciurkiem by gazety czytał.

Kazimierz Pawlak (o mądrych wypowiedziach Zenka.)

Stoję tutaj, ty możesz czytać mnie jak książkę.
W twoich oczach widzę, że zrobiłeś coś niedobrze.
Jak mąż, co w burdelu zgubił obrączkę.
Jestem sobą, ty też bądź, to będzie dobrze.


Ona jednak, przeczuwając i przestrzegając nas przed groźbą piekła, do którego prowadzi – często proponowane i narzucone – życie bez Boga, bezczeszczące Boga w Jego stworzeniach, przyszła, aby nam przypomnieć o Bożym Świetle, które w nas mieszka i nas okrywa, bo jak słyszeliśmy w pierwszym czytaniu, „zostało porwane jej Dziecię do Boga”.

Franciszek (papież) (podczas kanonizacji Hiacynty i Franciszka Marto w Fatimie, 13 maja 2017.)

Jest zatem powinnością Twoją sposobić się do tej wielkiej wagi posługi dla ludzi. Nie rozumiej, że kiedy umiesz czytać, pisać i liczyć, jużeś zdatny, jak należy dawać wychowanie dzieciom.


O, gdyby można było czytać z księgi losu!


Ten dżentelmen ma prawo mnie nie czytać, natomiast nie prawa wygrać wyborów prezydenckich w oparciu o ignorancję.


Drobiazgowi egzegeci: każdy czytał swoją Biblię i była to za każdym razem inna biblia, niektórzy czytali Marksa i był to za każdym razem inny Marks.


Czytaniem odganiacie matkę wszystkich grzechów – próżnowanie.


Z faktu używania tych samych przekleństw
i podobnych zaklęć miłosnych
wyciąga się zbyt śmiałe wnioski
także wspólna lektura szkolna
nie powinna stanowić przesłanki wystarczającej
aby zabić


Kto umie czytać, posiadł klucz do wielkich czynów, do nieprzeczuwanych możliwości, do upajająco pięknego, udanego i sensownego życia.


– Oni na przykład piszą «pypka», a czytają rurka…
– Albo piszą «puma», a czytają «Rita». (…) Albo piszą «PZPR», a czytają «Ojczyzna».(…)
– «Pokuta» – «rokita»!


Nie znajdą Boga ci, którzy Go szukają do czasu tylko, a przestają szukać w chwili pokusy.
Jeżeli chcesz pojąć i zdobyć Chrystusa, uczynisz to znacznie prędzej idąc Jego śladami, niż czytając o Nim księgi.


Doda rozstała się z Majdanem, Doda zeszła się z Majdanem, Doda rozstała się z Majdanem... i ja muszę o tym czytać na onet.pl w dziale „Kultura”!!!


Teatr, jako stała instytucja na stałym miejscu, rządzi się takimi samymi prawami jak każdy zakład pracy. Natomiast w przypadku filmu i telewizji rozmaici producenci stosują różne kruczki. Podsuwają artystom kobylaste umowy, po 7–8 stron każda, bywa, że nie wszyscy umowy te czytają dokładnie i bywa, że wpadają w różne pułapki.


Chwilami myślę, że śnię. I co dzień rano otwieram tę samą księgę i czytam te same słowa, by pogłębić moją wiedzę istotną. I z niej to czerpię pożywienie codzienne dla ducha, a samotny jestem jak pająk w swej sieci. Takim będę do śmierci.


Na szczęście nauczyłem się czytać. Ta umiejętność była dla mnie prawdziwym wybawieniem, od tej pory moimi przyjaciółmi stały się książki.


Siła ważna jest w życiu. Dają ci ją porażki. Ale tylko te porażki, po których potrafiłeś stanąć na nogi. Już czytałem o sobie, że jestem najlepszym piłkarzem świata. A następnego dnia w innej gazecie, że jestem za stary, żeby mnie brać do drużyny. Znam swoje miejsce. Wiem, że jestem tu, żeby wygrać. I że jestem tu dla tych ludzi, co siedzą na trybunach.


Trzy dni bez lektury i nasze rozmowy stają się jałowe.


Filozof współczesny, który nigdy nie miał poczucia, że jest szarlatanem, to umysł tak płytki, że dzieła jego nie są pewnie warte czytania.


Propaganda może łatwiej manipulować publicznością, która nie czyta, nie jest zaangażowana.


– Widziałem Milkę – przemówił nagle Józeczek mrocznym basem. – Parę dni temu. Stała po karkówkę. I była w kolejce jedyną osoba czytającą książkę. Zgadnij, co czytała.
– Och, przypuszczam, że coś z literatury kobiecej – rzekł ojciec.
– Nie. Wiersze Majakowskiego.


W otoczeniu Stepinaca, arcybiskupa Zagrzebia, popełnia się najokropniejsze bestialstwa, Krew bratnia płynie strumieniami… a my nie słyszymy, żeby podniósł się przeciw temu oburzony głos arcybiskupa. Czytamy natomiast, że uczestniczy on w defiladach nazistów i faszystów


Głównym kłopotem jest to, że dziś posłowie Samoobrony czytają w gazetach to, o czym szeptano w klubie od dawna. O niejasnych, dziwnych postaciach na zapleczu, o niejasnych mechanizmach podejmowania decyzji. O tym, że zamiast promować inteligentnych, promowano miernoty. O kontrowersyjnych sposobach wydawania pieniędzy na kampanie wyborcze.


Istnieje wiele rodzajów niewolnictwa i wiele rodzajów wolności. Czytanie nadal pozostaje drogą od tych pierwszych do tych drugich.


Czytałem w gazecie. Tej, pod którą spałem.


(...) jestem empirystą. Naprawdę coś wiem o tekście dopiero po czytaniu na głos, z podziałem na role. Kiedy już go słyszę i widzę. Wtedy mam coś do powiedzenia autorowi. Tak jak aktorzy.


Młodzi reagują szybciej na dowcipy, starsza część lepiej czyta podteksty.


Książki to nie są czyjeś rzeczy, to są świadectwa rozumu. Książki, które czytasz, pozwalają zajrzeć ci do głowy i zobaczyć myśl, uczucia, intencje, potrzeby emocjonalne. Jeśli coś czytasz namiętnie, to znaczy, że tym właśnie jesteś. Jesteś autorem swoich lektur i one zawsze cię zdradzą!!!


Samo już czytanie książek kształci ludzi. Im więcej się czyta, im lepsze książki, tym bardziej kształcą one swoich czytelników.


Czytam historię
I widzę, coś zrobił
Przez tysiąclecia, Człowiecze!
Zabijałeś, mordowałeś l wciąż przemyśliwasz,
Jakby to robić lepiej.
Zastanawiam się, czyś godzien, Aby cię pisać przez wielkie C.


To jest też przedmiot teologiczny, bo z chwilą, kiedy chce się poznać autora, czyta się jego dzieło. A to dzieło jest nie mniej ważne niż katechizm. Są dwie księgi – historii i przyrody.

Michał Heller (odpowiedź Michała Hellera na pytanie; „zamiast badać tajemnicę katechizmu, zabrał się ksiądz za tajemnicę Wszechświata”.)

Jeżeli będąc w towarzystwie kobiety, potrafisz z niej czytać jak z książki, nie stosuj systemu Braille’a.


Nigdy nie czytaj książki, która nie ma przynajmniej roku.


– Wydaje mi się, iż czytałem gdzieś, że każdy pokonany stopień wydłuża życie o trzy sekundy.
– Coś koło tego, jeżeli wcześniej nie zabije cię wysiłek – uśmiechnęła się radośnie przez ramię, nie zaprzestając wspinaczki.


Najpierw się czyta komiksy, a potem książki (...), później zaś mniej się czyta komiksów, a pożera książki.


Ale w sumie Koran okazał się dużo lepszy, niż myślałem, gdy zacząłem go czytać. Przede wszystkim okazuje się, że dżihadyści są złymi muzułmanami, a pełna agresji święta wojna nie jest dozwolona. Więc w sumie możecie powiedzieć, że [na temat islamu] zmieniłem zdanie.


Nie jestem czytelnikiem wyrafinowanym. Jednym z moich ulubieńców jest Dan Brown.(...) Kiedy wziąłem „Kod da Vinci” na wakacje, dozowałem sobie lekturę po kilka stron, żeby nie skończyć jej jednego dnia.


Twoje książki są bezpieczne. Czytasz je, by stać się Tarzanem albo Robinsonem Crusoe. (…) Ale po ich przeczytaniu znów stajesz się małym chłopcem.


Stary mąż młodej kobiety podobny jest do introligatora – oprawia książkę, którą inny czyta.


W bardzo głębokim sensie czytanie dobrego wiersza to odnajdywanie go w samym sobie.


Dobrze wychowane towarzystwo uważa czytanie podczas posiłku za nieeleganckie, ale jeśli chcecie odnieść sukces w pisaniu, istnieje tylko jedna rzecz, którą winniście przejmować się mniej niż brakiem elegancji, a jest nią opinia dobrze wychowanego towarzystwa.


Czytałem o tym człowieku, który zmarł w metrze. Siedział martwy w metrze przez 6 godzin, zanim ktoś go zauważył. Jego ciało krążyło po Los Angeles. Ludzie siadali obok niego. I nikt nie zwrócił uwagi.


Chciałabym, by w czasie lektury moich opowieści o kotce Suzy każdemu czytającemu zrobiło się przyjemniej i weselej.


Czytam książki od ostatniej strony, żeby znać zakończenie, na wypadek gdybym umarł.


Był problem, to przecież ikona – jak umieścić Michaela Jacksona w świecie Simpsonów? Rozwiązaniem, do którego się przyznaję, przynajmniej jako autor pomysłu, bo nie pisałem scenariusza – było napisanie dla niego roli stukilowego białego faceta, któremu wydaje się, że jest Michaelem Jacksonem. Trzymaliśmy kciuki, żeby zaśmiał się podczas czytania scenariusza – i tak się stało.

Matt Groening (opowiadając o udziale Michaela Jacksona w sezonie trzecim ''Simpsonów''.)

Atrakcyjny, 20-latek, wysportowany. Trenuję: tenis, żużel, żeglarstwo, szybownictwo. Jestem oszczepnikiem, pcham kulą, biegam, na łyżwach jeżdżę, biegam na łyżwach… Jestem szczelny. Majsterkuję, wyważam. Jestem lubiany. Jeszcze boksuję. Czytam Czechowa. Jestem seksualnym mistrzem świata z Toronto. Piszę poezję.

George Owens (o sobie, treść ogłoszenia matrymonialnego.)

Należę do ludzi czytających powoli, linijka po linijce. Rozkoszuję się tekstem. Jeżeli nie mogę się nim rozkoszować, rezygnuję z dalszej lektury.


Pomnik jako forma upamiętnienia może mieć bardzo różny kształt. I są kształty, które skupiają uwagę i są w stanie generować wokół siebie życie. Takich pomników jest niewiele. Ich wspólną cechą jest to, iż nie są one w swej wymowie jednoznaczne. To pomniki, które można czytać na różnym poziomie.


Dobry wieczór! nazywam się Alfred Hitchcock. Przedstawiam dziś pierwszy odcinek z serii opowieści kryminalnych zatytułowanych dość dziwnie: ''Alfred Hitchcock przedstawia''. Nie gram w tych filmach. Pojawiam się na początku i na końcu. Najpierw podaję tytuł odcinka tym, którzy nie umieją czytać. Na końcu porządkuję treść dla tych, którzy nic nie zrozumieli.

Alfred Hitchcock przedstawia (początek serialu.)


1051 - 1100

Gdy do nas dotarł „Biuletyn Informacyjny”, bo ten był najpopularniejszy, od razu siedziało cztery, pięć osób, jeden czytał, wszyscy komentowali równocześnie. To nie to, że ktoś sobie w kącie pojedynczo czytał. Nie, myśmy zbiorowo czytali.


Literat odpoczywa pracując w ogrodzie, a ogrodnik czytając książkę.


Nie mam ulubionego fragmentu Biblii. Czytałam ją w całości.

Paris Hilton (w wywiadzie dla CNN, po wyjściu z więzienia gdzie spędziła 23 dni.)

Papież na pytanie dziennikarzy jaki jest stan jego zdrowia odpowiedział: „Nie wiem, nie czytałem porannych gazet.”


On jest dobry w grze, widać to w Sejmie i na boisku. Dyscyplinuje ludzi, mówi: nie czytaj gazety, idź do drugiego pokoju. To samo na boisku: nie podawaj do tyłu, jak się podpierasz, to idź na ławkę i usiądź, a nie zajmujesz miejsce na boisku. Takie rzeczy mówi kapitan, coach albo menedżer. Schetyna ma takie cechy, myśli do przodu.


Budowanie domu to kwestia starań i walki z własnymi wadami: egoizmem, lenistwem – czasem gospodarczym, a czasem duchowym. Bycie razem staje się wzajemną stymulacją do szukania, rozwijania się, czytania, spotkań z ludźmi.


Anne to kobieta renesansu. W jednej chwili czyta Thorntona Wildera, a zaraz potem opowiada sprośny kawał. Umie rozmawiać i o Szekspirze, i o show-biznesie.


Kto to wymyślił?! Psy na planie! Czy one chociaż czytały scenariusz?!


Jeżeli dziecko może daną rzecz zobaczyć, dotknąć, skosztować, usłyszeć jej nazwę i zobaczyć, jak się ją pisze, może nauczyć się zarówno wymawiać ją, jak i czytać. Połącz więc czytanie ze stymulowaniem wszystkich zmysłów.


Przekład jest najintymniejszym aktem czytania.


Życie każdego chrześcijanina ma być dostrzegalną i czytaną przez nasze otoczenie Ewangelią. Ewangelią miłości i życzliwości chrześcijańskiej.


Pani to zawsze płacze jak kończy czytać książkę?

Michał Konarski (do Margaret.)

Czytać słowa zapisane w kolorach,
układać wróżby niby wiersze,
zostawić je gdzieś za sobą i skręcić
w kolejną, czarną przecznicę.


Teraz przegryzam horror „Miasteczko Salem” Stephena Kinga, rzecz zaskakująco dobrze napisaną (może pod wpływem filmów) jako coś w rodzaju Ludluma, tymczasem to całkiem przyzwoita literatura, masę obserwacji amerykańskiej prowincji, charakterystycznych postaci... Fajnie się to czyta.


To śledztwo musi wyjaśnić kilka rzeczy: czy ktoś poza Jarosławem Kaczyńskim czytał te akta, czy nie były one kopiowane itd. To są dokumenty śledztwa, to nie jest pożyczenie bluzki z szafy.

Julia Pitera (o zarzutach wobec Zbigniewa Ziobry.)

Ciekawe, czemu oni używają rodzaju męskiego? Wiadomo, że to głównie kobiety czytają horoskopy. Seksizm jakiś czy co?


Tutaj ukryłem srebrnostrunną lirę
Która się stała duszą tego dworu
Tutaj indykom czytając Szekspira
Drżałem o losy swego Elsynoru


Było to w czasach, gdy chrzciliśmy wieloryby. Polecenie kapelana brzmiało jasno i wyraźnie: „Każdy wieloryb, który będzie się wzdrygał przyjąć chrzest, musi zostać natychmiast zabity!”. Kapelan wiedział co mówi, jako że potrafił płynnie czytać i pisać. Tych sztuczek nauczył się jakoby jeszcze w dzieciństwie.


Czytanie to wolność. Gutenberg wypuścił dżina z butelki. Drukowana plaga spadła na owczarnię Europy i zamieniła ją w stado wilków.


Nie znają arabskiego, nie czytali Koranu, ale słyszeli, że teraz w Syrii można walczyć i jest fajnie – to częsty profil nowych „radykałów”.


Nawet jeżeli gatunek ludzki przetrwa kolejne sto lat, to mało prawdopodobne, by książka napisana w 1990 roku znaczyła cokolwiek dla kogoś, kto przypadkiem otworzy ją w roku 2090 – jeśli ten ktoś w ogóle będzie umiał czytać.


Jesteśmy w trasie. Stoi nasz autobus. Ludzie widzą autobus, podchodzą i pytają czy mamy jakieś książki do sprzedania. Jakie to jest głupie… książki? My nawet nie czytamy.


Bestsellery to świetne urządzenie: wiadomo jakie książki kupować i nie trzeba ich czytać.


Mozolna lektura jak nigdy dotąd, męcząca, pomieszana sieczka, prostacka, nieokraszona. Nic poza poczuciem obowiązku nie może zmusić Europejczyka do przebrnięcia przez ''Koran''.


Prywatność to jeden z największych wynalazków cywilizacji. Mamy prawo do swoich tajemnic. Do swoich klęsk i bólów, nie tylko sukcesów. Mamy prawo do swej bylejakości. Mamy prawo coś zawalić, mamy prawo do niezgody obywatelskiej. Mamy prawo czytać „niemoralne” książki. Mamy prawo zapalić w swoim domu papierosa.


Czytając książkę Krzysztofa Niewrzędy „Zamęt” jest szansa, że wzbogacisz swój słownik – o ile tego chcesz.


Piszę jak XIX-wieczny romantyk, chociaż nigdy nie czytałem Balzaka ani Dostojewskiego, z którymi bywam porównany. A dobrzy są chociaż?


Wiele już lekcji udało się jej przetrwać dzięki lekturze. Warunkiem było, żeby książka miała odpowiedni format.


Czytamy poezję nie dlatego, że to zabawne, lecz dlatego, że jesteśmy ludźmi, a ludzie wypełnieni są pasją.


Jedną z przyjemności podczas czytania starych listów jest to, że nie trzeba na nie odpowiadać.


Kiedy byłam dzieckiem ''Dzieci z Bullerbyn'' dawały mi radość z czytania, bycia z nimi, odskocznię od klasówek itp. W liceum pod koniec czytałam mistrza Wańkowicza. ''Ziele na kraterze'' było moim pomocniczym podręcznikiem – jak się kochać w rodzinie.


Pamiętajmy, że kiedyś miało miejsce wesele w Kanie Galilejskiej. Przy dokładnej lekturze tego wydarzenia odkryjemy, że to właśnie Jezus Chrystus zawierał wtedy małżeństwo. Gdyby nie był żonaty, jego intymność wobec Marii Magdaleny, Marty i drugiej Marii (…) musiała być, mówiąc jak najłagodniej, wysoce nie na miejscu.


My mamy bardzo żywą martyrologię, a nie mamy prawdziwej historii, która się przecież zdarzyła. Trzeba się jej uważnie przyglądać, ale teraz my tego nie robimy. Mamy „żołnierzy wyklętych” i tych co się urodzili po 1989 r. Słucham i czytam, co mówią ideologowie takiego IPN-owskiego myślenia: świętym był Łupaszka, a potem dopiero prezes Kurtyka, po drodze nie było nic.


Ludzie w gruncie rzeczy nie czytają; albo jeśli czytają, nie rozumieją, albo jeśli zrozumieli, zapominają.


Ale może zarazem ma poczucie winy, jest upokorzony i czuje przytłaczającą odpowiedzialność (a to znów nie jest taki dobry nastrój do czytania – pomyślał Garp). Wiedział w każdym razie, że nie jest to nastrój do pisania.


Nie czytaj tej tabliczki!


Przekazujcie tym, co was czytają, tylko doświadczenie, które wynika z cierpienia, lecz nie jest już samym cierpieniem. Nie płaczcie publicznie.


(…) wiedziałem, że muszę zrobić z siebie kulturystę, ponieważ widz zna z lektury tę wspaniałą postać i marzy o tym, żeby prezentowała się jak najlepiej. Musiałem zadbać o wspaniale muskuły, dobrze jeździć konno, nauczyć się fechtunku.

Daniel Olbrychski (o przygotowaniach do roli Kmicica.)

Kiedy czyta się ten list (prymasa Hlonda) w sprawie nowej ustawy małżeńskiej (...) ma się wrażenie, że to mówi przedstawiciel postronnego mocarstwa, rezydujący w naszym kraju, ale obcy, przemawiający tonem władcy. Mamy już w naszej historii takie smutne wspomnienia...


Weź to, czytaj, weź to, czytaj.


Jedyne, na co mogę sobie pozwolić, to czytanie książek. Robię to tylko dlatego, że cierpię na bezsenność. Budzę się w nocy i czytam przez trzy godziny.

Danuta Stenka (o spędzaniu wolnego czasu.)

Pan ogłupiał od czytania tej gazety, „Trybuny Ludu” na przykład. Co to znaczy „wierzący niepraktykujący”? Proszę Pana, jakby Pan wierzył, to by się Pan Pana Boga przestraszył i praktykował, a jak Pan nie praktykuje, to znaczy że Pan nie wierzy.

Wojciech Cejrowski (W programie WC Kwadrans po przeczytaniu listu podpisanego „wierzący niepraktykujący”)

Nie boję się prowadzenia obrad. Jak zgadzam się z tym, co mówię, to nie ma problemu. Dopiero jak mam przekazać stanowisko Samoobrony, które kłóci się z moim – a są takie sprawy, to przecież jest polityka – to czytam z kartki.


Kiedy czytam głosy obrońców obecnego ładu, to przypomina mi się hasło „socjalizm tak, wypaczenia nie!”. Wówczas nie udało się ani zlikwidować wypaczeń, ani obronić socjalizmu  –  ale dziś, mimo wszystko, są chyba szanse na powodzenie takiego projektu: kapitalizm tak, wypaczenia nie!


Powiedzmy sobie szczerze: umiejętność czytania polega na selekcji. O wiele więcej skorzysta czytelnik kilku dogłębnie przeczytanych książek niż ktoś, kto niczego po przeczytaniu setek nie pamięta. Nie da się przeczytać wszystkiego i uświadomienie sobie tego prostego faktu idzie w parze z pogodzeniem się z własną skończonością. To jest wyzwalające odkrycie.


Co robię z samego rana? Nie śpię. Po co śnić, skoro prawdziwe życie jest takie pasjonujące? Czy może być coś lepszego od leniwej niedzieli? Od czytania w łóżku? Picia kawy? I jajecznicy? My na Manhattanie nie próżnujemy, śniadanie to wystawny brunch z szampanem i setką najbliższych przyjaciół… i wrogów.


Twórcy przepisów w Kalifornii wprowadzili dzisiaj opłatę karną obowiązującą na terenie całego stanu. Kierowcy będą karani mandatem w wysokości 150 dolarów, jeśli w czasie jazdy zostaną przyłapani na rozmowie przez komórkę, jedzeniu lub poprawianiu makijażu. Zobaczyłem to dzisiaj na głównej stronie i mówię wam – omal nie rozwaliłem samochodu, kiedy zacząłem to czytać.


Po takiej lekturze zaczerwieniłby się nawet glina z obyczajówki!


Wisława Szymborska. Nie tylko poetka, lecz także filozof i mędrzec. Często w jednym jej zdaniu odnajduję coś, o czym myślę pół życia. Czytam i dziękuję, że dane są mi te zdania, klucze otwierające tyle pozamykanych drzwi.


Prezydent Bush dużo czyta w to lato. Dzisiaj Biały Dom wypuścił listę letnich książek prezydenta. Czyta on głównie nie-fikcję. Fikcję woli zostawić na wypadek, gdyby potrzebował powodu do inwazji na jakiś kraj.



1101 - 1150

Czytanie gazet należy zaczynać od działu sportowego. Wiadomości sportowe odnotowują sukcesy ludzi, pierwsze stronice – porażki ludzi.


Gdzieś to czytała albo mi się śniło:
„Chmiel na bezsenność, a sen na – bezmiłość.
Poduszkę z chmielu gdy sobie umościsz,
Zaśnij, bo na cóż życie bez miłości”...


Jedną z radości jest szansa przeżywania różnych rzeczy na nowo, np. lektur z dzieciństwa. Fenomenalne książeczki filozofujące dla dzieci czytam Kubusiowi, ale też i sobie. Nie cierpię za to prac ręcznych. Do wycinanek, wylepianek, ciastoliny nie potrafię się przemóc nawet dla syna. Mnie pozostaje sport i czytanie.


Co do roli Edwarda myślałem, że to wstyd nawet iść na przesłuchania. Kiedy czytasz jego opis, to myślisz, że zapadniesz się pod ziemię. W tym sensie, że Edward jest zbyt dobry, żeby był prawdziwy. To znaczy, brałem udział w przesłuchaniach i powiedziałem, „Hej! Myślę, że jestem idealny do tej roli!”


Człowiek najczęściej postępuje odwrotnie, niż sądzi i niż to sobie zaplanował. Gdy dokądś jedzie, wraca do siebie. Kiedy myśli, że czyta - w istocie sam coś pisze. Chce pomóc, a rani... Tak naprawdę większość ludzi nie chce ani nowego życia, ani innego świata.


Na kolację filet z wiersza kupiony w dyskoncie spożywczym.
Cała Polska czyta dzieciom, cała wiara zapierdala po markecie.


Encyklopedii nie czyta się od początku do końca. Jej lektura opiera się na wyborze. Jednak jeżeli ktoś szuka konkretnego terminu czy nazwiska, to ważne jest, żeby lektura hasła zachęciła go do sięgnięcia po jakieś inne, pokrewne.


Koniec i bomba,
a kto czytał, ten trąba!


– Jesteś dziś taki wesoły – zauważyłam. – Nigdy cię jeszcze takim nie widziałam.
– Chyba tak ma być, prawda? – Znów się uśmiechnął. – Pierwsza miłość odurza, upaja i takie tam. To niesamowite, jak wielka jest różnica pomiędzy czytaniem o czymś, oglądaniem o tym filmów, a doświadczaniem tego czegoś w prawdziwym życiu, nie uważasz?


Ludzie codziennie oglądają po kilka godzin filmów. Być może niektórzy z nich mogą mieć problemy z przeczytaniem noweli, ale język filmowy na pewno czytają doskonale.


Czytanie jest jak narkotyk, który przyjemnie stępia kontury rządzącego nami okrutnego życia.


A kto się kocha w czytaniu, bywa z Duchem w rozmawianiu.


To nie są książki do czytania. Raczej do pisania.


Ludzie mało czytają. Wiele się na to składa. Naprzód to, że książka dziś za droga, jak na kieszeń wykształconego człowieka, a niewykształcony zawsze się bez niej obchodzi. Potem to, że wolne chwile, które dawniej człowiek czytający spędzał z książką w ręku, dziś mu zabiera radio, kino, sport, a niekiedy dancing. Może być, że tu przyczyna, a może i gdzieś indziej.


Kiedy wracamy do tekstów, które wydawało nam się, że świetnie znamy, to jest trochę inaczej niż z powrotami do kobiet. Zaskoczenie, niespodzianka. Nowe olśnienia, oczarowanie. Nie dlatego, że wtedy mało wnikliwie czytałem.


Czytanie, czytanie książki – to dla mnie penetracja wszechświata.


Kim byłem dziesięć lat temu? Myślę, że dość zakompleksionym człowiekiem. Sportowcem. Chodziłem też do klasy o profilu matematyczno-fizycznym, więc kierowałem się logiką. Czytałem szkolne lektury i nie miałem powodzenia u dziewczyn. Byłem brzydki – miałem fryzurę na grzybka, diastemę między jedynkami i pełno piegów...


Czytanie gazety zastępuje nowoczesnemu człowiekowi poranną modlitwę.


Wtedy czytałem namiętnie Romana Dmowskiego, byłem zafascynowany ''Polityką polską i odbudową państwa''. Gdybym wtedy spotkał młodych narodowców, oczywiście nie jakichś głupich narodowców – związek mógłby być silniejszy.


By stać się tym, czym się stał, musiał świetnie umieć czytać z ludzkich twarzy, widział więc teraz, że moje słowa ''były'' prawdziwe, ponad wszelką wątpliwość.


Jeszcze nie umiemy czytać sensu bólu miłości. Jeszcze nie poznaliśmy dogłębnie tajemnicy Dobra, które pragnie być sobą, a staje się sobą przez poświęcenia dla ''innego''.


Czytanie książek uczy rozumienia tekstu, rozumienia rzeczywistości, uruchamia wyobraźnię. Jeśli nauczymy młodych ludzi kreatywnego operowania obrazem, słowem, dźwiękiem, to nie będą w pracy myśleć schematycznie.


Przejście przez most było powszechnie uznawane za akt równoznaczny z popełnieniem samobójstwa. Szli tam jedynie młodzi, ciekawscy oraz straceńcy. A także chciwcy. Czytałem relację o tym, jak pewien człowiek przeszedł na drugą stronę, by wynieść stamtąd antyki, które uległy dezintegracji z chwilą, gdy tylko znalazł się za mostem; gdy wynurzył się ze spowijającej miasto mgły.


Obserwowałam, podziwiałam panią Krystynę zza kulis, w tych jej największych rolach. Dla małej dziewczynki było to wielkie, niezapomniane przeżycie. Nie raz zdarzało mi się płakać za sceną ze wzruszenia. Od swojej mamy wiedziałam, że pani Krystyna jest wspaniałą śpiewaczką, to się potwierdzało w późniejszych latach, w wielu publikacjach, które czytałam. Miała przepiękny głos.


Zawsze w takich sytuacjach winni są Żydzi, cykliści, ale najczęściej literatura. Czytając ten artykuł miałem od razu wrażenie, że nie orzeł to pisał, ale reszka.


(…) szczególnie w Szwecji Astrid Lindgren otoczona jest nimbem kultowości. Trzydziestoletni Szwedzi traktują jej twórczość niemal jak Biblię, a wydanie audio, na którym Astrid sama czyta swoje książki, jest białym krukiem. To jest dla mnie ogromny zaszczyt, że mogę przeczytać te książki w języku polskim. Są niezwykłe. Dlatego też staram się, żeby w moim wykonaniu nie umknął ich czar.


Nieszczęście nauczyło mnie jednego – uciekłam się do czytania, aby zapomnieć o tym, co mnie nęka i otacza...


(...) jedyny przyzwoity obyczaj, którego należy bronić stanowczo, to obyczaj czytania, podczas gdy reszta jest kwestią sumienia każdego z osobna (...).


Cóż to czytasz, mości książę?
Słowa, słowa, słowa.

Hamlet (postać) (do Poloniusa.)

'''Danielle:''' Ma dopiero 6 lat, a czyta jak trzecioklasista!
'''Bree:''' A co będzie za rok, gdy osiągnie twój poziom?

Danielle Van De Kamp (Bree była przeciwna temu, że Danielle sama uczyła synka zamiast wysłać go do dobrej szkoły.)

Sporządzał stale wypisy i wszystko, co czytał, przechodziło obok głowy z jednej książki do innej.


Tymczasem dorośli w garniturach nieruchomo siedzą albo stoją, czasami z ponurymi minami czytają gazety, ze złością stukają w ekrany smartfonów, popijają wrzącą kawę z jednorazowych kubków i rzadko kiedy w ogóle mrugają oczami.


Dorosłe czytanie dziecięcych lektur jest przyjemne również dlatego, że widzimy podszewkę, czyli to, jak każda książka jest zrobiona. Odczytujemy aluzje literackie i ukryte emocje.


Żyjemy w niedoskonałym świecie, ale nie musi tak być. Możesz to zrozumieć, czytając książki, albo odkryć tę nową buntowniczą inteligencję, budząc się we własnych wymiocinach. Tak czy inaczej wygrasz. Bez występku nie ma mądrości. Bez mroku – światła.


Brukowców nie należy czytać bo kłamią, a na dodatek są głupie. Moja babcia uczyła nas, że nie wypada plotkować – pisemka kolorowe zajmują się wyłącznie plotką, a więc nie wypada ich czytać.


Czytałem kiedyś o wymieraniu tych pięknych żurawi w Japonii, gdzie one są jakby narodowym symbolem i nikt się tym nie przejmował. Zapytali ich: „Czy obchodzi was to, że przez zanieczyszczenia umierają wasze żurawie?”, a oni odpowiedzieli: „Cóż, mamy ich zdjęcia w muzeach, więc nie ma dla nas znaczenia to, czy one rzeczywiście istnieją”. To jest właśnie pieprzony ''Nowy, wspaniały świat''.

Bruce Dickinson (o inspiracji do albumu ''Brave New World''.)

Teilhard de Chardin jest niewątpliwie najwięcej czytanym autorem zarówno w lożach [masońskich], jak i w seminariach.


''Inne głosy, inne ściany'' były próbą egzorcyzmowania demonów (…) próbą nieświadomą, całkowicie intuicyjną, bo nie zdawałem sobie sprawy, że z wyjątkiem paru wydarzeń i opisów jest w jakimkolwiek poważnym stopniu autobiograficzna. Czytając ją teraz ponownie, uważam takie zwodzenie samego siebie za niewybaczalne.


W Europie, gdy czytałem o Afryce, zdawało mi się, że znam ten kraj daleki, lecz naprawdę poznałem go dopiero tu, z bliska.


Dzięki rozpowszechnieniu oświaty można dziś czytać, pisać i publikować, nie przestając być analfabetą.


Każdy trener musi się liczyć z presją. Andrea nie zna jednak języka polskiego. Nie będzie oglądał polskiej telewizji, czytał waszych gazet ani przeglądał stron internetowych. Nie musi zatem przejmować się opiniami mediów czy kibiców. Może spokojnie skoncentrować się na pracy.


Dziś w cyklu ''Wiersze Najszczersze'' Krystyna Garmaż z tomu ''Mój warsztat w Karl-Marx-Stadt''. Wiersz w wykonaniu Feliksa Paprota czyta Jan Dąbal.


Gdybyś przynajmniej, zamiast się uczyć, robiła coś pożytecznego! (...) Czytała Platona, poznała nowy język obcy... zrozumiałbym, doprawdy.


Ja, czytając każdą jej książkę, chciałam, żeby broń Boże właśnie nie Ten bohater okazał się potem zbrodniarzem.


Jak wiadomo, wydawcy nie boją się niczego tak jak wydawania książek, gdyż w pełni już działa tak zwane prawo Lema („Nikt nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”), ze względu na powszechny brak czasu, nadmierną podaż książek oraz zbytnią doskonałość reklamy


Cóż jest świat? Świat jest księga albo pismo boże,
W którym wszechmocność, mądrość jego czytać może,
Dobroć i wieczność, każdy, ani było trzeba
Inszego Adamowi do poznania nieba.


Wpadam w zachwytu
upojny wir przy
Czytaniu wierszy poety Wirpszy.

Julian Tuwim (przykład zastosowania homofonii w celach artystycznych.)

Byłem przerażony, gdy czytałem wspomnienia Tony'ego Blaira i widziałem jak ważną rolę odgrywał Murdoch w życiu publicznym jego kraju. To, że jeden z naczelnych „News of the World” współpracował z Cameronem, to też pokazuje związki między dziennikarzami Murdocha a polityką. To było dla mnie przerażające.


Przyprowadziłem do „Gazety” Wojtka Tochmana. Bez sensu, żeby tu nie pracował. Hanna Krall czytała jego reportaż na 1,5 strony maszynopisu 1 minutę. Poprawiała 3 minuty i w 7 sekund napisała na nim: „Natychmiast przyjąć do pracy!”. Był zaskoczony. Przyjęty w 4 minuty 7 sekund.


Głos żywy ma do siebie, że nikt nigdy po dwa razy nie wypowiedział tychże samych rzeczy tymże samym wydźwiękiem i gestem. Słowo więc, raz rzeczone, ma niepowrotność swą. Czytanie więc ma stronę monumentalną, czytanie więc sztuką jest. (VII)



1151 - 1200

Ograniczenie lektury uważam za czyn bardziej ascetyczny niż ograniczenie ilości potraw.


Tradycyjna, papierowa prasa odchodzi już w przeszłość. Wkrótce będziemy czytać wyłącznie artykuły z Sieci i blogi. A tych zazwyczaj nikt nie kontroluje, ludzie piszą, co im się podoba.


Są ludzie, co mówią wieloma językami obcymi i w żadnym z tych języków nie mają nic do powiedzenia. I tak samo są ludzie, co potrafią czytać w myślach, ale ani w ząb żadnej z tych myśli nie pojmą.


Codziennie wybieram do czytania jeden wiersz.


Orson Scott Card – Inteligencja i talent, rzadka umiejętność napisania książki, którą czyta się z przyjemnością, a która po przeczytaniu daje czytelnikowi powód, by przez chwilę pomyśleć. Jeśli więc ktoś lubi czytać i lubi myśleć, na ''Siódmym synu'' nie zawiedzie się.


Jeżeli ktoś okazuje skruchę, próbuje się to tłumaczyć na różne sposoby, często całkowicie bzdurne, na przykład, że ludzie okazują ją pod wpływem jakichś środków chemicznych. O sobie mogę powiedzieć, że będąc ponad rok w więzieniu, pracując, czytając, studiując, cały czas zachowałem trzeźwy umysł i doszedłem do tego, by porzucić wszystkie bajki i konrtrrewolucyjne głupstwa.

Nikołaj Bucharin (z mowy końcowej)

Raczej ludzie, którzy czytają książki, nie wszczynają awantur.


(…) nie miałem w ręku żadnego komiksu, odkąd skończyłem 15 lat! Ze zdziwieniem wciąż czytam w Internecie, że jestem ich fanem.


Wszyscy piszą wszystko, ale czytają tylko fantastykę i Grocholę.


– Łatwiej czytać w gwiazdach niż w ludziach, przyjacielu (...) Więc? Mów zwyczajnie.
– Nie chcę żyć – wykrztusiłem – A to bardzo dobrze. To znakomicie. Dzięki temu zaczniesz żyć na nowo.
– Ale życie to trwoga! Mam dość.
– Życie to ty sam i wszystko, co cię spotka. Ty sam, początek i koniec, w tobie się wszystko zamyka.


Zanim zostałam pisarką byłam zagorzałą czytelniczką. Zawsze marzyłam o tym, by opowiadać historie w stylu tych, które wzruszały mnie podczas lektury. To właśnie było głównym bodźcem. Inspiracje, styl, wymowa kształtowały się stopniowo.


Jeśli uczniowie mylą zabory z okupacją, to znak tego, że może inaczej trzeba uczyć historii. Jeśli uczniowie nie czytają lektur, to może należy wybierać inne. Literaturę piękną w szkole zabija się tępym nożem.


Masę czytam, bo większość książek znam z okładek.


Nietzsche napisał ponad sto lat temu, że czytać trzeba powoli, wolno przeżuwając, i nic się od tego czasu nie zmieniło. Poza tym pamiętajmy, że nie czyta się w izolacji, bo książki łączą się ze sobą – czytanie jednej zakłada już znajomość drugiej, trzeciej i tak dalej. Jak z życiem – człowiek zawsze już jest jakoś w życiu zahaczony, umocowany, nigdy nie zaczyna od początku.


Czytanie to wolność. Gutenberg wypuścił dżina z butelki. Drukowana plaga spadła na owczarnię Europy i zamieniła ją w stado wilków.


Ludzie czytający esemesy podczas jazdy samochodem mają sześciokrotnie większe prawdopodobieństwo spowodowania wypadku. Gdy o tym przeczytałem, omal nie wpadłem w poślizg.


Czytajcie między wierszami. Spotkamy się za lat 200
gdy zapomniane będą mikrofony w ścianach hotelu
i nareszcie zasną, staną się skamieniałościami.


Nie czytaj żadnych książek historycznych, a tylko biografie, gdyż tam znajdziesz życie, nie teorie.


Zawsze wszystko muszę robić sam. Nie można już liczyć na nikogo w dzisiejszych czasach. Wszyscy są zbyt zajęci czytaniem o umierających gwiazdach popu i portkach Iron Mana.


W więzieniu byliśmy odcięci, czytanie gazet było zabronione. Ale udawało się nam przemycać gazetę. Powoli, na odległość, poznawałem Rosario, ponieważ pisała do ''La Prensa'' i była poetką. Ja też lubię pisać, więc mieliśmy coś wspólnego, wysyłałem jej wiersze.


Wierzę, że Internet spowodował prawdziwą rewolucję w pisarstwie. Niektórzy ludzie twierdzą, że odciągnie on czytelników od książek, ale to nieprawda. Uważam, że dzięki Internetowi wszyscy piszemy i czytamy więcej.


Umarli nie czytają listów.


Zrozumieć rzeczywistość w stanie kryzysu: nie traktować załamań i krachów ani jako przebiegłych spisków zawiązanych przez wrogie siły, ani jako całkowicie przygodnych zdarzeń, lecz dociekać i badać ich przyczyny jako element przemian zachodzących w świecie, który nie ma obowiązku przyznawania racji naszym o nim wyobrażeniom – to pierwszy powód, dla którego warto czytać Szekspira.


Tatulek siedzi w domu. Dobrał się do biblioteczki Grzesia i robi sobie powtórkę z literatury rozrywkowej. Czyta stare Jurandoty, Marianowicze, Turima, Słonimskiego i różne opary absurdu. I ryczy z radości.


Uwielbiam nieprzewidywalność. Czytając książkę, chcę być zaskoczony, zaszokowany i przerażony. Chcę drżeć z niepewności. Dlatego piszę książki fantasy.


To najbardziej przerażająca rzecz, jaką czytałem od czasu ''Milczenia owiec''.

Ken Livingstone (o biografii konserwatysty Borisa Johnsona, burmistrza Londynu od 2008.)

Jak słyszę w telewizji albo jak czytam w gazetach o szkole we Francji, o szkole w Ameryce, to po prostu nie rozumiem, o co chodzi. Tamte szkoły można lubić. I uczyć się jest ciekawie. I nie denerwuje się człowiek tak strasznie. I nie czuje się śmieciem i niewolnikiem.


Nie lubię dorabiać tak zwanych interpretacji do tego, co piszę. Postawiam osąd czytającym. Prezentowany wybór jest wędrówką po moim odkupionym świecie, w którym cierpienie nie zawsze jest nieszczęściem, może być próbą wierności wobec tajemnicy, a śmierć jest spotkaniem z Bogiem, który jest miłością.


Mam liczne dowody na to, że zagranicznych listów żadna cenzura nie czyta. Korespondencją przyzwoitych ludzi nikt się nie interesuje, a na razie jeszcze jesteśmy przyzwoitymi ludźmi.


„Na prima Aprilis nie wierz, bo się omylisz” lub „nie czytaj, bo się omylisz”

Prima aprilis (przysłowie ludowe)

Jest krótka, ''the neverwriting novel'', niedopowieść. Czytasz i czujesz niedosyt, dziecino, jak w doskonałym seksie.

American Dream. Niedopowieść (o swojej książce w rozmowie z Natką.)

Gdyby mój szef chciał czytać wszystkie skargi na mnie, nie miałby czasu pogłaskać psa!


Teraz lepiej umiem czytać scenariusz i rozmawiać o nim; przyznaję sobie prawo powiedzenia: „Tak, ale...”. Wcześniej nie odważyłbym się na to. Czułem się zbyt niedojrzały, by zasugerować reżyserowi, że być może się myli.


Czytanie mało a dokładnie jest właściwe wielkim głowom.


Czytam tak, jak pan ordynator chciał – analfabetycznie.


Nie wiem, ile książek przeczytałem tego roku we Wrocławiu; przypuszczam, że kilkaset. I z każdym dniem wiedziałem mniej, i z każdym dniem popadałem w rozpacz, że nigdy nie przeczytam tego, co powinienem przeczytać. Wreszcie dano mi Gombrowicza do czytania i wtedy już oszalałem zupełnie.


Po prostu zawsze jestem przygotowana, ale to nie znaczy, że wiem wszystko. Czytam wszystkie scenariusze, żyję tym w sposób naturalny, bo to już trzynasty sezon.


„Przegląd [Sportowy]” czytam do dziś, a zaczęło się razem z pierwszymi sukcesami. Rodzice zbierali wycinki, gdy tylko coś o mnie napisano.


Kiedy się związaliśmy, kazał mi spisać nazwiska wszystkich mężczyzn, z którymi wcześniej spałam. Podeszłam do tego dość żartobliwie – i nagle zorientowałam się, że John traktuje to ze śmiertelną powagą. Nie podobało mu się nawet, że znam japoński, bo to sprawiało, że nie miał dostępu do pewnej części mojego umysłu. Nie pozwalał mi czytać japońskich książek ani gazet.


Czytam Sienkiewicza. Dręcząca lektura. Mówimy: to dosyć kiepskie, i czytamy dalej. Powiadamy: ależ to taniocha – i nie możemy się oderwać. Wykrzykujemy: nieznośna opera! i czytamy w dalszym ciągu, urzeczeni. Potężny geniusz! – i nigdy chyba nie było tak pierwszorzędnego pisarza drugorzędnego. To Homer drugiej kategorii, to Dumas Ojciec pierwszej klasy.


Wiedzy nabywa się czytając książki, lecz wiedzę najpotrzebniejszą – znajomość świata – zdobywa się czytając w żywych ludziach i studiując wszystkie ich wydania.


Ludzie w gruncie rzeczy nie czytają; albo jeśli czytają, nie rozumieją, albo jeśli zrozumieli, zapominają.


Nie pozwalaj sobie czytania romansów, a zbędzie ci chwil dosyć do potrzebniejszych zatrudnień. W tym wieku osobliwie, ten rodzaj literatury szczególniej francuzkiej, jest tak zgubnym, że jej nieznajomość jest prawdziwą zaletą.


Jednej rzeczy trzeba wystrzegać się w tych sprawach: małostkowości, pedanterii i tępej dosłowności. Czy zauważyliście kiedy, że między wierszami pewnych książek przelatują dumnie jaskółki, całe wersety jaskółek. Należy czytać z lotu tych ptaków.


Czytając Biblię, cały czas obcujemy z wywrotowym Bogiem. To samo dotyczy Jezusa z Nazaretu. Jesteśmy zobowiązani do wywrotowości.


Wciąż nie wiem, gdzie się podział ten czas. Kiedyś czytałam, że wedle dużego prawdopodobieństwa wszystko, co się zdarza, jest przechowywane w jakimś miejscu we wszechświecie, a czyjaś osobista historia – wszelka historia, jak sądzę – tkwi jak poskładane kartki papieru w kieszeniach i czarnych dziurach czasu i przestrzeni.


MŚ: Czytanie wierszy powoduje, że natychmiast zaczynam je pisać, więc wolę nie czytać, po to żeby wiersze przychodziły skądinąd.
red: Czyli skąd?
MŚ: Skądinąd. No nie wiem skąd. Skądś tam.


Wpadam w zachwytu
upojny wir przy
Czytaniu wierszy poety Wirpszy.


Czytam kilka rzeczy, ponieważ zajmowanie się długie jednym przedmiotem nużyłoby mój bez tego nieraz wyczerpany umysł. Gdy jestem absolutnie niezdatna do produkcyjnego czytania, przerabiam algebraiczne lub trygonometryczne zadanie, bo te nie dopuszczają kompromisów z uwagą i wytrzeźwiają mnie.

Maria Skłodowska-Curie (grudzień 1886.)

Weroniki Rosati jest mi bardzo żal. Czytałam tę książkę i jako kobieta czułam się, jakby ktoś na mnie zwymiotował.



1201 - 1250

Chciałabym, by w czasie lektury moich opowieści o kotce Suzy każdemu czytającemu zrobiło się przyjemniej i weselej.


Kiedyś, dawno temu bardzo lubiłam czytać książki, ale nic dobrego z tego nie wynikło.


Oglądaj telewizję – oglądaj i słuchaj
Ty nie masz myśleć – ty tylko słuchaj, oglądaj i czytaj


Nie wiem co to poezja
nie wiem, po co i na co,
wiem, że czasami ludzie
czytają wiersze i płaczą.


Faktycznie, gdy czyta się książki, widzi się obrazy. I nie trzeba do tego specjalnej szkoły. Było takie zjawisko w moim życiu jak „studiowanie malarstwa” i pewne jest, że w jakiś sposób przekładam obraz na dźwięk. I pewnie tak jest zawsze, ale nie staram się kontrolować tego procesu, po prostu wchodzę w tę sytuację.


Czytać, czytać i jeszcze raz czytać. To hasło każdego dnia. Musimy krzewić wartości prowadzące do wytworzenia nowego człowieka, nowego mężczyzny i nowej kobiety, którzy staną się podstawą socjalistycznej ojczyzny. To będzie nasz zbiorowy czyn budujący socjalizm.


Ostatni Imperator jest znacznie pobłażliwszy wobec szlachty niż wobec skaa. Postrzega ich jako dzieci swoich dawno nieżyjących przyjaciół i sojuszników, tych samych, którzy podobno pomogli mu pokonać Głębię. Od czasu do czasu wybacza takie przewinienia jak czytanie niepewnych tekstów czy wybijanie członków rodziny.


Lektura tekstów Tomasza potwierdza w pełni świadectwa przekazane przez jego współczesnych, a dotyczące jego osobowości: cechowała go wybitna zdolność panowania nad sobą, pogoda ducha i sposobu bycia, łagodność granicząca z pewną ociężałością w stosunkach z ludźmi; nad tym wszystkim górowała intelektualna swoboda kontemplacji.


Wybieraj produkty sezonowe. Kupuj żywność organiczną. Sprawdź, co produkt ma w składzie. Czytaj etykiety.


Gdy podłączamy się do sieci, wchodzimy w środowisko, które sprzyja pobieżnemu czytaniu, chaotycznemu myśleniu i powierzchownej nauce.


Nie wierz we wszystko, co czytasz.


Jak zaczynam czytać książki, to od razu kilka naraz.


Przeczytałam artykuł o stu książkach, które trzeba przeczytać przed śmiercią. W mojej rodzinie wszyscy mają wysoki cholesterol, więc zaczęłam czytać.


Z wiekiem przychodzi życiowa mądrość, która mówi, że kobiety trzeba szanować, ponieważ ich rola w naszym życiu jest naprawdę duża i to wbrew temu, co się może wydawać przy zbyt częstym czytaniu Hemingwaya czy Hłaski. Ja tymczasem cierpiałem wręcz na lekkie „zatrucie” Hłaską.


Z dzieł teologicznych należy czytać jedynie nieliczne i najlepsze. (…) Tak więc powinno się czytać dzieła ojców Kościoła tylko przez jakiś czas, abyśmy poprzez nie mogli dojść do ''Biblii'' (…) jedynie ''Pismo św.'' jest bowiem naszą winnicą, w której powinniśmy ćwiczyć i pracować.


Jak słyszę w telewizji albo jak czytam w gazetach o szkole we Francji, o szkole w Ameryce, to po prostu nie rozumiem, o co chodzi. Tamte szkoły można lubić. I uczyć się jest ciekawie. I nie denerwuje się człowiek tak strasznie. I nie czuje się śmieciem i niewolnikiem.


Moje życie, albo cudze. Najpewniej jakieś wymyślone. Ulepione z lektur, niespełnień, starych filmów, niedokończonych wojen, zasłyszanych legend, niewyśnionych snów. Moje życie. Kotlet z białka i kosmicznego pyłu.


Aforyzmu o książce nie potrafię niestety wymyślić. Książki kupuję, zbieram, czytam, nawet je piszę – i zanadto kocham, aby zbywać je aforyzmami.


Dużo czytaj, ponieważ nie da się operować bogatym, swobodnym słownikiem, nie czytając dobrej literatury.


Spytałby kto: dlaczego Msza Święta nie pospolitym się językiem sprawuje, ale niezrozumiałym łacińskim? Msza Święta i ofiara nie jest dla nauki i ćwiczenia rozumu, na które są kazania, czytania, upominania i katechizmy; ale jest dla pokłonu, który oddajem Panu Bogu, wdzięczni będąc dobrodziejstw Jego; jest dla ubłagania gniewu Jego i dla zjednania i uproszenia nowych dobrodziejstw i darów.


Nie pozwalaj sobie czytania romansów, a zbędzie ci chwil dosyć do potrzebniejszych zatrudnień. W tym wieku osobliwie, ten rodzaj literatury szczególniej francuzkiej, jest tak zgubnym, że jej nieznajomość jest prawdziwą zaletą.


Nie czyta się takich listów z rozmazaną szminką.


Potrzebuję Twojej obecności. Gdybyś mogła spędzić ze mną choć kilka tygodni, pogodzić mnie z życiem. Życie za kratami to piekło. Wszechobecne zasuwy wprowadzają człowieka w okropny stan. Czas nie łagodzi udręki duszy. Ty jedna możesz ją ukoić. Tak to właśnie wygląda. Marzę o jakimś zajęciu. Chętnie czytam, ale rzadko się zdarza, by lektura mnie wciągnęła.

Philippe Pétain (z listu do Annie Petain w grudniu 1945)

Im mniej czuję się na siłach, żeby zagrać daną postać, im częściej w czasie lektury scenariusza myślę: „Nie, nie, to nie dla mnie”, tym lepszą kreację udaje mi się stworzyć.


Czytanie jest inteligentną metodą oszczędzenia sobie samodzielnego myślenia.


Przyzwyczaić się do czytania książek – to zbudować sobie schron przed większością przykrości życia codziennego.


'''Matka Leszka:''' Byś już zgasił to światło. Nie rozumiem, co ty tam takiego widzisz ciekawego.
'''Leszek:''' Zaraz, zaraz. Jeszcze kawałek.
'''Matka Leszka:''' Ino czytasz i czytasz.
'''Leszek:''' Mówiłem mamie, że się nie mówi „ino”.
'''Matka Leszka:''' Ino jak?
'''Leszek:''' Ino „tylko”. Yyy, tylko „tylko”.


To właśnie jest głupie w tej całej magii. Przez dwadzieścia lat studiujesz czar, który sprowadza ci do sypialni nagie dziewice. Ale wtedy jesteś już tak zatruty oparami rtęci i półślepy od czytania starych ksiąg, że nie pamiętasz, co dalej robić.


Oglądam telewizję, a także czytam, na przykład Ryszarda Kapuścińskiego oraz Zygmunta Baumana. Nieodmiennie zresztą przychodzi mi wtedy na myśl, że jesteście prawdziwymi szczęściarzami, mając takich pisarzy i myślicieli.


(…) jedyny przyzwoity obyczaj, którego należy bronić stanowczo, to obyczaj czytania, podczas gdy reszta jest kwestią sumienia każdego z osobna (…).


Bestsellery to świetne urządzenie: wiadomo, jakie książki kupować, i nie trzeba ich czytać.


Komputery są jak lizaki psujące zęby. Dzieciaki je uwielbiają, ale kiedy się od nich uzależnią, nudzą się, gdy nie mają tego kolorowego ustrojstwa. Czytanie książek staje się dla nich nużącą pracą. W książkach nie ma efektów dźwiękowych i wszystko muszą sobie wyobrażać sami.


Czytałem dziś w gazecie: że w Gdańsku została zgwałcona czternastoletnia dziewczynka! I się powiesiła się. To ja w Białymstoku na pewno do tego nie dopuszczę.


Jasne myśli wprost z jasnych twarzy można czytać.
Same pewne odpowiedzi, żadnych pytań.


Im więcej książek ktoś przeczyta, tym jest głupszy (…) Można trochę czytać – ale gdy ktoś czyta za dużo – to go niszczy, dosłownie rujnuje.


Problem z Migalskim polega na tym, że grał rolę niezależnego komentatora, ale nim od dawna nie był. Każdym swoim komentarzem, a czytałem je bardzo uważnie, wspierał walkę polityczną PiS o Polskę Jarosława Kaczyńskiego. Ale nie przyznawał się do tego publicznie, zupełnie jakby bał się, że zostanie przyłapany. To nawet bywało zabawne.


Dlaczego dziwisz się, że widzę to, o czym ty czytałeś tylko w książkach?


Ludzkie uśmiechy, wyrazy poparcia, czasami nawet – zachwyty. To jest najmilsze i najwspanialsze. Świadomość, że tak wiele osób czyta moje książki i czasami utożsamia się z bohaterami i lubi ich. To dla mnie bardzo ważne.

Maria Ulatowska (odpowiedź na pytanie „Jakie są najprzyjemniejsze strony bycia pisarką?”)

Malraux twierdził, że dobrze wykształcony, spełniony młody człowiek powinien umieć skakać na spadochronie i czytać Platona w oryginale. Pozwolę sobie dodać, że powinien również umieć odróżnić bordoskiego Lafita od burgundzkiego Chambertin Clos de Beze.


Lubię czytać. Jak przeczytam, to rozumiem i już nigdy nie zapominam.


'''Cody:''' To prosiak Bailey. I chyba chce nam coś powiedzieć.
'''Zack:''' Nie, chce moją watę cukrową. Kup sobie jak chcesz!
'''Cody:''' London, Moseby, Bailey i Woody siedzą w areszcie i musimy ich ratować?
'''Zack:''' Mówisz po świńsku?
'''Cody:''' Nie, czytam po angielsku. Przyczepili mu kartkę.


Jeśli mierzyć kulturę umiejętnością czytania i pisania rozpowszechnioną wśród mieszkańców (nie kleru), to trzeba przyznać kręgowi bizantyńsko-słowiańskiemu znacznie wyższe kwalifikacje niż Zachodowi.